Polskie plaże bez tłumów. Tu odpoczniesz lepiej niż w Mielnie

Nie musimy wyjeżdżać za granicę, żeby znaleźć spokój nad morzem. Na polskim wybrzeżu też są miejsca, gdzie można rozłożyć koc bez walki o wolny skrawek piasku. Ciche plaże nad Bałtykiem istnieją i wciąż dają szansę na prawdziwy wypoczynek.

Spokój, który trudno znaleźć w kurortach

W sezonie wiele nadmorskich kurortów pęka w szwach. Trudno znaleźć miejsce do zaparkowania, a plaża przypomina bardziej deptak niż miejsce relaksu. Mimo to są jeszcze w Polsce nadmorskie miejscowości, gdzie cisza i brak tłumów nie należą do rzadkości. Szukamy ich coraz chętniej. Potrzebujemy odpoczynku, który nie polega na przeciskaniu się między parawanami. Tam, gdzie nie ma stoisk z watą cukrową, bywa najpiękniej.

Lubiatowo – ukryte między lasami

Lubiatowo leży między Łebą a Karwią, ale nie przypomina żadnej z tych miejscowości. Droga do plaży prowadzi przez las, a samo zejście jest nieutwardzone i ciche. W sezonie nie zobaczymy tu tłumów. Można usiąść w cieniu sosnowych drzew, a potem przejść na prawie pustą plażę. Morze wydaje się bardziej dzikie, a szum fal nie jest zakłócany przez muzykę z głośników. To miejsce doceni każdy, kto lubi ciszę i naturę.

Poddąbie – mniej znany sąsiad Ustki

Choć leży niedaleko Ustki, Poddąbie zachowało spokój i brak tłoku. Dojazd bywa utrudniony, co działa na korzyść plażowiczów. W sezonie można tu odpocząć bez gwaru i tłumów. Plaża jest szeroka i czysta. Nie brakuje drzew i ścieżek spacerowych. Nie ma tu promenady z pamiątkami, ale za to mamy przestrzeń i naturalny krajobraz. To miejsce pozwala nam naprawdę się wyciszyć.

Dębki poza sezonem zaskakują

Dębki znane są z modnego klimatu i młodego towarzystwa. W wakacje bywają zatłoczone. Ale już w czerwcu i we wrześniu możemy odkryć ich inne oblicze. Plaża jest wtedy pusta, a w powietrzu czuć jeszcze wakacyjny luz. Można spacerować wzdłuż ujścia Piaśnicy i nie spotkać nikogo. Czysty piasek i wydmy robią wrażenie. Przyroda w tej okolicy nie została jeszcze zdominowana przez zabudowę.

Polskie plaże bez tłumów. Nikt o nich nie mówi, a są przepiękne
Polskie plaże bez tłumów. Nikt o nich nie mówi, a są przepiękne / Fot. Pixabay.com

Rowy i wschodnia część plaży

Rowy znane są głównie rodzinom z dziećmi. Ale mało kto wie, że po drugiej stronie portu czeka spokojniejsza plaża. Wystarczy przejść przez most i ruszyć kilka minut na wschód. Tam kończy się zgiełk, a zaczyna cichy, niemal dziki pas brzegu. To idealne miejsce na leżenie z książką albo długi spacer. Słychać tylko mewy i szum morza. Można naprawdę zapomnieć o codziennym pośpiechu.

Plaże na Mierzei Wiślanej

Mierzeja Wiślana to miejsce, które wciąż nie zostało w pełni odkryte. Krynica Morska przyciąga, ale już kilka kilometrów dalej robi się pusto. W Piaskach można odpoczywać prawie samemu, a dojście na plażę prowadzi przez sosnowy las. Piasek jest miękki i jasny, a morze czyste i spokojne. Miejsce idealne dla tych, którzy chcą połączyć wakacje z bliskością przyrody. Tu łatwo zapomnieć, że jesteśmy nad Bałtykiem.

Plaże w okolicach Jarosławca

Jarosławiec sam w sobie jest turystyczny, ale już okolice Jeziora Wicko oferują więcej spokoju. Są dzikie zejścia na plażę, gdzie można pobyć z dala od ludzi. Słychać tu tylko morze i wiatr. Brakuje infrastruktury, ale właśnie to dla wielu jest zaletą. Można zabrać ze sobą termos, koc i spędzić kilka godzin w ciszy. Nawet latem zdarzają się miejsca, gdzie jesteśmy zupełnie sami.

Kąty Rybackie z drugiej strony

Większość odwiedzających zatrzymuje się w głównej części Kątów Rybackich. Ale jeśli przejdziemy kawałek lasem w stronę rezerwatu, odkryjemy spokojniejsze rejony. Tam morze spotyka się z lasem, a plaża bywa pusta nawet w lipcu. Przyroda dominuje nad zabudową. To jeden z tych zakątków, gdzie naprawdę można odetchnąć. Nie ma tu atrakcji dla dzieci, ale dla dorosłych to ogromna zaleta.

Czy warto jechać nad Bałtyk?

Często porównujemy Bałtyk do zagranicznych kurortów. Ale nie zawsze słusznie. Choć pogoda potrafi zaskoczyć, spokój i bliskość przyrody rekompensują wszystko. Ciche plaże pozwalają naprawdę wypocząć. Nie musimy martwić się o miejsce na ręcznik. Nie ma kolejek do budek z lodami. Można spacerować, czytać, odpoczywać. Bałtyk poza głównym nurtem turystycznym daje nam więcej niż się spodziewamy.

Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska