Nie każdy raj jest utwardzony kostką brukową. W Parku Narodowym Sutjeska zamiast hoteli są doliny, a zamiast hałasu – oddech najstarszego lasu w Europie. Prastara puszcza, wodospad, który grzmi jak startujący samolot, i szczyt Maglić, który co rano bawi się we mgle – brzmi jak plan? To jeszcze nic.
Spis treści
Sutjeska: tam, gdzie historia spotyka dzikość
Kiedy w 1943 roku partyzanci Tity toczyli jedną z najkrwawszych bitew II wojny światowej, dolina Sutjeski pokryła się krwią i legendą. Dziś świadectwem tamtych dni jest monumentalny Pomnik Bitwy nad Sutjeską w Tjentište – dwa betonowe bloki wyrastające z ziemi jak pęknięta skała. A obok? Cisza, łąki, paprocie i ślady niedźwiedzia brunatnego. Tu historia i natura żyją ramię w ramię – i żadna nie oddaje pola.
Ciekawostka: Pomnik zaprojektował Miodrag Živković – ten sam, który stworzył słynny spomenik w Tjentište oraz pomnik ofiar w Srebrenicy. Rzeźbiarska brutalność miała symbolizować opór i siłę.

Dlaczego warto jechać do Sutjeski?
Ten park to nie tylko miejsce z listy „zielonych marzeń”. Sutjeska to żywe muzeum przyrody, ostatni pierwotny las Europy, sceneria jednej z najcięższych bitew II wojny światowej i raj dla tych, którzy wolą góry bez kolejek linowych i budek z lodami. Tutaj przyroda rzuca wyzwanie: chcesz zobaczyć dzikie jeziora, mgłą otulone szczyty i wodospady, które słychać, zanim je zobaczysz? Zawiąż buty, spakuj paszport i wchodź.
Perućica: wejście do pradawnego lasu
Chcesz zobaczyć Europę sprzed epoki piły spalinowej? Witamy w Perućicy – ostatnim pierwotnym lesie na naszym kontynencie. Rosną tu buki starsze niż niejedna dynastia królewska i jodły sięgające 50 metrów. Cisza? Nie istnieje. Każdy krok tłumi mech, każda kropla rosy gra własną melodię. Do środka możesz wejść tylko z przewodnikiem – i bardzo dobrze. Bo po kilkudziesięciu minutach marszu trafisz na wodospad Skakavac. 75 metrów czystej mocy. Jeśli staniesz wystarczająco blisko, mgła z wodospadu zmoczy cię bardziej niż letni deszcz w Sarajewie.
Ciekawostka: Perućica to dom ponad 170 gatunków ptaków, w tym orła przedniego i dzięcioła trójpalczastego – gatunku rzadkiego nawet w dzikich ostępach Skandynawii. Znaleziono tu także reliktowe gatunki roślin typowe dla epoki lodowcowej. W 1952 roku teren ten objęto ochroną jako rezerwat przyrody o międzynarodowym znaczeniu.
Maglić i Trnovačko Jezero: dwa klejnoty Sutjeski
Maglić (2386 m) to najwyższy szczyt Bośni i Hercegowiny – i jeden z najbardziej niedocenianych. Wejście trwa ok. 4 godzin, ostatnie 20 minut to wspinaczka „na czworaka”, ale nagroda to widok, który można zapisać tylko w sercu. Po stronie czarnogórskiej lśni jak szmaragd Trnovačko Jezero – jezioro w kształcie serca.
Uwaga praktyczna: w plecaku miej paszport, bo przekraczasz granicę! To romantyczne przemycanie samego siebie – legalnie, rzecz jasna.
Ciekawostka: szczyt Maglić przez większą część roku bywa pokryty mgłą – stąd jego nazwa, pochodząca od słowa „magla”, czyli mgła. Legenda mówi, że mgła chroni góry przed złymi duchami.
Sutjeska dla aktywnych: trekking z drapieżnikami w tle
Dla spragnionych przygód są też zorganizowane wycieczki typu adventure tour – nawet 5 dni z namiotem, kuchnią polową i wieczorami przy ognisku. W planie m.in.: wejście na Bregoč (2014 m), kąpiele w Orlovačko Jezero, obserwacja ptaków drapieżnych i może… spotkanie z niedźwiedzicą. Tak, one tu są – i nie mają nic przeciwko turystom, jeśli tylko znają zasady.
Przewodnicy mówią wprost: „Tu nie chodzi o podbój natury. Tu chodzi o jej poznanie na jej własnych warunkach.”
Ciekawostka: W Sutjesce występują także wilki i rysie – i choć trudno je spotkać, ich obecność nadaje parku status jednej z najdzikszych ostoi przyrody w Europie.

Praktyczny przewodnik po Sutjesce: co wziąć, czego unikać
Najlepszy czas? Od maja do października – latem góry są zielone, jeziora błyszczą. Nocleg? Baza wypadowa to Hotel Mladost w Tjentište – prosty, ale po 20 km pieszo smakuje jak Hilton.
W plecaku obowiązkowo:
- buty trekkingowe z dobrą podeszwą,
- kurtka przeciwdeszczowa (pogoda tu zmienia się szybciej niż status na Facebooku),
- powerbank i mapa offline,
- paszport – bo Czarnogóra kusi.
Nie zostawiaj śmieci, nie schodź ze szlaku bez zgody przewodnika, nie pal ognisk poza wyznaczonymi miejscami. Tu przyroda naprawdę ma pierwszeństwo.
Ciekawostka: W 2022 roku Sutjeska była kandydatem do wpisania na listę UNESCO jako część rozszerzonego obszaru dzikich lasów Karpat i innych regionów Europy.
Sutjeska: ostatnia lekcja pokory
Sutjeska to miejsce, które uczy pokory. Nie błyszczy jak alpejskie kurorty, nie przyciąga tłumów jak Dolomity. Ale ma coś, czego nie da się kupić ani wygooglować: ciszę, surowość i prawdę. To park narodowy dla tych, którzy lubią się zmęczyć, spocić, zgubić – i odnaleźć.
Na zakończenie: Sutjeska to nie Durmitor. I całe szczęście. Bo kiedy tamci ustawiają się w kolejce do selfie, ty właśnie wchodzisz do dzikiej świątyni natury. I niech tak zostanie.
Ciekawostka na koniec: w 1973 roku nakręcono tu jugosłowiański film wojenny „Bitwa nad Sutjeską”, w którym marszałka Tito zagrał… Richard Burton. Tak, ten od Elizabeth Taylor. Bo Sutjeska nie potrzebuje CGI – ona gra sobą (CGI to efekty komputerowe, które próbują dorównać temu, co natura zrobiła tu bez budżetu i green screenu).













