Prawdziwy Drakula jest tylko jeden. Ale gdzie go znaleźć?

Wszyscy znają hrabiego Draculę – wampira z Transylwanii, który pije krew i straszy z zamkowych murów. Ale czy wiesz, że za tą legendą stoi prawdziwa, historyczna postać? Wład Palownik, hospodar Wołoszczyzny, to władca, którego okrucieństwo stało się inspiracją dla Brama Stokera. Gdzie urodził się ten bezwzględny książę i w których miejscach w Rumunii możesz poczuć jego mroczną obecność? Ruszamy śladami człowieka, który na zawsze zmienił oblicze legendy!

UNESCO, mury i wieże: co sprawia, że Sighișoara jest jedyna na świecie?

Sighișoara – maleńka cytadela o powierzchni 1,45 km² – od 1999 roku widnieje na liście UNESCO i jest idealnym dla turysty połączeniem historii i największych legend Rumunii. Mimo że wygląda jak dekoracja filmowa, to wciąż tętni życiem: ponad 150 XV-wiecznych domów, 9 wież obronnych, dwa kościoły i mnóstwo lokalnych kawiarni i warsztatów.

To jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie zamieszkana cytadela nie została przekształcona w skansen. Lokalsi żyją w cieniu murów, które pamiętają najazdy Tatarów i bunty chłopskie.

Gotyk w wersji 3D: jak wygląda twierdza, która przetrwała wszystko?

Sighișoara to podręcznik gotyku w wersji 1:1. Budowana przez saskich kolonistów od 1191 roku, miała być fortecą nie do zdobycia. Przetrwała niejedno – od pożarów, przez trzęsienia ziemi, po polityczne burze.

Mechanizm zegarowy na więzy zagarowej w Sighisoara, Rumunia
Zegar w Sighisoarze to prawdziwy teatr: co godzinę można zaobserować figurki symbolizujące dni tygodnia / Fot. Wikimedia Commons

Wieża Zegarowa – strażniczka czasu

64 metry historii i magii. Wzniesiona w XIV wieku, służyła nie tylko jako wieża ratuszowa, ale też jako archiwum, a nawet loch. Po pierwsze jej sercem jest imponujący mechanizm z 1604 roku – ciągle sprawny! Po drugie na każdej godzinie zza szybki wychyla się figurka symbolizująca dzień tygodnia – sobota to śmierć z kosą, niedziela to anioł pokoju.

  • Tip: Taras widokowy na szczycie wieży to najlepszy punkt obserwacyjny w całej Transylwanii – przy dobrej pogodzie widać stąd nie tylko dachy Sighișoary, ale i odległe Karpaty.

Kryte Schody: drewniany tunel historii

Schody, które chronią przed deszczem? Tak! W 1642 roku mieszkańcy zbudowali zadaszone 175-stopniowe schody, by dzieci mogły bezpiecznie dojść do szkoły parafialnej. Oczywiście dziś to magiczna trasa, którą pokonują turyści – w połowie drogi czujesz, że wchodzisz w inną epokę.

Na końcu schodów czeka gotycka perła – Kościół na Wzgórzu, uznawany za najlepiej zachowany gotycki kościół w Rumunii. Wnętrze? Przede wszystkim surowe, monumentalne, z drewnianymi ławami, które trzeszczą pod ciężarem wieków. Dodatkowo przy ołtarzu wciąż widać ślady po ostrzach tureckich najeźdźców.

Kręte schody w Sighișoara, rumunia
W 1642 roku mieszkańcy Sighișoary zbudowali zadaszone 175-stopniowe schody, by… nie deszcz nie kapał na głowę / Fot. canva.com

Wład Palownik: człowiek, który stał się mitem

Nie ma Sighișoary bez Drakuli. Ale zanim był wampirem, był… dzieckiem.

Wład III urodził się tu w 1431 roku. Jego ojciec, Vlad Dracul, należał do Zakonu Smoka – elitarnego bractwa broniącego chrześcijaństwa. Stąd właśnie przydomek „Dracula” – syn Draculi. Wład zasłynął z brutalnych metod walki z Turkami – nabijał jeńców na pale, czym zyskał miano „Țepeș” (Palownika).

  • Ciekawostka: Choć nigdy nie pił krwi, jego legenda idealnie wpasowała się w mroczne gusta XIX-wiecznych pisarzy. I tak narodził się mit Drakuli.

Dom Drakuli: restauracja z duszą

Żółta kamienica z wystającym wykuszem przy Strada Cositorarilor 5 to miejsce narodzin Włada. Dziś mieści się tu restauracja z kameralnym wnętrzem, z kamiennymi ścianami, zbrojami i portretem słynnego mieszkańca. Możesz tu spróbować lokalnych papanasi – serowych pączków z kwaśną śmietaną i dżemem wiśniowym.

