Widoki jak z Instagrama. Idealne miejsce na majówkę tylko 2 godziny od Wrocławia

Wiosną szukamy miejsc pełnych zieleni, kwiatów i spokoju. Park rododendronów w Kromlau łączy to wszystko w jednym. Malownicze alejki, kwitnące krzewy i słynny most Rakotzbrücke tworzą niepowtarzalną scenerię.

Park, który wygląda jak z bajki

Gdy wchodzimy do parku w Kromlau, od razu czujemy się jak w innej rzeczywistości. Alejki wiją się między wysokimi drzewami, a wokół rozciągają się kolorowe krzewy. Wszystko jest zadbane, ale nie sztuczne. Park powstał w XIX wieku jako prywatny ogród, ale dziś dostępny jest dla wszystkich. Znajduje się w Niemczech, w Saksonii, blisko granicy z Polską. Dojedziemy tam z Wrocławia w dwie godziny. Droga prowadzi przez Zgorzelec, a potem przez spokojne niemieckie wsie. Warto zabrać rowery lub zrobić sobie dłuższy spacer. Park ma około 200 hektarów i sporo ukrytych zakątków. Nie zobaczymy wszystkiego w godzinę, ale to dobrze – można wracać tu wielokrotnie.

Rododendrony, które przyciągają wzrok

Największą atrakcją parku są rododendrony. W maju zakwitają setkami kolorów – od bieli po głęboki róż. Kiedy są w pełni kwitnienia, tworzą naturalne tunele nad ścieżkami. Kwiaty są bujne, gęste i pachnące. Spacerując, czujemy się jak w ogrodzie botanicznym. Ale tu nie ma szklarni ani tabliczek. Rośliny są częścią naturalnego krajobrazu. W parku rośnie też wiele azalii, które świetnie komponują się z rododendronami. W tle majaczą wysokie drzewa i lustra wody. Wiosną wszystko jest soczyście zielone. Trawniki pełne są dzikich kwiatów, a w stawach pływają kaczki. To dobre miejsce na zdjęcia, ale też na zwykły odpoczynek. Możemy usiąść na ławce i po prostu patrzeć. Park ma swój rytm, nie trzeba się tu spieszyć.

Rododendrony, spokój i zdjęcia jak z Instagrama. Park Kromlau czeka
Rododendrony, spokój i zdjęcia jak z Instagrama. Park Kromlau czeka / Fot. Pixabay.com

Most Rakotzbrücke – kamienna iluzja

Najbardziej rozpoznawalnym miejscem w Kromlau jest Rakotzbrücke, czyli Most Diabła. Zbudowany w XIX wieku, ma wyjątkowy kształt. Jego łuk odbija się w wodzie tak, że tworzy idealne koło. W pogodny dzień to naprawdę robi wrażenie. To zdjęcie zna prawie każdy, kto interesuje się podróżami po Europie. Most można oglądać z brzegu, bo wejście na niego jest zabronione. Został objęty ochroną, by go nie zniszczono. Stoi nad spokojnym stawem i otoczony jest zielenią. Wokół są ścieżki, z których rozciąga się piękny widok. Najlepsze zdjęcia zrobimy rano albo przed zachodem słońca. Wtedy woda jest gładka, a światło miękkie. Warto przejść się dookoła stawu i zobaczyć most z różnych perspektyw.

Najbardziej rozpoznawalnym miejscem w Kromlau jest Rakotzbrücke
Najbardziej rozpoznawalnym miejscem w Kromlau jest Rakotzbrücke / Fot. Pixabay.com

Idealne miejsce na majówkę

Maj to najlepszy moment, by odwiedzić Kromlau. Rododendrony są w rozkwicie, a pogoda sprzyja spacerom. Nie jest jeszcze gorąco, ale wszystko już kwitnie. W parku nie ma tłumów, zwłaszcza w tygodniu. Możemy spokojnie spacerować i robić zdjęcia. Przy wejściu znajduje się mały parking, a niedaleko także przystanek kolejki wąskotorowej. Dzieci będą miały frajdę z przejażdżki, a dorośli odpoczną od samochodu. W pobliżu parku znajdują się też łąki, lasy i spokojne drogi rowerowe. Można zaplanować cały dzień na świeżym powietrzu. Kromlau nie jest duże, ale ma w sobie coś wyjątkowego. Może to spokój, może kolory, a może brak reklam i komercji. Wszystko tu wydaje się inne niż w znanych atrakcjach turystycznych.

Co warto wiedzieć przed przyjazdem

Park jest otwarty cały rok i wstęp do niego jest bezpłatny. Najwięcej osób przyjeżdża tu właśnie w maju. Dlatego warto ruszyć rano, zanim zrobi się tłoczno. Można zabrać koc i zorganizować piknik. W okolicy są też kawiarnie i restauracje, ale lepiej wcześniej sprawdzić godziny otwarcia. W Niemczech sklepy i punkty gastronomiczne często są zamknięte w święta. Do parku można zabrać psa, o ile trzymamy go na smyczy. Nie ma też problemu z wózkiem dziecięcym – ścieżki są równe i szerokie. Na miejscu nie znajdziemy zbyt wielu tablic informacyjnych, ale nie przeszkadza to w zwiedzaniu. Wszystko jest intuicyjne i dobrze oznaczone. Warto zabrać ze sobą aparat, bo to miejsce naprawdę robi wrażenie.

Kromlau to nie tylko kwiaty

Chociaż rododendrony są główną atrakcją, park ma też inne ciekawe miejsca. Jest tu niewielki zameczek, dziś zamieniony na centrum informacji. Obok znajduje się drewniana altana i mostki. Czasem odbywają się tu wystawy lub małe koncerty. Ale nawet bez dodatkowych atrakcji park ma dużo do zaoferowania. Zieleń, cisza i przestrzeń sprawiają, że odpoczywamy od codzienności. Można usiąść nad wodą i po prostu słuchać ptaków. To miejsce, gdzie wszystko zwalnia. Nie musimy mieć planu, żeby dobrze spędzić czas. Kromlau pozwala cieszyć się chwilą. I właśnie dlatego warto tam pojechać.

Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska