Afrykański klimat bez opuszczania kraju? Pomiędzy Krakowem a Katowicami leży miejsce, które zaskakuje jak fatamorgana – Pustynia Błędowska. Czy to rzeczywiście „Polska Sahara”, czy tylko sprytna gra marketingu? Przekonaj się, jak wygląda to niezwykłe zjawisko natury (i historii) z bliska.
Spis treści
Skąd się wzięła Polska Sahara?
Brzmi jak legenda – i trochę nią jest. Ale Pustynia Błędowska to też twardy fakt: największa pustynia śródlądowa w Europie. Leży na pograniczu województw małopolskiego i śląskiego, na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Przede wszystkim powstała nie z kaprysu klimatu, a przez… ludzi. Po pierwsze już od XIII wieku masowo wycinano tutejsze lasy, by zdobyć drewno do hut i kopalni srebra w Olkuszu. Efekt? Gleba zniknęła, a światło dzienne ujrzały piaski, które zalegały tu od epoki lodowcowej.
Według lokalnej legendy, to diabeł miał rozsypać piach z worka, próbując zasypać olkuskie kopalnie. Prawda historyczna jest może mniej widowiskowa, ale równie spektakularna.
Po drugie dziś ten niezwykły teren to ok. 33 km², z czego ruchome piaski zajmują mniej więcej 1/3. Przebiega przez niego Biała Przemsza, a cały obszar objęty jest ochroną – to część Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd i sieci Natura 2000.
Polska Sahara vs. Sahara prawdziwa
Zanim przejdziemy do szczegółów, warto zadać sobie jedno pytanie: czy naprawdę musimy porównywać każdą ciekawostkę z Polski do światowych gigantów? Może zamiast tego po prostu docenić unikatowość Błędowskiej – miejsca, które powstało przez przypadek, a zaskakuje tak samo, jak największe cuda natury.
Pustynia Błędowska nie musi udawać Sahary. Ma swój własny, niepowtarzalny charakter. Nie znajdziesz tu wielbłądów, ale znajdziesz coś lepszego – historię, krajobraz z pogranicza fantazji i rzeczywistości oraz atmosferę, której nie da się opisać zdjęciem z drona. To miejsce, które pokazuje, że Polska potrafi zaskakiwać – i to z rozmachem.
- Krajobraz:
Fakt – piasek tu i tam. Ale proporcje są inne: Sahara to ocean piasku, Błędowska – większa piaskownica. Ma zaledwie 10 km długości i 4 km szerokości, a wokół niej – lasy i łąki. Zamiast fatamorgany – czasem kłująca sosenka. - Klimat:
Sahara: upał, suchość, deszcz raz na dekadę. Błędowska: cztery pory roku, w tym śnieg zimą i burze wiosną. Kiedyś naprawdę bywały tu fatamorgany, ale dziś – to raczej echa przeszłości. - Fauna i flora:
Na Saharze – wielbłądy, skorpiony i sukulenty. U nas – mrówkolew, rzadka obcężnica nadbrzeżna i sporo sosen, które… trzeba wycinać, by piasek nie zniknął. Ekosystem napiaskowy to tu skarb sam w sobie.

Opinie ekspertów
Geolodzy są zgodni: Pustynia Błędowska to nie klasyczna pustynia, a antropogeniczne zjawisko. Ale to nie umniejsza jej wyjątkowości. To przykład, jak człowiek może niechcący stworzyć coś… pięknego.
Mity i fakty
- Mit: ćwiczyły tu oddziały Rommla – dowodów brak.
- Fakt: Niemcy testowali tu broń w czasie II WŚ.
- Fakt: trenowały tu polskie wojska, legioniści, NATO i… ekipy filmowe („Faraon”, „Czterej Pancerni i Pies”).

Pustynia, która nie potrzebuje Sahary
Dziś największym zagrożeniem dla pustyni jest… natura. Las chce ją odzyskać. Dlatego prowadzi się działania ochronne, m.in. usuwanie zarośli i drzew, by utrzymać pustynny krajobraz.
Organizacje jak Stowarzyszenie „Polska Sahara” walczą o zachowanie i promocję tego miejsca. Planowane są nowe szlaki i infrastruktura dla turystów.
Co robić na Pustyni Błędowskiej?
- Podziwiać widoki z trzech punktów:
- Róża Wiatrów (Klucze): nowoczesne tarasy, altany, działa – idealne miejsce na rodzinny wypad.
- Czubatka: klasyczna panorama, zachody słońca, wieża widokowa (obecnie niedostępna).
- Dąbrówka (Chechło): widok na „wojskową” część pustyni, resztki bunkrów, czasem spadochroniarze.
- Wędrówki i spacery – po wyznaczonych szlakach i ścieżce dydaktycznej.
- Rowerowe wyprawy – w tym Szlak Orlich Gniazd.
- Udział w wydarzeniach – np. Juromania, festyny, biegi terenowe.
- Pikniki i chill na piasku – z dala od miasta, z widokiem jak z innego kontynentu.
Kiedy jechać i jak dotrzeć?
Najlepsze miesiące to wiosna i jesień. Lato jest gorące, zima magiczna (śnieżna pustynia robi wrażenie!).
Dojazd: z Krakowa – ok. 1 godziny, z Katowic – 40 minut. Parking i wstęp bezpłatne. Miejsce dostępne 24/7, przyjazne dla rodzin i psów (na smyczy!).
Praktyczne rady
- Zakryte buty – serio, piasek jest wszędzie.
- Woda i ochrona przeciwsłoneczna – zwłaszcza latem.
- Trzymaj się szlaków – to teren chroniony.
- Część północna to strefa wojskowa – przestrzegaj zakazów.
- Noclegi: szukaj w Kluczach, Chechle lub Olkuszu.
Czy to Afryka? Nie. Ale czy warto? Zdecydowanie! Pustynia Błędowska to krajobraz jak z innej bajki – powstały z historii, błędów i cudów natury. To miejsce idealne na weekend, spacer z aparatem, piknik z rodziną czy chwilę samotności pośród piachu. Polska Sahara nie musi niczego udawać – wystarczy, że jest sobą.