W piwnicy, przy świetle świec, często odbywają się kolacje tematyczne – z opowieściami o duchach i degustacją czerwonych win, których kolor nieprzypadkowo przypomina krew…

Od historii do popkultury

W 1972 roku zorganizowano pierwszy Drakula Festiwal. Dziś to lipcowa tradycja – parady, teatry uliczne, koncerty i aktorzy w czarnych pelerynach. Całe miasto zamienia się w gotycką scenografię z horroru, ale na wesoło.

Tablica pamiątkowa na domu Drakuli w Sighișoara, rumunia
Dziś w domu narodzin Wlada Draculi przy Strada Cositorarilor 5 można zjeść tematyczną kolację w restauracji / Fot. Wikimedia Commons

Kościoły, które broniły miasta: sakralna twierdza Transylwanii

Saksońscy budowniczowie nie znali kompromisów – ich kościoły miały jednocześnie prowadzić do zbawienia i dawać schronienie.

  • Kościół Klasztorny (1289 r.) – monumentalny, obronny, z dwiema kondygnacjami i grubymi murami. Wnętrze zachwyca gotyckimi organami i detalami z epoki.
  • Katedra Świętej Trójcy (1937 r.) – bizantyjska fasada, freski i… smok na ścianie. To nie pomyłka – chodzi o pierwotnego Draculę, czyli smoka z Zakonu.

W czasie komunistycznych rządów w Rumunii, kościoły te działały w cieniu kontroli. Mimo to zachowały oryginalne wyposażenie – co dziś czyni je wyjątkowym świadectwem historii.

Ciorbă, sarmale i papanasi: co naprawdę je się w Sighișoarze?

Sighișoara pachnie nie tylko kadzidłem i drewnem – tu też rządzi kuchnia!

  • Ciorbă de burtă – kwaśna zupa flaczkowa z czosnkiem i śmietaną, jedzona z ostrą papryką.
  • Tocană – rozgrzewający gulasz z mięsem i warzywami, duszony przez godziny.
  • Sarmale – zawijane gołąbki podawane z mamaliga (kukurydzianą kaszą) i śmietaną.

W Gospodzie Vlad Dracul dania podawane są w glinianych naczyniach, a w tle przygrywa cobza – lokalna lutnia, której brzmienie przenosi w czasie.

Jeździec bez głowy i duchy kupców: mroczne legendy Sighișoary

W Sighișoarze nie ma „zwykłych” murów – każdy kamień ma swoją opowieść.

  • Jeździec bez głowy – pojawia się raz do roku, w Noc Kupały. Wierzono, że zwiastuje śmierć lub… wielkie zmiany.
  • Skarby saskich kupców – ukryte ponoć w podziemiach Wieży Blacharskiej. Strzegą ich duchy – czasem słyszane jako szepty.
  • Tajny tunel z domu Drakuli do cmentarza – dziś niedostępny, ale opowieści o nim krążą wśród przewodników i lokalnych dzieci.

W wielu domach cytadeli nadal wiesza się czosnek przy drzwiach. Na wszelki wypadek.

Uliczka w Sighișoara rumunia
Rumuńska Sighișoara to jedna z nielicznych nadal zamieszkałych cytadel – to nie skansen, tu na ulicach tętni życie / Fot. Wikimedia Commons

TOP 5 rzeczy, które zrobisz tylko w Sighișoarze

1. Zjesz papanasi u Drakuli. W jego domu urodzenia – serio. Z portretem w tle i winem w kieliszku.

2. Wejdziesz schodami z XVII wieku. 175 stopni, daszek z gontu i gotycki kościół na szczycie.

3. Zobaczysz zegar, który „tańczy” dni tygodnia. Od 1604 roku – drewniane figurki wciąż działają!

4. Odkryjesz smoka w katedrze. Dracula nie jako wampir, ale jako… średniowieczny symbol siły.

5. Posłuchasz legend w murach cytadeli. Jeździec bez głowy, tajny tunel i duchy kupców – tylko tutaj.

Sighișoara to nie tylko gotycka perełka, ale miejsce, gdzie historia wciąż żyje w brukowanych uliczkach i cieniu wież. Tu każdy detal – od stukotu zegara po legendę Drakuli – działa na wyobraźnię. To miasto, które wciąga jak dobra opowieść i nie wypuszcza tak łatwo. Jeśli szukasz miejsca, gdzie mit splata się z murem, a magia nie jest tylko na pokaz – właśnie je znalazłeś.








Olga Szarycka

Olga Szarycka