Sekretny Poznań w 48h: zobacz więcej w weekend

Myślisz, że weekend w Poznaniu to za mało, by poczuć klimat miasta? Jesteś w błędzie! Odkryj nasz sekretny plan na intensywne 48 godzin, które pozwolą Ci zobaczyć więcej, niż myślisz. Od ukrytych zaułków Starego Rynku po nowoczesne perełki architektury – pokażemy Ci Poznań z innej strony. Przygotuj się na weekend pełen wrażeń, bez marnowania ani minuty!

Poznań w 48 godzin – szybciej bije tu serce Wielkopolski

Tak, to wyzwanie warte podjęcia. Po pierwsze Poznań, piąte pod względem wielkości miasto w Polsce, to połączenie królewskich tradycji z biznesowym rozmachem. Po drugie położony nad Wartą, jest świetnie skomunikowany i zaskakująco kompaktowy – to idealny cel na city break. Z naszym przewodnikiem nie stracisz ani minuty, a dowiesz się co robić w Poznaniu, by wycisnąć z weekendu maksimum atrakcji.

Sobota: koziołki, zamek i tajemnice Enigmy

Poranek na Starym Rynku – koziołki i historia na każdym kroku

Start klasyczny – Stary Rynek, jeden z najpiękniejszych placów w Polsce. Punktualnie o 12:00 z wieży renesansowego Ratusza wychylają się słynne koziołki i zaczynają swój pokaz. To krótka scena, ale symboliczna – co dzień przyciąga tłumy.

Zanim jednak podejdziesz pod zegar, warto przyjrzeć się kolorowym kamieniczkom z podcieniami, zrekonstruowanym po II wojnie światowej z dbałością o detale. Warto wejść także do wnętrza ratusza – w jego murach mieści się Muzeum Historii Miasta Poznania, z pięknymi salami i wystawą pokazującą rozwój stolicy Wielkopolski. Następnie tuż obok, w dawnym Odwachu, znajdziesz Muzeum Powstania Wielkopolskiego, z nowoczesnymi instalacjami multimedialnymi, mapami i relacjami świadków – żywa lekcja zwycięskiej historii regionu.

Turystka na rynku starego miasta w Poznaniu, Wielopolska
Pyra to nie tylko ziemniak, to także „człowiek serdeczny”. Witajcie w Poznaniu! / Fot. canva.com

Rogalowe Muzeum – słodka historia z gwary

Po porcji historii czas na coś lżejszego – dosłownie i w przenośni. Rogalowe Muzeum Poznania to nie tylko pokaz wypieku słynnego rogala świętomarcińskiego, ale pełne humoru widowisko angażujące publiczność. Dodatkowo animatorzy opowiadają historię tego wypieku, pokazują krok po kroku proces przygotowania ciasta półfrancuskiego, zdradzają, skąd wzięło się połączenie białego maku z bakaliami i uczą podstaw poznańskiej gwary. Atmosfera jest luźna i zabawna – idealna zarówno dla rodzin, jak i dorosłych. A degustacja świeżego rogala? Po prostu obowiązkowa.

Popołudnie z historią: Zamek Cesarski i szyfry Enigmy

Zaledwie kilkanaście minut spacerem dzieli Cię od monumentalnego Zamku Cesarskiego, jednej z ostatnich rezydencji monarszych wzniesionych w Europie. Wybudowany na początku XX wieku dla cesarza Wilhelma II, przypomina bardziej warownię niż pałac. Dziś jego przestrzenie są udostępnione zwiedzającym – można zajrzeć do dawnego gabinetu cesarza, zajrzeć w neoromańskie korytarze, a także odwiedzić działające w zamku instytucje kulturalne: teatry, kino studyjne czy galerie.

Potem tuż obok znajduje się Centrum Szyfrów Enigma – wyjątkowe miejsce, które łączy historię z technologią. Dodatkowo dzięki interaktywnym instalacjom poznasz tajniki kryptografii i dowiesz się, jak trzej polscy matematycy – Rejewski, Zygalski i Różycki – złamali kod niemieckiej Enigmy, zmieniając losy II wojny światowej.

Brama Poznania ICHOT
Brama Poznania ICHOT – nowoczesne centrum interpretacji dziedzictwa Ostrowa Tumskiego / Fot. canva.com

Niedziela: korzenie państwowości, palmy i maltańskie oddechy

Ostrów Tumski – podróż do początków Polski

Przede wszystkim Ostrów Tumski to miejsce, od którego – dosłownie – zaczęła się Polska. To tutaj Mieszko I przyjął chrzest, a najstarsze ślady osadnictwa sięgają X wieku. Dlatego spacerując po tej niewielkiej wyspie w centrum miasta, poczujesz klimat średniowiecza. Po pierwsze Archikatedra św. Piotra i Pawła kryje w podziemiach pozostałości pierwszego, przedromańskiego kościoła oraz domniemane miejsce pochówku pierwszych władców Polski. Następnie, by lepiej zrozumieć wagę tej lokalizacji, koniecznie zajrzyj do Brama Poznania ICHOT – nowoczesnego centrum interpretacji dziedzictwa Ostrowa Tumskiego. Dzięki audioprzewodnikom, mapom i wizualizacjom 3D poznasz dzieje nie tylko Poznania, ale i całej polskiej państwowości.

