Nie trzeba jechać do Azji, by zobaczyć pola ryżowe. Wystarczy odwiedzić południe Europy. Hiszpania – kraj oliwek, pomarańczy i winogron – ma też własne pola ryżowe. Uprawia się tu odmiany, które trafiają do paelli. A wszystko to zaledwie kilka godzin lotu od Polski.
Spis treści
Hiszpańskie pola ryżowe naprawdę istnieją
Większość z nas nie kojarzy Hiszpanii z ryżem. Tymczasem jego uprawa ma tu wielowiekową tradycję. Największe pola znajdują się niedaleko Walencji, w Parku Naturalnym Albufera. To miejsce z lagunami, kanałami i rozlewiskami, gdzie ryż uprawia się już od czasów arabskich. Idealny klimat i wilgotne gleby tworzą warunki zbliżone do tych w Azji.
Położone blisko morza pola zmieniają swój wygląd w zależności od pory roku. Wiosną są zalane wodą, latem zielone, a jesienią złocą się przed zbiorem. To krajobraz, którego się nie zapomina.
Zobacz także: Barcelona czy Walencja? Spór o tę jedną rzecz trwa. Zobacz, która wersja wygra na Twoim talerzu!
Ryż do paelli z konkretnego miejsca
Najbardziej znaną hiszpańską potrawą z ryżem jest paella. I właśnie do niej wykorzystuje się odmiany uprawiane pod Walencją. Najczęściej jest to ryż typu bomba. Ma on krótki, zaokrąglony kształt i wyjątkową właściwość – dobrze wchłania smak bulionu, a przy tym nie rozpada się po ugotowaniu.
Ryż bomba to jeden z symboli kuchni wschodniej Hiszpanii. Używają go nie tylko kucharze w domach, ale też renomowani szefowie kuchni w restauracjach. W wielu miejscach podkreśla się, że danie powstało na lokalnym ryżu, a jego jakość wpływa na smak całej paelli.

Uprawa w rytmie natury
Sezon zaczyna się na wiosnę. Pola są wtedy zalewane wodą z pobliskiego jeziora Albufera. Ryż sieje się w maju, a zbiera najczęściej we wrześniu lub październiku. W tym czasie pola tętnią życiem – to dom dla wielu gatunków ptaków wodnych.
Uprawy prowadzi się w sposób zrównoważony. Rolnicy z okolic Walencji dbają o to, by zachować równowagę między działalnością rolniczą a ochroną przyrody. Dzięki temu region nie tylko produkuje ryż, ale też przyciąga turystów. W sezonie można tu zobaczyć proces zbioru, a nawet wziąć udział w warsztatach gotowania paelli.

Nie tylko Walencja
Choć region Walencji jest najsłynniejszy, ryż uprawia się też w delcie rzeki Ebro – na południe od Barcelony. Znajduje się tam rezerwat przyrody i pola, które przypominają te w Albuferze. To kolejne miejsce, gdzie woda i ziemia łączą się w uprawie tej niepozornej, ale ważnej rośliny.
W Hiszpanii produkuje się rocznie około 700–800 tysięcy ton ryżu. Większość z tego trafia na lokalny rynek, ale część jest też eksportowana. Mimo że hiszpański ryż nie jest tak znany jak tajski czy basmati, ma własny, wyraźny charakter.
Zobacz także: Tu królują Gaudi i… ziemniaki. Jesteś w Barcelonie, musisz tego spróbować
Dlaczego warto go spróbować?
Ryż z Hiszpanii nie jest egzotyczny, ale właśnie to sprawia, że warto go poznać. Jego smak i struktura sprawdzają się nie tylko w paelli. Można go użyć także do risotto, zup lub farszów. W Polsce da się go kupić w sklepach z hiszpańską żywnością – często oznaczony jako „Arroz de Valencia” lub „bomba”.
Podczas podróży do Hiszpanii warto odwiedzić restaurację serwującą lokalną paellę. Najlepiej taką, w której zaznacza się, że użyto ryżu z Albufery. To zupełnie inne doświadczenie niż danie z torebki. Ryż jest wtedy soczysty, a jednocześnie sypki. Wchłonął smak bulionu, warzyw i przypraw.
I nawet jeśli wcześniej nie zwracaliśmy uwagi na rodzaj ryżu, po tej wizycie zaczniemy to robić.













