Słowacja i Dracula? Orawski Zamek masz godzinę drogi od Polski

Słowacki kolos zawieszony na skale, który zagrał w pierwszym horrorze wszech czasów i kryje pierścień z diamentem? Tak, to nie bajka – to Zamek Orawski! Wciśnięty między Tatry a granicę z Polską, skrywa więcej tajemnic niż niejeden średniowieczny romans. A najlepsze? Dojedziesz tam szybciej niż na Morskie Oko.

Gotycka perła z historią ostrzejszą niż miecz

Zamek Orawski powstał po 1241 roku, po najazdach tatarskich, z rozkazu króla Beli IV. Później zmieniał właścicieli jak w kalejdoskopie: od Ścibora Ściborowica, przez Piotra Komorowskiego, aż po ród Thurzo, który przebudował twierdzę w stylu renesansowym. Trzy poziomy, ponad 750 schodów, kaplica św. Michała z XV wieku i pałac z odkrytymi w 2018 roku freskami – to zwiedzanie z efektem „woow”.

W 1800 roku pożar zniszczył dużą część zamku, a strażacy próbowali go gasić… łańcuchem ludzkim podającym wiadra z rzeki! Zamek przetrwał dzięki determinacji mieszkańców – i może właśnie dlatego dziś emanuje tak niepowtarzalnym klimatem.

Dodatkowo: legendarny pierścień z diamentem, zbiór ptaków Kocyana i… „Nosferatu”, pierwszy horror kina niemego, kręcony tu w 1922 roku. Gotycka groza? Murowana!

Zamek Orawski powstał po 1241 roku, po najazdach tatarskich, z rozkazu króla Beli IV. Później zmieniał właścicieli jaky tu w 1922 roku. Gotycka groza? Murowana!

Jak dojechać z Zakopanego?

Trasa jest prosta jak barszcz: Zakopane → Nowy Targ → Jabłonka → przejście graniczne w Chyżnem → Oravský Podzámok. Całość to ok. 90 km, czyli nieco ponad godzina jazdy samochodem. Dla niezmotoryzowanych: można dojechać FlixBusem do Dolnego Kubina, a stamtąd lokalnym autobusem.

Parking pod zamkiem kosztuje ok. 5 euro za dzień. Od parkingu do bramy głównej prowadzi przyjemny spacer z widokiem na zamkowe mury.

Zamek Orawski na Słowacji
Takie cuda ok. 90km od Zakopanego – czyli godzina drogi i spotykasz Nosferatu / Fot. canva.com

Co zobaczyć? Czyli trasa A+B

Masz do wyboru kilka opcji zwiedzania, ale najlepiej zainwestować w trasę A+B (13 euro) i nie żałować:

  • Trasa A (ok. 1h40min): Dolny Zamek (budynki gospodarcze), Średni z kaplicą i górna cytadela z XIII w.
  • Trasa B (30 min): Skarbiec z diamentowym pierścieniem, sale pałacowe i wystawy
  • Trasa A+B (3h): Pełne zwiedzanie z panoramą doliny z wieży

W cenie jest przewodnik, a dla fanów technologii – aplikacja audio po polsku.

Przydatne info: godziny, bilety, wskazówki

  • Sezon wysoki (maj–październik): 9:00–16:00
  • Zima: 9:00–15:00 (z ograniczeniami)
  • Rodzinny bilet (2+2): 25 euro
  • Studenci, seniorzy, dzieci: zniżki

Wskazówka: Załóż wygodne buty i nie planuj nic na szybko. Trasa ma ponad 750 schodów i parę stromych podejść. Warto też zajrzeć do zamkowego sklepu z lokalnymi produktami i pamiątkami.

Co robić w okolicy?

Chcesz zostać na dłużej? Słusznie! Orawa to nie tylko zamek – to cały pakiet atrakcji dla głodnych natury, historii i… kalorii. Oto kilka rzeczy, które warto dopisać do planu:

  • Bryndzové halušky w lokalnej kolibie – legenda głosi, że pierwsze halušky w regionie powstały przez przypadek, gdy pasterz upuścił kawałek sera do garnka z kluskami. Efekt? Przypadkowo genialny!
  • Rezerwat przyrody Orawa – szlaki prowadzące przez dzikie lasy i bagienne polany. Idealne miejsce na „detoks” od ekranu. Podobno niektóre ścieżki mają ponad 200 lat i były używane przez górali do przemytu owczej wełny!
  • Muzeum Orawskie w Dolnym Kubinie – stare chaty, sprzęty, stroje – wszystko, czego nie pokaże ci TikTok, a warto zobaczyć.
  • Drewniane kościoły UNESCO w Tvrdošínie i Leštinach – bez gwoździ, za to z duszą. Wieść niesie, że w jednym z nich przysięgali sobie niegdyś zakazani kochankowie z sąsiednich wiosek – Romeo i Julia po góralsku.

Czy warto?

Zdecydowanie! Blisko, widowiskowo, historycznie i bez korków. Zamek Orawski łączy wszystko, czego potrzeba na udaną jednodniówkę za granicą. Zabierz rodzinę, znajomych, a nawet psa (na zewnątrz – wejście do wnętrz raczej nie dla czworonogów) i przeżyj przygodę z historią na wysokościach!

Olga Szarycka

Olga Szarycka