To andaluzyjskie miasteczko zdaje się zawieszone między przeszłością a urwiskiem. Ronda, zbudowana na krawędzi skalistego wąwozu, urzeka nas swoją architekturą, historią i jednym z najbardziej spektakularnych mostów w Hiszpanii. To miejsce, które warto odkryć powoli, krok po kroku.
Spis treści
Miasteczko na skale – pierwsze wrażenie
Gdy docieramy do Rondy, uderza nas jej niezwykłe położenie. Miasteczko leży na dwóch płaskowyżach, które przedziela głęboki wąwóz El Tajo. W dole płynie rzeka Guadalevín, a po obu stronach przepaści widzimy bielone domy przyklejone do skał. Zbliżając się do centrum, zauważamy, jak miasto łączy historię i naturę. Wąskie uliczki wiją się między kamiennymi domami, a widoki z każdego zakątka zapierają dech. Ronda nie jest duża, więc bez problemu możemy ją zwiedzać pieszo. Każdy spacer prowadzi nas do punktu kulminacyjnego – mostu Puente Nuevo.
Puente Nuevo – symbol Rondy
Most, który widzimy dziś, powstawał przez ponad 30 lat. Budowę rozpoczęto w 1759 roku, a ukończono w 1793. Łączy dwie części miasta – starą i nową – rozdzielone ponad 100-metrowym urwiskiem. Kamienna konstrukcja wznosi się na trzech łukach i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych budowli Andaluzji. Gdy stajemy na moście, pod nami otwiera się przepaść. Możemy spojrzeć w dół i zobaczyć rzekę, która wyrzeźbiła ten wąwóz przez tysiące lat. Widok robi wrażenie. Most był używany nie tylko do komunikacji. W jego wnętrzu mieściły się różne pomieszczenia, między innymi więzienie. Z czasem otwarto tam małe muzeum. Spacerując mostem, widzimy także domy zawieszone nad krawędzią. Niektóre z nich to dziś pensjonaty i restauracje.
Zobacz także: To włoskie miasteczko zaraz może zniknąć. Już dziś mieszka tu tylko kilkanaście osób
Historia miasta zaklęta w murach
Ronda ma historię sięgającą czasów celtyckich. Później osiedlili się tu Rzymianie, a następnie Maurowie. Ślady tych epok są wciąż widoczne. Spacerując po La Ciudad, czyli starej części miasta, trafiamy na arabskie łaźnie, fragmenty murów obronnych i stare pałace. Widzimy też kościoły, które powstały na fundamentach dawnych meczetów. Po rekonkwiście miasto rozwijało się jako ważny ośrodek handlowy i rolniczy. W czasach nowożytnych Ronda stała się popularnym celem podróży intelektualistów i artystów. Bywał tu Hemingway, który opisał miasteczko w swoich książkach. Także Orson Welles był zafascynowany Rondą – jego prochy zostały rozsypane na jednej z lokalnych posiadłości. Dziś miasto żyje głównie z turystyki. Ale spacerując po jego ulicach, czujemy, że historia wciąż tu oddycha.

Plaza de Toros – arena, która przetrwała czas
Nie sposób pominąć Plaza de Toros, jednej z najstarszych aren walk byków w Hiszpanii. Zbudowana w XVIII wieku, mieści dziś muzeum tauromachii. Nawet jeśli nie jesteśmy zwolennikami korridy, warto wejść do środka. Arena robi wrażenie – zachowano jej oryginalny wygląd. Drewniane trybuny, piaskowe podłoże i krużganki oddają klimat epoki. Obok areny znajdują się także stajnie i kolekcje broni. Dowiadujemy się, jak rozwijała się tradycja walk byków i jak zmieniało się podejście do niej. Dziś odbywa się tu tylko jedna korrida rocznie, podczas lokalnego święta. Reszta czasu należy do turystów i lokalnych imprez.
Spokój w ogrodach i dzikiej przyrodzie
Po emocjach związanych z mostem i historią warto poszukać chwili ciszy. Idziemy do ogrodów Cuenca, które tarasowo schodzą wzdłuż wąwozu. Z każdego poziomu mamy inny widok na most i rzekę. Widzimy, jak natura splata się z architekturą. Dla bardziej aktywnych dobrym pomysłem będzie zejście w dół wąwozu. Ścieżka prowadzi do punktu widokowego, z którego zobaczymy most od spodu. To jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Rondzie. Warto też zajrzeć do Rezerwatu Sierra de las Nieves. Z Rondy możemy łatwo tam dojechać i spędzić dzień wśród przyrody. Góry, jaskinie, śródziemnomorskie lasy i ścieżki piesze zachęcają do dłuższych wędrówek.
Zobacz także: To jedno z najstarszych miast Chorwacji. Znajdziesz tu nawet cyklopowy mur
Dlaczego warto tu wrócić?
Ronda ma coś, co sprawia, że chcemy zostać dłużej. Mimo rosnącej popularności zachowała kameralny charakter. Kawiarnie z widokiem na wąwóz, małe sklepy z rękodziełem, muzea i brukowane uliczki tworzą niepowtarzalną atmosferę. Most jest tylko początkiem – Ronda oferuje dużo więcej. To miejsce, w którym łatwo się zatrzymać, odpocząć i nacieszyć prostymi chwilami. Gdy opuszczamy miasteczko, mamy poczucie, że zobaczyliśmy coś wyjątkowego. Nie tylko piękny most, ale też fragment autentycznej Andaluzji.













