Tajemnica monachijskich lwów. Oto dlaczego każdy chce ich dotknąć

Każde miasto ma swoje tajemnice, ale Monachium skrywa coś wyjątkowego. Przy wejściu do Rezydencji stoją cztery lwy, których dotknięcie ma przynosić szczęście. Miejscowi wierzą w tę tradycję od pokoleń, a turyści chętnie podtrzymują zwyczaj. Skąd wzięła się ta legenda i dlaczego lwy są tak ważne dla mieszkańców Monachium?

Historia Rezydencji Monachium

Rezydencja Monachium to jeden z najważniejszych zabytków Bawarii. Przez wieki była siedzibą władców, którzy kształtowali losy regionu. Początki kompleksu sięgają XIV wieku, kiedy Wittelsbachowie rozpoczęli budowę zamku, który z czasem rozrósł się w imponujący pałac. Kolejne pokolenia dodawały do niego nowe skrzydła, dziedzińce i ogrody, tworząc jedną z najwspanialszych rezydencji w Europie. Dziś można tu podziwiać nie tylko bogate wnętrza, ale też dziedzińce i fasady ozdobione detalami o znaczeniu symbolicznym.

Skąd wzięły się posągi lwów przy bramach?

Przed wejściem do Rezydencji stoją cztery rzeźby lwów, które od lat przyciągają uwagę turystów i mieszkańców. Te majestatyczne figury to dzieło Wilhelma von Rümanna, XIX-wiecznego rzeźbiarza, który stworzył je na zlecenie bawarskiego dworu. Lwy, trzymające tarcze z herbem Wittelsbachów, stały się symbolem potęgi i dumy Monachium. Jednak nie tylko ich wygląd przyciąga ludzi – wokół tych rzeźb narosła legenda, która sprawia, że każdego dnia setki osób zatrzymują się przed nimi na moment.

Legenda o szczęśliwych lwach

Według miejskiej legendy, dotknięcie jednego z lwów przynosi szczęście. Nie chodzi jednak o dowolną część rzeźby, lecz o tarczę, którą trzyma łapa zwierzęcia. Mówi się, że wystarczy lekko przesunąć dłonią po powierzchni tarczy, aby los uśmiechnął się do nas na długo. Niektórzy wierzą, że przynosi to pomyślność w pracy, inni – że zapewnia szczęście w miłości lub powodzenie w finansach.

Szczęśliwe lwy w Monachium przez Rezydencją
Szczęśliwe lwy w Monachium przez Rezydencją / Fot. Tipio.pl

Mimo że nikt nie wie, skąd dokładnie wzięła się ta tradycja, jedno jest pewne – tarcze lwów błyszczą od ciągłego dotykania. Widać wyraźnie, że turyści i mieszkańcy Monachium chętnie wierzą w tę opowieść i regularnie powierzają swoją przyszłość magicznym zwierzętom strzegącym Rezydencji.

Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska