Wygląda jak raj: błękitny basen, palmy, drink z parasolką i bufet pełen kolorowych dań. Ale wystarczy jeden nieświadomy błąd przy wyborze lunchu, by wakacje zamieniły się w koszmar. Tak właśnie skończyła podróż turystka z Poznania, która po zjedzeniu hotelowej sałatki w Egipcie trafiła z gorączką do lokalnej kliniki. Ekspertka ostrzega: nie wszystko, co wygląda apetycznie, jest bezpieczne – nawet w pięciogwiazdkowym hotelu.
Spis treści
Ekspertka ostrzega – kim jest i dlaczego warto jej słuchać
Jessie Chambers wie, o czym mówi – od dekady doradza podróżnym w renomowanej agencji Global Work and Travel i odwiedziła już 35 kurortów all inclusive na różnych kontynentach. To nie jest wiedza z broszury – to doświadczenie zdobyte w realnych warunkach, przy hotelowych bufetach, barach i recepcjach.
„Zawsze staraj się o świeżo przygotowane posiłki i korzystaj z najbardziej ruchliwych godzin bufetu, kiedy rotacja jest największa” – (The Sun, 2024-06-05).
Jej obserwacje są jasne: nawet w luksusowych ośrodkach łatwo o zatrucie, jeśli nie stosujesz się do podstawowych zasad higieny i ostrożności.
Najczęstsze błędy popełniane na wakacjach all inclusive
1. Buffetowa ruletka
Kolorowe półmiski z owocami, gotowe sałatki z majonezem, kremowe desery – to stałe elementy bufetów all inclusive. Ale to właśnie one najczęściej powodują zatrucia pokarmowe. Surowe składniki mogą być myte w zanieczyszczonej wodzie, a dania często stoją w ciepłym otoczeniu zbyt długo.
„Jeśli umyje się je w zanieczyszczonej wodzie, mogą w nich rozprzestrzeniać się bakterie E. coli” – (The Sun, 2024-06-05).
Ryż, makaron, a także potrawy z majonezem stają się siedliskiem salmonelli i bakterii Bacillus cereus, jeśli nie są odpowiednio przechowywane.
2. VIP bez rezerwacji
Wielu turystów żyje przekonaniem, że skoro zapłaciło za „wszystko w cenie”, to wystarczy zejść na kolację i będzie luksus. Tymczasem restauracje à la carte w hotelach są często oblegane i wymagają wcześniejszej rezerwacji – czasem jeszcze przed wyjazdem.
Brak planu oznacza jedno: stoisz w kolejce do ogólnego bufetu, a o romantycznej kolacji przy świecach możesz zapomnieć. Niektóre hotele wprowadzają limity wizyt w takich restauracjach – dlatego warto zapisać się z wyprzedzeniem, by nie stracić najlepszych kulinarnych atrakcji.
3. Napiwkowa amnezja
W krajach, gdzie all inclusive to standard – np. w Turcji, Egipcie czy Meksyku – napiwki wciąż są bardzo ważne. Nawet jeśli formalnie nie są obowiązkowe, w praktyce decydują o tym, jak szybko posprzątają ci pokój, jak wygląda twoje miejsce przy basenie, a czasem nawet – czy dostaniesz lepszego drinka.
„Z moich doświadczeń wynika, że warto mieć przy sobie rozmienioną walutę lokalną” – (The Sun, 2024-06-05).
Kilka dolarów wręczonych pokojówce lub barmanowi może znacząco poprawić jakość obsługi.
Praktyczne wskazówki i porady – jak unikać wpadek?
- Strategia świeżości
Wybieraj potrawy grillowane lub smażone na oczach gości. Unikaj dań, które stoją na bufecie dłużej niż 30 minut – zwłaszcza z majonezem, miękkimi serami czy mięsem.
- Kubek życia
Zabierz termiczny kubek. Dzięki temu unikniesz lodu z niepewnego źródła i skrócisz kolejki do baru.
- Godziny szczytu
Jedz między 12:00–14:00 i 19:00–21:00. Jedzenie jest wtedy najświeższe, a rotacja najszybsza.
- Piña colada 2.0
Zamawiaj drinki z ciemnym rumem – są intensywniejsze w smaku i często lepszej jakości. Unikaj koktajli z surowymi jajami i śmietaną.
TOP 5 błędów all inclusive, których nie chcesz popełnić:
- Sięganie po „świeżą” sałatkę w 35°C – potencjalna bomba bakteryjna, zwłaszcza jeśli była myta lokalną wodą.
- Brak rezerwacji w restauracjach tematycznych – zostajesz z tłumem przy bufecie i przeciętnym makaronem.
- Zerowe napiwki = zerowy priorytet – miły barman i szybka obsługa to często kwestia kilku euro.
- Lód do drinka z niepewnego źródła – czasem lepiej wypić ciepły sok niż walczyć z biegunką.
- Pakowanie talerza „na raz” – lepiej zrobić rekonesans niż zjeść coś, co już „żyje własnym życiem”.
All inclusive może być spełnieniem marzeń albo kulinarną pułapką. Sprawdzaj certyfikaty HACCP, myj ręce, wybieraj świeże dania i pamiętaj o rozsądnym podejściu do „darmowego raju”. Jeden błąd może zrujnować urlop – ale świadomy wybór sprawi, że naprawdę odpoczniesz.













