Kawa z Teneryfy, która wygląda jak deser. Barraquito kusi warstwa po warstwie

Słońce Teneryfy zamknięte w szklance? Tak, to możliwe. Barraquito to nie jest zwykła kawa — to kawa, deser i fiesta w jednym. Wygląda jak instagramowy hit, smakuje jak urlop w środku zimy. A najlepsze? Zrobisz ją sam w domu, nawet jeśli Twoje baristyczne CV kończy się na parzeniu kawy rozpuszczalnej.

Barraquito: kawa, która wygląda jak deser i smakuje jak wakacje na Kanarach

Czym właściwie jest barraquito? Najprościej: małym spektaklem smaków i warstw, który narodził się na Teneryfie. Na dnie słodki fundament — mleko skondensowane, nad nim złocisty Licor 43, potem espresso, chmurka spienionego mleka i szczypta cynamonu z cytrusową dekoracją. Każda warstwa wygląda jak osobna historia, ale razem tworzą kanaryjskie arcydzieło.

Skąd się wzięło? Legenda głosi, że pierwsze barraquito powstało w kultowym Bar Imperial w Santa Cruz de Tenerife na zamówienie stałego bywalca o pseudonimie Barraquito. Oczywiście dziś znajdziesz je niemal wszędzie na Wyspach Kanaryjskich — pod nazwą Zaperoco lub Café leche y leche. Bez wątpienia to nie jest napój na szybko — to kawa, która mówi: „zwolnij, rozkoszuj się, odpocznij”.

Tak przygotujesz barraquito krok po kroku — nawet bez baristycznego dyplomu

Przepis wygląda na skomplikowany? Spokojnie. Zrobisz je bez problemu, jeśli zachowasz kolejność i trochę cierpliwości.

Sekretne składniki, które zamienią Twoją kawę w barraquito prosto z Teneryfy

Żeby Twoje domowe barraquito nie było tylko kawą z mlekiem, potrzebujesz kilku kluczowych składników:

  • Espresso — mocne, świeżo zaparzone, najlepiej z dobrej mieszanki ziaren.
  • Mleko skondensowane — słodki fundament (najlepiej min. 8% tłuszczu — nie oszczędzamy).
  • Licor 43 — hiszpańskie płynne złoto, waniliowo-cytrusowy likier, który robi różnicę.
  • Spienione mleko — najlepiej z pełnego mleka, dla aksamitnej pianki.
  • Cynamon — szczypta na wierzch dla aromatu i klimatu.
  • Skórka cytrynowa lub limonkowa — obowiązkowy paseczek świeżości.

Składniki na jedną porcję:

  • 1–2 łyżki mleka skondensowanego
  • 1 łyżka Licor 43 (albo więcej — poniedziałek wybaczy)
  • 30 ml espresso
  • 50–60 ml spienionego mleka
  • szczypta cynamonu
  • pasek skórki cytryny lub limonki

Przygotowanie:

  1. Mleczna baza — wlej mleko skondensowane na dno przezroczystej szklanki.
  2. Warstwa likieru — delikatnie wlej Licor 43 po ściance szklanki.
  3. Espresso — powoli dodaj kawę, najlepiej po łyżeczce, by nie zburzyć warstw.
  4. Pianka — na wierzch nałóż spienione mleko.
  5. Dekoracja — posyp cynamonem i dodaj pasek skórki cytrusowej.

Pro tip baristów: wysoka, przezroczysta szklanka to podstawa – tutaj liczy się efekt wizualny niemal tak samo jak smak.

Jak podkręcić barraquito? Proste triki, które zmienią smak

Przede wszystkim klasyczne barraquito to dopiero początek zabawy. Śmiało możesz modyfikować:

  • Mniej słodko? — użyj mniej mleka skondensowanego.
  • Inny likier? — zamiast Licor 43: Tia María (więcej kawy), Cointreau (pomarańczowy twist) albo wersja bezalkoholowa z syropem waniliowym.
  • Kawowi kuzyni: spróbuj też Café Bombón (espresso + mleko skondensowane) albo Café cortado (espresso z kapką mleka).
Szklaneczka z barraquito na stole wśród innych łakoci
Pierwsze barraquito powstało w barze Imperial w Santa Cruz / Fot. canva.com

Mieszać czy nie? Kanaryjczycy mają własną teorię na barraquito

Barraquito możesz pić na dwa sposoby:

  • Warstwowo — odkrywając powoli każdy smak.
  • Zmieszane — pełna harmonia słodkości, kawy i cytrusów.

Oczywiście lokalni podchodzą do tematu filozoficznie: próbuj, jak lubisz! Doskonale sprawdzi się jako deser do kawy — świetnie pasuje do tart cytrynowych, czekoladowych brownie, hiszpańskich churros czy klasycznego flanu.

„Barraquito to wyjątkowa kanaryjska kawa, która zachwyca zarówno smakiem, jak i wyglądem.”

Kanary w szklance: jak zrobić barraquito i poczujesz Teneryfę bez biletu lotniczego

Barraquito to nie tylko przepis — to nastrój. Namiastka urlopu nawet w środku jesiennego wieczoru. Zrób je sam i poczuj kawałek Kanarów bez ruszania się z domu.

Na co czekasz? Szklanka, likier, ekspres — i już jesteś na Teneryfie. Przygotuj, spróbuj, podziel się wrażeniami i… kto wie, może zaraz zaczniesz szukać biletów na Wyspy Kanaryjskie? Smacznego i buena suerte!

Olga Szarycka

Olga Szarycka