Plaża, słońce i lawenda. Tu pojedziesz z Polski samochodem i nie zbankrutujesz

Jezioro Balaton przyciągało Węgrów już w XIX wieku. Dziś coraz częściej odwiedzają je też Polacy. Nic dziwnego – jezioro ma piękny kolor wody, przyjemny mikroklimat i długie kąpieliska. A wszystko to zaledwie kilkanaście godzin jazdy od naszej granicy.

Słoneczne Węgry bez tłumów

Gdy szukamy wakacji nad wodą, najczęściej myślimy o Chorwacji, Grecji lub Włoszech. Tymczasem tuż za południową granicą Polski znajdziemy miejsce, które łączy urok natury z atrakcyjną ceną. Balaton to największe jezioro w Europie Środkowej. Ma prawie 80 kilometrów długości i kilkanaście kilometrów szerokości. Brzegi są zróżnicowane – jedne dzikie i porośnięte trzciną, inne przygotowane dla turystów z plażami i infrastrukturą.

Co ważne, woda w Balatonie jest płytka i szybko się nagrzewa. Dzięki temu kąpiel jest możliwa już w maju, a sezon trwa do września. To świetna opcja dla rodzin z dziećmi, które nie lubią zimnej wody ani stromych zejść.

Kąpieliska, które przypominają nadmorskie kurorty

Na południowym brzegu jeziora znajdziemy wiele popularnych miejscowości. Jedną z nich jest Siófok, nazywany letnią stolicą Węgier. Tam właśnie plaże są szerokie, a dno jeziora łagodne. Woda ma turkusowy odcień, który w słońcu wygląda jak w reklamach Malediwów. Przy plażach znajdziemy leżaki, bary z przekąskami i deptaki z lodami i langoszami. Atmosfera przypomina nadmorskie kurorty, ale ceny są zdecydowanie niższe niż we Włoszech czy Chorwacji.

Z kolei Balatonfüred na północnym brzegu oferuje nieco inny klimat. To miasteczko o bogatej historii i bardziej kameralnej atmosferze. Znajdziemy tam eleganckie promenady, termalne źródła i parki. Woda jest czysta, a tłumy – mniejsze niż w bardziej znanych kurortach.

Balaton to największe jezioro w Europie Środkowej. Ma prawie 80 kilometrów długości i kilkanaście kilometrów szerokości
Balaton to największe jezioro w Europie Środkowej. Ma prawie 80 kilometrów długości i kilkanaście kilometrów szerokości / Fot. Pixabay.com

Lawenda, winnice i spacery wśród wulkanicznych wzgórz

W okolicach Balatonu czeka na nas więcej niż tylko plażowanie. Warto odwiedzić półwysep Tihany, który słynie z pachnących pól lawendy i zabytkowego opactwa. Latem okolica tonie w fiolecie, a zapach roślin czuć w całej okolicy. W sklepikach możemy kupić olejki, susz i lawendowe pamiątki.

Północna strona jeziora to także region winiarski. Na wzgórzach wulkanicznego pochodzenia rosną krzewy winorośli, z których powstaje lokalne wino. Możemy odwiedzić rodzinne winnice, spróbować trunków i posłuchać historii o ich produkcji. Węgierska gościnność i domowe jedzenie to dodatkowa zaleta.

Ceny, które pozwalają spędzić tydzień nad wodą bez stresu

Jedną z największych zalet Balatonu są ceny. Zakwaterowanie, jedzenie i atrakcje są tańsze niż nad Adriatykiem. Noclegi w pensjonatach czy na kempingach kosztują często mniej niż w polskich miejscowościach nad Bałtykiem. W sklepach zapłacimy podobnie jak w Polsce, a w restauracjach zjemy pełny posiłek za równowartość kilkunastu złotych.

Do Węgier możemy dotrzeć samochodem lub autobusem. Drogi są dobre, a podróż z południa Polski trwa około dziesięciu godzin. To nieco więcej niż nad polskie morze, ale komfort i pogoda zazwyczaj są lepsze.

Idealne miejsce na aktywny wypoczynek

Balaton to nie tylko kąpiele. Jezioro przyciąga też rowerzystów. Wokół akwenu biegnie ponad 200 kilometrów ścieżek rowerowych. Możemy przejechać cały Balaton w kilka dni lub wybrać krótszy odcinek. Na trasie czekają liczne przystanki, kawiarnie i punkty widokowe.

Popularne są też sporty wodne – żeglarstwo, paddleboard czy kajaki. W wielu miejscowościach możemy wypożyczyć sprzęt i skorzystać z pomocy instruktorów. Osoby, które wolą spokój, mogą spacerować po parkach narodowych lub odwiedzić lokalne muzea i zamki.

Balaton to idealny akwen dla żeglarzy
Balaton to idealny akwen dla żeglarzy / Fot. Pexels.com
Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska