W Norwegii każda droga prowadzi przez krajobraz wart zapamiętania. Ale tylko jedna ma własny znak ostrzegający przed trollami. Trollstigen, czyli Droga Trolli, to jedno z najbardziej widowiskowych miejsc w Europie. Zjeżdżając po stromych serpentynach, nie sposób nie zatrzymać się, by podziwiać ten naturalny teatr skalnych ścian i wodospadów.
Spis treści
Droga, która nie wybacza błędów
Trollstigen, znana także jako Drabina Trolli, to odcinek drogi krajowej numer 63 w zachodniej Norwegii. Łączy miejscowości Åndalsnes i Valldal. To tylko 20 kilometrów, ale każdy metr tej trasy zapada w pamięć. Droga została oddana do użytku w 1936 roku po ośmiu latach budowy. Pracowali przy niej ludzie, którzy często zmagali się z trudnymi warunkami pogodowymi i skalistym terenem.
Zimą trasa bywa zamykana. Śnieg i ryzyko lawin są zbyt poważne. Otwarcie następuje zazwyczaj w maju lub czerwcu. Sezon kończy się zwykle w październiku. Każdy, kto planuje wyjazd w te okolice, powinien sprawdzić aktualne warunki na stronie Statens Vegvesen. Nawet latem mogą się zdarzyć dni, kiedy przejazd bywa zablokowany przez obfite opady deszczu.
Zakładamy wygodne buty i zabieramy aparat. Już za chwilę czekają nas jedne z najbardziej spektakularnych widoków w Norwegii.
Zobacz także: Tylko dla wytrawnych turystów. Widok z 2000 tys. metrów wynagrodzi trudy wspinaczki
Zakręty, które budzą respekt
Najbardziej znanym fragmentem Trollstigen jest ciąg jedenastu zakrętów w kształcie litery S. Droga wspina się ostro w górę, przecinając zbocze góry Stigrøra. Prowadzi przez skalne półki, nad przepaściami i wodospadami. Ruch jest jednokierunkowy w górę i dół, co pomaga uniknąć niebezpiecznych sytuacji na wąskich zakrętach. Mimo to kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność.
Samochody kempingowe i autokary mogą się tu zmieścić, ale bywa to wyzwaniem. W sezonie droga bywa zatłoczona. Najlepiej wybrać się tu wcześnie rano lub późnym popołudniem, gdy ruch jest mniejszy. Motocykliści często określają tę trasę jako jedną z najbardziej ekscytujących w Europie.
Pojazdy poruszają się wolno, ale to nie przeszkadza. Dzięki temu mamy czas, by rozejrzeć się wokół i naprawdę poczuć siłę tego miejsca.
Wodospady i platforma widokowa
Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Drogi Trolli jest wodospad Stigfossen. Spływa on z wysokości 320 metrów i tworzy widowiskowy obraz, zwłaszcza po deszczu. Woda rozpryskuje się na skałach i unosi w powietrzu w postaci mgły. Przy dobrej pogodzie tworzy się tęcza. Wodospad można podziwiać z mostu, który prowadzi przez niego – to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc na trasie.
Na szczycie trasy znajduje się nowoczesna platforma widokowa, zaprojektowana przez norweskich architektów. Została wbudowana w skałę i dyskretnie wpisuje się w krajobraz. Z tego miejsca rozciąga się widok na dolinę Isterdalen oraz zakręty Trollstigen. Gdy pogoda dopisuje, możemy zobaczyć nawet Alpy Romsdal. To miejsce, które trudno opisać słowami – trzeba je po prostu zobaczyć.

Trolle, legendy i znaki drogowe
Norwegowie kochają swoje legendy. Trolle zajmują w nich ważne miejsce. Zgodnie z wierzeniami te stworzenia zamieszkują góry i lasy, nie lubią światła i są ogromne. Droga Trolli zawdzięcza swoją nazwę właśnie tym postaciom. Wierzy się, że żyły tu od wieków i że nadal ukrywają się w skałach.
Tuż przy początku trasy stoi unikalny znak drogowy – trójkąt z sylwetką trolla. To nie jest żart ani dekoracja. Znak został oficjalnie zatwierdzony i informuje kierowców o trudnej trasie, na której należy zachować ostrożność. Jest jedyny w swoim rodzaju, co czyni go atrakcją samą w sobie. Wiele osób zatrzymuje się, by zrobić sobie z nim zdjęcie.

Krajobraz, który zapiera dech
Cała okolica Trollstigen to prawdziwy raj dla miłośników przyrody. Dolina Isterdalen u stóp serpentyn przypomina miejsce z baśni. Zielone łąki kontrastują ze skalistymi szczytami, a przez dolinę płyną rwące potoki. W oddali widać zasłonięte chmurami wierzchołki gór. Można się poczuć jak w innym świecie.
W okolicy znajdują się też liczne trasy piesze. Jedną z popularnych jest szlak na górę Bispen. Wymaga dobrej kondycji, ale nagrodą są panoramy zapierające dech w piersiach. Na mniej wymagających czekają krótsze ścieżki wzdłuż doliny. Warto zabrać ze sobą prowiant i spędzić tu więcej niż tylko chwilę.
Nie tylko samochodem
Choć większość odwiedzających przemierza Trollstigen samochodem, są też inne sposoby, by ją poznać. Część osób wybiera rower – to wyzwanie, ale również ogromna satysfakcja. Na górze czeka parking, informacja turystyczna oraz kawiarnia z widokiem na dolinę. Warto tu usiąść na chwilę i po prostu być. To jedno z tych miejsc, gdzie czas może się zatrzymać.
Droga Trolli to nie tylko atrakcja turystyczna. To także przykład połączenia człowieka z naturą. Droga została zbudowana z szacunkiem do gór, a nowoczesna infrastruktura nie zakłóca piękna otoczenia. Mimo że miejsce przyciąga tłumy, udało się zachować jego autentyczny charakter.




