Zielone serce Wysp Kanaryjskich z wulkanicznym pyłem u stóp

La Palma to wyspa, którą łatwo przeoczyć na mapie, ale trudno zapomnieć po wizycie. Nazywana zielonym sercem archipelagu, zachwyca nie tylko przyrodą. To miejsce, gdzie wulkaniczne krajobrazy spotykają się z lasami laurowymi, a ślady erupcji wciąż widoczne są na poboczach dróg. O La Palmie mówi się rzadziej niż o Teneryfie czy Lanzarote, ale kto raz się tu pojawi, ten wraca. Może nie zawsze fizycznie, ale myślami – niemal na pewno.

Wyspa, na której rządzi natura

La Palma jest najmniej zurbanizowaną z Wysp Kanaryjskich. Nie ma tu tłumów, hoteli z tysiącem pokoi, gwaru. Za to są wulkany, klify, lasy i spokojne miasteczka. Wjeżdżając w głąb wyspy, zostawiamy za sobą typowy nadmorski krajobraz. Zamiast tego widzimy zielone zbocza i głębokie doliny. Gdzieniegdzie pojawia się mgła, a przy drodze rosną dzikie bananowce i drzewa awokado.

La Palma to miejsce chronione. Większość jej powierzchni objęta została rezerwatami. Wiele tras prowadzi przez parki narodowe, gdzie obowiązują ścisłe zasady. Tereny porośnięte są wawrzynami, paprociami i sosnami kanaryjskimi, które wytrzymują nawet ogień. Tutejsza przyroda nie została zmieniona przez człowieka, co daje poczucie autentyczności.

Wzgórza wyspy La Palma we mgle
Wzgórza wyspy La Palma we mgle / Fot. Pixabay.com

Krater Caldera de Taburiente

W centrum wyspy znajduje się ogromne zagłębienie – Caldera de Taburiente. To nie jest typowy krater wulkanu, a raczej gigantyczna dolina. Ma około 8 kilometrów średnicy i jest otoczona wysokimi ścianami skalnymi. Z wielu punktów widokowych widać jej ogrom i dzikość. Wędrując po tych terenach, możemy natrafić na wodospady i strumienie, które przecinają gęste lasy.

Ścieżki bywają strome, ale dobrze oznaczone. Warto zabrać ze sobą prowiant i wodę, bo miejscami trasa wiedzie przez odludne rejony. W dolinie często słychać tylko ptaki i szum liści. To jedno z tych miejsc, gdzie naprawdę można się odłączyć od codzienności. I chociaż Caldera wydaje się dzika, jest dostępna nawet dla mniej wprawionych turystów. Wystarczy dobra para butów i chęć, by się zanurzyć w zieleni.

Zobacz także: Park Jurajski za dnia, kosmos w nocy? Odkryj tę niezwykłą wyspę!

Nowa ziemia po erupcji Cumbre Vieja

W 2021 roku La Palma znów znalazła się w centrum uwagi. Wulkan Cumbre Vieja obudził się po 50 latach ciszy i przez trzy miesiące wyrzucał lawę. Straty były duże. Domy i drogi zostały zniszczone, a część wyspy pokryła warstwa czarnego pyłu. Dziś teren ten można oglądać podczas zorganizowanych wycieczek.

Erupcja stworzyła nowy krajobraz. Powstała nowa linia brzegowa, a lawa dosięgła oceanu. Wokół Cumbre Vieja zobaczymy zaschnięte strumienie lawy, zbite w czarne, nieregularne formacje. Choć wydarzenie było dramatyczne, natura szybko zaczyna odzyskiwać teren. Turyści odwiedzają to miejsce z szacunkiem, bo widok jest przejmujący.

Niebo, które przyciąga naukowców

La Palma to jedno z najlepszych miejsc na świecie do obserwacji nieba. Nad wyspą panują wyjątkowo sprzyjające warunki – mało świateł, suchy klimat i wysokość. Na szczycie Roque de los Muchachos działa międzynarodowe obserwatorium astronomiczne. Można je zwiedzać, ale nawet bez wejścia do wnętrza robi wrażenie.

La Palma. Roque de los Muchachos
La Palma. Roque de los Muchachos / Fot. Pixabay.com

Wieczorami warto wybrać się w góry i spojrzeć w niebo. Droga Mleczna wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Można dostrzec konstelacje, których w miastach nigdy nie widujemy. Nie potrzeba nawet teleskopu – wystarczą nasze oczy i trochę cierpliwości.

Wioski, gdzie czas płynie wolniej

Na wyspie znajduje się wiele małych miasteczek, w których życie toczy się swoim rytmem. Los Llanos, El Paso, czy Tazacorte to miejsca, gdzie warto się zatrzymać na kawę albo lokalne wino. Spacerując po brukowanych uliczkach, można spotkać mieszkańców siedzących na ławkach lub rozmawiających przed sklepem.

Domy są niskie, często kolorowe, z charakterystycznymi drewnianymi balkonami. W sklepikach można kupić lokalne sery, miód z awokado i wędzoną paprykę. Czasem trafimy też na rękodzieło, ceramikę lub hafty. Wszystko robione lokalnie, często przez starsze pokolenia.

Zobacz także: Czarne plaże i zielone jezioro. Poznaj Lanzarotte

Plaże z czarnym piaskiem i spokojne kąpiele

Choć La Palma nie słynie z szerokich plaż, nie brakuje tu miejsc do kąpieli. Brzegi wyspy pokrywają plaże z czarnym, wulkanicznym piaskiem. Woda jest czysta, choć często trzeba uważać na fale. Popularne są naturalne baseny w skałach, jak np. Charco Azul czy La Fajana.

Warto zapamiętać, że zachody słońca na La Palmie są wyjątkowe. Gdy niebo zaczyna się barwić, a ocean robi się szklany, wszystko zwalnia. Taki moment można przeżyć w Puerto Naos czy na klifach w pobliżu Tijarafe. Mimo że słońce zachodzi każdego dnia, tutaj ten spektakl naprawdę zapada w pamięć.

Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska