Masz dość zatłoczonych kurortów, a na myśl o kolejkach w Tatrach robi ci się słabo? Wskakuj w kierunek północno-wschodni. Augustów – miasto uznane za „Najmilsze w Polsce” – to brama do krainy, gdzie sosny pachną historią, kanały płyną pod prąd czasu, a ścieżki z mchu prowadzą do miejsc, które zna tylko wiatr.
Augustów to początek jednego z najciekawszych regionów Polski północno-wschodniej. Na miejscu czekają dzikie zakątki, szlaki pełne opowieści i przygody na wodzie, które możesz zorganizować nawet z bonem turystycznym. A to dopiero początek.
Spis treści
Szlaki przez las: pieszo, rowerem, z dziećmi czy solo
Przede wszystkim w Puszczy Augustowskiej nie musisz wybierać między rekreacją a przygodą – możesz mieć jedno i drugie. Jest tu ponad 200 km oznakowanych tras, prowadzących przez lasy, jeziora i historyczne miejsca.
Pieszo przez dzikość
- Kozi Rynek (1,8 km) – krótka trasa przez rezerwat przyrody, gdzie 200-letnie sosny pamiętają jeszcze czasy powstania styczniowego.
- Kalejty (3,3 km) – widokowa ścieżka nad jeziorami Długim i Białym, idealna na rodzinny spacer.
- Szlak żółty Augustów–Mikaszówka (62 km) – dla wytrwałych. Trasa biegnie przez śluzy, lasy i wsie z historią.
- Szlak zielony wzdłuż Kanału Augustowskiego (40 km) – zróżnicowany krajobraz i dużo ciekawych przystanków po drodze.
Na dwóch kółkach
- Green Velo (Augustów–Studzieniczna, 12 km) – spokojna trasa z widokiem na Kanał Augustowski i leśne okolice.
- Pętla wokół jeziora Necko (15 km) – dobra na pół dnia i aparat fotograficzny.
- Ścieżki wokół Świętego Miejsca – dla bardziej doświadczonych rowerzystów, nie brakuje tu piasku i wąskich duktów.
Ciekawostka: Puszcza Augustowska leży na tzw. Sandrze Augustowskim – ogromnej równinie żwirowej ukształtowanej przez lodowiec, co tłumaczy piaszczyste ścieżki i nierówny teren.
Kanał Augustowski: jak carskie ambicje stworzyły turystyczny hit
Po pierwsze zbudowany w XIX wieku, Kanał Augustowski miał omijać pruskie cła i łączyć Niemen z Bałtykiem. Dziś to jedna z najpiękniejszych dróg wodnych Europy – 18 śluz, mosty i niezwykłe zakola w środku lasu.
Kajakiem przez historię (i bobry)
Oczywiście spływ Kanałem to klasyk – możesz go zorganizować samodzielnie lub z pomocą lokalnych firm. Trasa Dębowo–Mikaszówka jest łatwa i urokliwa, idealna dla początkujących kajakarzy. Po drodze spotkasz nie tylko inne kajaki, ale i bobry, czaple siwe czy ślady wydr.
Ciekawostka: W 2007 roku Kanał Augustowski został uznany za Pomnik Historii – jedno z najwyższych wyróżnień dla zabytków w Polsce.
Pro tip: Spływ można opłacić Bonem Turystycznym. Na dłuższą trasę warto zabrać termos – napar z igieł świerku działa lepiej niż kawa (a pachnie jak las po deszczu).
Rejs statkiem: wolniej, ale z klimatem
Od maja do września możesz wybrać rejs Żeglugą Augustowską. Trasa prowadzi przez jeziora i śluzy – najpopularniejszy wariant wiedzie do Studzienicznej, gdzie na wyspie stoi drewniany kościół z XVIII wieku. Po drodze mija się m.in. Pałac na Wodzie, dziś sanatorium i restaurację.

Leśne obserwatorium: dzika przyroda bez biletu
W Puszczy Augustowskiej możesz zobaczyć sceny, które dla większości są dostępne tylko w przyrodniczych filmach BBC.
- Łosie brodzące w bagnach,
- rosiczki polujące na owady,
- żurawie tańczące o świcie – wszystko to w jednym kadrze.
To także najchłodniejszy nizinny region Polski – idealny na upalne dni.
Wypad do Biebrzy: godzina drogi, całkiem inny świat
Biebrzański Park Narodowy – największe mokradło w Polsce – to raj dla fotografów i tropicieli. Wiosną łąki kwitną w dziesiątkach barw, jesienią słychać rykowiska jeleni. Z lokalnym przewodnikiem można zobaczyć tropy wilków albo wyruszyć na foto-safari.
Święte Miejsce: sacrum na skraju puszczy
Uroczysko Święte Miejsce nad Rospudą to wyjątkowy punkt – z krzyżami, kamieniami z tajemniczymi znakami i wodą, której przypisuje się uzdrawiającą moc. Według historyków, w 1283 roku ochrzczono tu ok. 1600 Jaćwingów. Miejscowi mówią, że najlepiej przyjść tu o zachodzie – światło i szum rzeki robią swoje.

Historia, która wrosła w las
Puszcza Augustowska to nie tylko przyroda – to także fragment żywej historii Polski i Europy.
Krzyżacy, generał i tunel
W Augustowie stała kiedyś strażnica krzyżacka. Z nią związana jest legenda o Ludwiku Pacu, generale, który uciekł z niej tunelem przed carskimi żołnierzami. Duchy ponoć wracają nocą, choć dziś to raczej punkt ciekawostek niż dreszczowców.
Dowspuda i ślady Szkotów
Pałac Paca w Dowspudzie dziś jest ruiną – w XIX wieku rozebrano go na cegły do pobliskich koszar. Ale jego historia wciąż żyje. Pac sprowadził do regionu szkockich osadników, którzy zakładali wsie o nazwach takich jak New York, Covenlock czy Bromfield. Ich znajomość nowoczesnego rolnictwa zmieniła oblicze okolicznych wsi.
Augustów: miasto wody, sportu i smaków
Augustów to więcej niż punkt na mapie – to miejsce, gdzie można dobrze zjeść, odpocząć i poczuć klimat regionu.
Co robić?
- Wyciąg do nart wodnych na Jeziorze Necko – pierwszy w Polsce!
- Spacer po moście w Studzienicznej i chwila zadumy na wyspie z drewnianym kościółkiem.
- Rower, kajak, nordic walking – wybór zależy tylko od ciebie.
Czego spróbować?
- Sękacz – wypiekany nad ogniem, wygląda jak pień drzewa i smakuje jak święta.
- Pierogi z grzybami, ziemniaki z ogniska, wędzony szczupak, nalewki z szyszek – wszystko świeże, lokalne i przygotowywane często w agroturystykach.
- Miód z leśnych pasiek to obowiązkowy zakup na wynos.
Gdzie spać?
Zamiast hotelu – wybierz agroturystykę nad jeziorem. O świcie budzą cię ptaki, wieczorem ognisko i historie gospodarzy. Wiele gospodarstw stawia na ekologię i regionalne tradycje – warto ich posłuchać (i posmakować).
Jak odkrywać odpowiedzialnie?
Puszcza Augustowska zachwyca, ale nie lubi nadmiaru. Chcesz wracać tu z czystym sumieniem? Oto kilka zasad:
- Zostaw tylko ślady stóp – zabierz śmieci, nie zabieraj mchu.
- Trzymaj się wyznaczonych tras – wiele terenów to obszary chronione.
- Nie hałasuj – nie tylko ze względu na innych, ale też na zwierzęta.
Puszcza Augustowska to jeden z tych miejsc, które potrafią zaskoczyć, nawet jeśli odwiedzasz ją po raz kolejny. Czasem wystarczy skręcić w mniej uczęszczaną ścieżkę, by odkryć coś nowego – czy to tajemnicze głazy, czy ciszę, jakiej nie zna miasto.
A jeśli chcesz wrócić – wrzuć monetę do Jałówki. Mówią, że rzeka zna się na marzeniach.









