Kolory szlaków pieszych, szczególnie tych górskich wzbudzają wiele wątpliwości. Czy kolor szlaku w Polsce ma związek z trudnością trasy, a może oznacza jej długość? Czy na nizinach szlaki turystyczne są tak samo oznakowane jak te w Tatrach lub Karkonoszach? Sezon górskich wędrówek zbliża się wielkimi krokami, warto zatem przyglądnąć się oznaczeniom tras turystycznych i ich kolorom.
Spis treści
Kolory szlaków turystycznych w Polsce: co naprawdę oznaczają?
W Polsce za znakowanie szlaków odpowiada głównie Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (PTTK), które stosuje ujednolicony system pięciu podstawowych kolorów. Ich głównym zadaniem jest wskazanie rangi, długości i funkcji danego szlaku w całej sieci tras.
Szlak czerwony
Pomyśl o nim jak o górskiej „zakopiance” – główna arteria, często najbardziej widokowa, prowadząca przez najważniejsze punkty danego pasma, łącząca kluczowe miejscowości. Zazwyczaj najdłuższy. Ale uwaga! Jak na głównej drodze, bywa tłoczno, a „główny” nie zawsze oznacza spacerek – często wiąże się ze sporymi przewyższeniami i eksponowanymi odcinkami.

Szlak niebieski
To taka górska „ekspresówka”. Również szlak dalekobieżny, ważny, ale ustępujący rangą czerwonemu. Często biegnie równolegle lub stanowi ciekawą alternatywę. Podobnie jak czerwony, może zawierać trudniejsze technicznie fragmenty, więc nie daj się zwieść kolorowi nieba!

