Ten niezwykły archipelag na Adriatyku to ponad 100 wysp. Znajduje się tu park narodowy, nazywany księżycowym

Nie przypomina innych chorwackich zakątków. Kornati to miejsce surowe, niemal puste i właśnie przez to wyjątkowe. Gdy zbliżamy się do Kornatów, mamy wrażenie, że wpływamy w inny świat. Mało roślin, spalone słońcem skały i błękit morza tworzą krajobraz, który wielu z nas porównuje do powierzchni Księżyca. Ten fragment Chorwacji, choć niełatwo dostępny, zachwyca spokojem, przestrzenią i nieskażoną przyrodą. W samym sercu archipelagu znajduje się park narodowy, który chroni to, co natura stworzyła przez tysiące lat.

Kornati – kraina bez drzew i zgiełku

Archipelag Kornati leży na Adriatyku, w środkowej części chorwackiego wybrzeża. Składa się z ponad 140 wysp, wysepek i skał. Tylko niewielka część z nich jest zamieszkała. Na wielu nie znajdziemy nic poza kamieniem i ciszą. To właśnie ta cisza przyciąga nas najbardziej. W parku nie ma hoteli ani typowych atrakcji turystycznych. Większość z nas dociera tu łodzią, zwykle w ramach jednodniowej wycieczki z miejscowości takich jak Murter, Biograd czy Zadar. Można też wynająć jacht i samodzielnie odkrywać zakamarki Kornatów. Park narodowy obejmuje około 89 wysp i został utworzony w 1980 roku. Jego celem była ochrona unikalnego krajobrazu i środowiska morskiego.

Zobacz także: Te wyspy w Chorwacji są piękniejsze niż plaże w Grecji. Sprawdź, które warto odwiedzić

Księżycowy krajobraz i błękit morza

Kornati często nazywane są „kamiennym labiryntem”. Z lotu ptaka tworzą nieregularny wzór, który przypomina rozsypane puzzle. Brakuje tu zieleni, a roślinność ogranicza się do traw i niskich krzewów. Powierzchnia wielu wysp jest sucha, niemal spalona przez słońce. Ten surowy obraz łagodzi jednak niezwykły kolor morza. Woda przy wyspach jest przejrzysta, błękitna lub turkusowa. Na większych głębokościach staje się granatowa. To sprawia, że każda zatoka wygląda jak naturalny basen. Często zatrzymujemy się tam na kąpiel, snorkeling albo po prostu, by popatrzeć. Widok surowych brzegów, które opadają pionowo do morza, zapada w pamięć na długo.

Kornaty wyglądają jak księżycowe pustkowie - nie ma tu drzew, roślin, a nawet źródeł wody
Kornaty wyglądają jak księżycowe pustkowie – nie ma tu drzew, roślin, a nawet źródeł wody / Fot. Pixabay.com

Co możemy zobaczyć w parku narodowym?

Chociaż Kornati wydają się puste, w rzeczywistości kryją wiele ciekawych miejsc. Największą wyspą jest Kornat. Właśnie tu znajduje się twierdza Tureta – średniowieczna budowla, która kiedyś służyła jako punkt obserwacyjny. Z ruin rozciąga się widok na okoliczne wyspy. Wśród skał odnajdujemy także stare, kamienne murki, które były budowane przez pasterzy i rybaków. Pełniły rolę granic, ale też chroniły przed wiatrem. Na niektórych wyspach działały kiedyś niewielkie gospodarstwa, dziś porzucone i zarośnięte. Życie toczyło się tu skromnie i w rytmie natury. Wciąż można natknąć się na pasące się owce lub łodzie rybackie. Na wodach wokół Kornatów żyje wiele gatunków ryb, a w głębinach spotkać można ośmiornice, kraby i rozgwiazdy. Dzięki ochronie parku, podwodne życie jest tu wyjątkowo bogate.

Tak wyglądają Kornati – park jak z Księżyca
Tak wyglądają Kornati – park jak z Księżyca / Fot. Pexels.com

Jak najlepiej zaplanować wizytę?

Najłatwiej wybrać się na zorganizowaną wycieczkę z przewodnikiem. Taka wyprawa trwa cały dzień i często zawiera postój na kąpiel oraz posiłek na jednej z wysp. Płynie się zwykle łodzią motorową albo katamaranem. Kapitanowie znają miejsca, w których warto się zatrzymać. Często opowiadają o historii wysp, lokalnych legendach i dawnym życiu rybaków. Jeśli wolimy niezależność, możemy wypożyczyć łódź w Murterze lub Zadaru. Trzeba jednak pamiętać, że za wstęp do parku obowiązuje opłata. Bilety kupujemy online albo w marinach. Na Kornatach nie ma infrastruktury, więc zabieramy wodę, jedzenie i krem z filtrem. Wszystkie śmieci zabieramy ze sobą. Przestrzeń ta jest wyjątkowa właśnie dlatego, że pozostaje niemal nietknięta przez turystykę masową.

Zobacz także: Chorwacja vs. Albania: która riwiera rządzi w 2025? Jedna zachwyca, druga zaskakuje

Dlaczego warto zobaczyć Kornati?

Odwiedzając Kornati, trafiamy do miejsca, które działa inaczej niż znane nam kurorty. Tu czas płynie wolniej, a hałas codzienności zostaje daleko za nami. Nie znajdziemy tu leżaków, głośnej muzyki ani parasoli. Znajdziemy za to przestrzeń, prostotę i ciszę. To dobre miejsce, by odetchnąć, popatrzeć na horyzont i poczuć kontakt z naturą. Kornati pokazują, że piękno nie musi być oczywiste. Nie krzyczą kolorami ani atrakcjami. Po prostu są. I choć wielu z nas spędza tu tylko kilka godzin, wracamy z poczuciem, że doświadczyliśmy czegoś ważnego. Może właśnie dlatego Kornati określane są mianem księżycowego parku. Zostają w pamięci jak sen – prosty, biały, spokojny.

Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska