Wyspa Antigua nie potrzebuje zbyt wielu słów, by nas zachęcić. Wystarczy jedno hasło – plaża. A tych ma rzekomo tyle, ile dni w roku. Mieszkańcy lubią powtarzać, że każdy poranek można spędzić w innym miejscu. Brzmi to trochę jak żart, ale po kilku dniach na wyspie trudno się z tym nie zgodzić. Antigua kusi leniwym rytmem, słońcem i spokojem, którego tak często brakuje nam w codzienności. Choć jest niewielka, zapewnia wszystko, czego oczekujemy od Karaibów.
Spis treści
Rajska wyspa nie dla milionerów
Choć Antigua uchodzi za elegancką i ekskluzywną, wcale nie trzeba być milionerem, by ją odwiedzić. Ceny nie należą do najniższych, ale można znaleźć noclegi w przystępnych pensjonatach. Wybierając porę poza sezonem, zapłacimy mniej i unikniemy tłumu. Wyspa jest częścią państwa Antigua i Barbuda, które leży w północnej części Małych Antyli. Jej stolicą jest St. John’s – niewielkie, kolorowe miasto z klimatem karaibskiej prowincji. To właśnie tu cumują statki wycieczkowe, a turyści ruszają w dalszą drogę po wyspie.
Na Antigui nie znajdziemy zatłoczonych promenad ani nowoczesnych kurortów. Zamiast tego trafimy na piaszczyste zatoki, rybackie łodzie i palmy pochylone nad wodą. Codzienność płynie tu wolno, zgodnie z rytmem słońca. Mieszkańcy witają nas z uśmiechem i chętnie opowiadają o swojej wyspie. Nierzadko usłyszymy też o historii, która odcisnęła tu wyraźne piętno.
Zobacz także: Na tę karaibską wyspę polecisz bez paszportu. Jak odwiedzić tropikalny raj na drugim końcu świata?
Ślady brytyjskiej kolonii
Antigua przez wiele lat była brytyjską kolonią. Pozostałości po tamtych czasach wciąż są widoczne. Język urzędowy to angielski, a ruch drogowy – lewostronny. W krajobrazie wyspy pojawiają się dawne plantacje trzciny cukrowej i pozostałości fortów. Wizyta w Nelson’s Dockyard przenosi nas w czasy, gdy wyspa była bazą floty brytyjskiej. To miejsce wpisane na listę UNESCO, które warto odwiedzić. Dziś działa tu marina, a w dawnych budynkach mieszczą się restauracje i galerie.
Nieopodal znajdziemy Shirley Heights – punkt widokowy z zapierającym dech w piersiach widokiem. O zachodzie słońca zbierają się tu turyści i mieszkańcy. Często słychać muzykę na żywo, a z grilla unosi się zapach lokalnych dań. W takich chwilach czujemy, że Karaiby to nie tylko plaże, ale też ludzie i atmosfera.

Plaże, które się nie nudzą
Plaże na Antigui są różnorodne. Są szerokie i białe jak cukier, ale są też bardziej dzikie. Jedne otoczone są hotelami, inne trudno dostępne. Możemy wybierać w zależności od nastroju. Na zachodnim wybrzeżu woda jest spokojna, idealna do kąpieli. Na wschodzie morze bywa bardziej wzburzone, ale za to znajdziemy tam mniej turystów.
Popularne są Dickenson Bay, Jolly Beach i Darkwood Beach. Ale warto też zejść z utartego szlaku. Mieszkańcy chętnie polecają mniej znane miejsca. Czasem prowadzą nas tam wąskie drogi przez busz. Widok pustej plaży z turkusową wodą wynagradza jednak trud.
Nie samym leżeniem żyjemy
Antigua to nie tylko kąpiele i plażowanie. Możemy też wybrać się na wycieczkę łodzią wokół wyspy. Podczas rejsu zatrzymujemy się przy rafach i wyspach bezludnych. Snorkeling daje szansę podejrzeć życie pod wodą, a czasem towarzyszą nam delfiny. W głębi lądu znajdziemy wzgórza i lasy tropikalne. Wędrując po nich, mamy okazję zobaczyć wyspę z innej strony.
Działa tu również kilka farm, na których uprawia się warzywa i przyprawy. Możemy skosztować lokalnych produktów, napić się koktajlu z rumem i porozmawiać z mieszkańcami. Antigua nie jest miejscem pośpiechu. Warto pozwolić sobie na zwolnienie tempa.
Zobacz także: Afrykańska perła Oceanu Indyjskiego. Idealny kierunek na urlop w tropikach
Czy warto lecieć tak daleko?
Z Polski na Antiguę nie dolecimy bez przesiadek. Najwygodniej lecieć przez Londyn, Frankfurt lub Paryż. Lot zajmuje kilkanaście godzin, ale nagrodą jest klimat, który utrzymuje się tu przez cały rok. Najlepsze warunki panują od grudnia do kwietnia. Wtedy jest sucho i słonecznie. Latem mogą występować opady, ale plaże i tak pozostają piękne.
Do wjazdu wystarczy paszport. Obywatele Polski nie potrzebują wizy. Trzeba tylko pokazać bilet powrotny i potwierdzenie rezerwacji. Na wyspie działa dolar wschodniokaraibski, ale akceptowane są też dolary amerykańskie. Sieć bankomatów i kart płatniczych jest dobrze rozwinięta.
Antigua pozostaje dla nas wciąż mało znana. A szkoda, bo to wyspa, która oferuje znacznie więcej niż tylko piasek i słońce. Jest w niej coś prawdziwego, niekomercyjnego. Można się tu poczuć jak gość, a nie klient. I chyba właśnie to przyciąga najbardziej.