Szlak zielony
Twój ekspres do celu! Zazwyczaj prowadzi najkrótszą drogą do konkretnego miejsca – schroniska, szczytu, wodospadu. Ale pamiętaj, że „najkrótsza” czasem oznacza „najbardziej stroma”! Często przebiega przez lasy i tereny o łagodniejszym nachyleniu, ale nie jest to regułą.
Szlak żółty
Działa jak łącznik lub objazd. Pozwala przeskoczyć między innymi szlakami, skrócić trasę lub dotrzeć do mniej znanej atrakcji. Traktuj go jako uzupełnienie sieci – czasem łatwy i przyjemny, czasem zaskakująco wymagający.
Szlak czarny
Tajemniczy skrót. Zgodnie z zasadami PTTK, oznacza bardzo krótki szlak dojściowy, najszybsze połączenie z ważnym punktem (np. podejściem pod schronisko ze szlaku głównego). Jego sława jako najtrudniejszego to… no cóż, o tym za chwilę.
Kolor szlaku w polskich górach NIE równa się jego trudności
Zapamiętaj raz na zawsze: kolor szlaku w polskich górach NIE równa się jego trudności! To bardziej jak kategoria drogi – czerwony to autostrada, niebieski ekspresówka, a reszta to drogi lokalne i dojazdowe. Na każdej z nich możesz trafić na stromy podjazd lub łatwy, płaski odcinek.
Czarny szlak równa się mit największego wyzwania. Kiedy kolor nie mówi prawdy?
Ach, ten czarny szlak! Owiany legendą niczym potwór z Loch Ness polskich gór. Ileż to razy słyszałeś, że to trasa tylko dla komandosów? Czas rozprawić się z tym mitem raz na zawsze: czarny kolor NIE oznacza „najtrudniejszy”. To oficjalnie oznaczenie dla krótkich szlaków dojściowych. Skąd więc ta zła sława? Czarne szlaki to z definicji krótkie łączniki lub dojścia. A jak najszybciej pokonać różnicę wysokości? Ano, często prosto pod górę! Stąd wiele czarnych odcinków jest stromych, wymagających niezłej kondycji i pewnego kroku. Ale to nie czyni ich automatycznie ekstremalnymi czy technicznie najtrudniejszymi w okolicy. Równie dobrze czarny szlak może być krótkim, płaskim spacerkiem po lesie do ukrytej kapliczki czy punktu widokowego.
Zła sława czarnego szlaku wynika z pomyłki. Kolory mają znaczenie przy trasach narciarskich – w tym przypadku faktycznie czarna trasa zjazdowa jest tą najtrudniejszą. Trasa narciarska oznaczona jako niebieska jest najłatwiejsza, a czerwona średnio wymagająca.
Jak czytać górskie znaki? Praktyczny poradnik dla turystów
Skoro już wiemy, że kolor to nie wszystko, przyjrzyjmy się, jak czytać te wszystkie znaczki, żeby nie skończyć na szlaku donikąd (albo na Słowacji). Podstawowy znak to biały kwadrat z kolorowym paskiem w środku – prosty i logiczny. Szukaj go na drzewach, skałach, słupkach. Mapa papierowa i kompas to wciąż Twoi najlepsi przyjaciele – nie rozładują się i nie stracą zasięgu w środku lasu. Apki w telefonie są super, ale traktuj je jak wsparcie i nawigatora pomocniczego, a nie jedyne źródło informacji. Bo wiesz, bateria lubi paść w najmniej oczekiwanym momencie… Poza standardowymi szlakami pieszymi możesz też natknąć się na ścieżki edukacyjne (często inny kolor lub symbol), szlaki rowerowe, konne czy narciarskie (mają swoje oznaczenia), tablice parków narodowych (koniecznie przeczytaj zasady!) czy znaki szlaków międzynarodowych. Im więcej wiesz, tym pewniej się czujesz!
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Nawet jeśli znasz kolory szlaków jak własną kieszeń i potrafisz nawigować z zamkniętymi oczami (nie próbuj tego!), pamiętaj – góry to nie park miejski. Twoje bezpieczeństwo na szlakach zależy przede wszystkim od Ciebie. Oto kilka żelaznych zasad, których nie warto ignorować, jeśli chcesz wrócić z wycieczki w jednym kawałku i z uśmiechem.
Mierz siły na zamiary i wybieraj trasy adekwatne do kondycji i doświadczenia. Lepiej zacząć od czegoś łatwiejszego i stopniowo podnosić poprzeczkę. Górska pogoda potrafi zmienić się w pięć minut. Sprawdzaj prognozy tuż przed wyjściem (najlepiej z kilku źródeł) i bądź gotów na słońce, deszcz, wiatr i mgłę – czasem wszystko naraz! Ekwipunek to podstawa. Dobre buty to świętość. Do tego warstwy ubrań (na cebulkę), kurtka przeciwdeszczowa, czapka, rękawiczki (nawet latem w wyższych partiach!), apteczka, mapa, kompas/GPS, naładowany telefon (z powerbankiem!), czołówka (koniecznie!), jedzenie i picie.
Zastanów się nad trasą, sprawdź czas przejścia, dodaj zapas. Zanim wyruszysz na wędrówkę, daj znać komuś (w schronisku, rodzinie), gdzie idziesz i kiedy planujesz wrócić. To nie nadopiekuńczość, to zdrowy rozsądek! W razie „W” ratownicy GOPR/TOPR (numer 601 100 300 lub 985 zapisz w telefonie!) będą wiedzieli, gdzie Cię szukać.

Polskie góry czekają. Odkrywaj je mądrze!
Kolory szlaków rozszyfrowane, mity obalone – jesteś gotów na podbój polskich gór! Pamiętaj, że każda ścieżka, niezależnie od koloru, to zaproszenie do przygody, do spotkania z naturą i samym sobą. Planuj mądrze, realnie oceniaj swoje możliwości, sprawdzaj warunki i zawsze miej plan B. Szanuj przyrodę (góry to nie śmietnik!), nie schodź ze szlaków w parkach narodowych, ustępuj miejsca idącym pod górę. Ciesz się każdym krokiem, każdym widokiem, każdym łykiem herbaty z termosu na szczycie. Tatry, Beskidy, Sudety, Pieniny, Karkonosze – czekają z otwartymi ramionami (i szlakami!).