Śródka i mural 3D – trębacz, kot i trochę magii

Po drugiej stronie rzeki znajduje się Śródka – niegdyś zaniedbana dzielnica, dziś bijące artystyczne serce miasta. Główną atrakcją jest tu mural 3D zatytułowany „Opowieść śródecka z trębaczem na dachu i kotem w tle”. Namalowany na ścianie jednej z kamienic, opowiada historię dzielnicy w formie malarskiej iluzji. Przyciąga fotografów, influencerów i… dzieci, które chętnie tropią kota z obrazu. Bez wątpienia okolica tętni życiem: znajdziesz tu kawiarnie, rzemieślnicze piekarnie i galerie.

Palmiarnia Poznańska – tropiki w środku miasta

Czas na chwilę zielonego oddechu. W Palmiarni Poznańskiej, mieszczącej się w Parku Wilsona, przeniesiesz się do zupełnie innego świata – z bujną roślinnością, egzotycznymi ptakami, akwariami i kaskadami wodnymi. Palmiarnia to jedna z największych i najstarszych tego typu instytucji w Europie – pierwsze szklarniowe kolekcje zaczęto tu gromadzić już w 1910 roku. Co ciekawe, wśród pawilonów możesz zobaczyć także ekspozycje nocne, a w określonych terminach odbywają się tu wydarzenia specjalne jak „Noc w Palmiarni” czy wystawy bonsai.

Jezioro Maltańskie – sport, relaks i Termy

Na finał – Jezioro Maltańskie, czyli ulubione miejsce poznaniaków na weekendowy chill. Powstało w latach 50. XX wieku jako sztuczny zbiornik, dziś oferuje wszystko: ścieżki spacerowe, tory do biegania, wypożyczalnie sprzętu wodnego, a nawet tor saneczkowy. Dla tych, którzy wolą odpoczynek od aktywności – tuż obok czekają Termy Maltańskie, czyli kompleks basenowy z wodą termalną, strefą saun, spa i aquaparkiem. W sam raz, by się zrelaksować po intensywnym weekendzie.

Mural 3d w Śródce - Poznań, Polska
Główną atrakcją Śródki, artystycznej dzielnicy Poznania, jest charakterystyczny mural 3D / Fot. Wikimedia Commons

Gdzie dobrze zjeść i czego nie przegapić? Kulinarna mapa Poznania

Pyry z gzikiem – wielkopolski klasyk

Poznań bez pyry? Nie do pomyślenia. Pyra z gzikiem, czyli ziemniak w mundurku z twarożkiem, cebulką i śmietaną to danie proste, ale ukochane. Znajdziesz je niemal wszędzie, ale obowiązkowym przystankiem jest Pyra Bar – kultowa jadłodajnia, w której ziemniak staje się królem stołu w wielu odsłonach: z masełkiem, z boczkiem, na słodko, z warzywami. Smacznie, niedrogo i… bardzo po poznańsku.

Rogal świętomarciński – nie tylko 11 listopada

Z certyfikatem unijnym i chronioną recepturą – rogal świętomarciński to duma miasta. Składa się z ponad 80 warstw ciasta, a nadzienie z białego maku i bakalii to efekt wieloletniej tradycji. Choć najwięcej sprzedaje się ich w listopadzie, dobre cukiernie serwują je przez cały rok.

Kawiarnie z duszą

Kiedy zmęczenie daje znać o sobie, warto przystanąć w jednej z poznańskich kawiarni. Na Jeżycach znajdziesz lokalne palarnie z alternatywami, w Śródce – klimatyczne kawiarenki z widokiem na mural, a przy rynku – modne miejsca z domowymi wypiekami i lodami. To dobry moment na złapanie oddechu – z filiżanką w dłoni.

Rogal świętomarciński produkt regionalny ue na kratce do pieczenia
Najsłodsze i jedyne w swoim rodzaju rogale świętomarcińskie / Fot. canva.com

TOP 5 rzeczy, które zrobisz tylko w Poznaniu

  1. Zobaczysz koziołki trykające się na wieży ratusza
    Punktualnie o 12:00, tłumy wstrzymują oddech. Te dwa symboliczne rogacze to więcej niż folklor – to rytuał.
  2. Zjesz Rogala Świętomarcińskiego… z certyfikatem
    Nigdzie indziej nie ma takiego wypieku: biały mak, bakalie i historia, która wchodzi do głowy (i bioder).
  3. Złamiesz szyfr Enigmy w miejscu, gdzie naprawdę to zrobiono
    Centrum Szyfrów Enigma to lekcja historii, która wyprzedziła swój czas. I zmieniła bieg II wojny światowej.
  4. Wejdziesz do tropików bez ruszania się z Wielkopolski
    Palmy, papugi, wilgotność jak w Amazonii – wszystko w Palmiarni Poznańskiej, tuż przy Parku Wilsona.
  5. Zakochasz się w pyrze
    Bo pyra to nie ziemniak. Pyra to styl życia. Z gzikiem, na ostro, na słodko – w Pyra Barze lub… w Twoim sercu.

48 godzin w Poznaniu to nie sprint – to dobrze rozplanowany spacer przez historię, smak i emocje. Wystarczy odrobina organizacji, by przeżyć tu pełnowartościowy city break. Poznań nie tylko zaskakuje – on zostawia po sobie ślad. I nie chodzi tylko o ślady lukru na palcach. To miasto, do którego się wraca – z planem, ale i z apetytem na więcej.

Olga Szarycka

Olga Szarycka