Tu przyroda rządzi niepodzielnie! Zobacz prastare jodły, tajemnicze gołoborza i inne sekrety najcenniejszych rezerwatów Świętokrzyskiego Parku Narodowego.
Świętokrzyski Park Narodowy to miejsce, gdzie przyroda nie mówi szeptem – tylko z dumą przemawia przez prastare jodły, surowe gołoborza i torfowiska z duszą. To tu natura wciąż rozdaje karty, a człowiek może być co najwyżej uważnym gościem. Oto przewodnik po najdzikszej stronie Gór Świętokrzyskich, gdzie historia miesza się z chlorofilem, a każda ścieżka ma swój charakter.
Spis treści
Co kryje Świętokrzyski Park Narodowy?
Powstał w 1950 roku, ale jego przyrodnicza kariera zaczęła się znacznie wcześniej – już w latach 20. XX wieku pojawiły się tu pierwsze rezerwaty. Obejmuje najcenniejsze fragmenty Łysogór, Pasma Klonowskiego i Doliny Wilkowskiej. Dziś to jeden z najstarszych i najbardziej różnorodnych parków w Polsce, a aż 38% jego powierzchni objęta jest ochroną ścisłą. W skrócie? Serio tu nie grzebiemy. Przyroda ma wolne.
W sercu Świętokrzyskiego Parku Narodowego leży pięć obszarów ochrony ścisłej – to takie miejsca, gdzie człowiek wchodzi tylko myślą, a przyroda rządzi się swoimi prawami. To prawdziwe rezerwaty dzikości, w których każda gałąź i każdy kamień mają swoją opowieść.

1. Chełmowa Góra – królestwo modrzewi (i mrówek)
Najstarszy rezerwat parku, założony w 1920 roku, rozciąga się na skromnych 13,36 ha, ale jego znaczenie dla nauki i ochrony przyrody jest ogromne. To właśnie tu odkryto modrzew polski (Larix polonica), gatunek uznawany za relikt polskiej flory. Na terenie rośnie ponad 170 modrzewi i 90 buków uznanych za pomniki przyrody. Rezerwat słynie też z niezwykłego zjawiska: aż 500 kopców mrówek leśnych, które dzięki współpracy z mszycami tworzą miniaturowy ekosystem doskonale regulujący bioróżnorodność tego miejsca.
2-3. Łysica i Święty Krzyż – puszcza bez filtra
Te dwa rozległe rezerwaty (razem ponad 2300 ha) to wizytówka parku. Ich sercem są prastare lasy jodłowo-bukowe, które od dziesięcioleci nie były poddawane ingerencji człowieka. Jodły dochodzą tu do 50 metrów, a buki potrafią mieć ponad 4,5 m obwodu. Ale prawdziwą atrakcją są tu gołoborza – skalne rumowiska z kwarcytu kambryjskiego, które pokrywają zbocza gór jak siwa broda przyrody. Największe z nich, przy Świętym Krzyżu, ma powierzchnię 3,84 ha. Legenda głosi, że to miejsce sabatów czarownic, ale nauka mówi – procesy mrozu i erozji. I jedno, i drugie robi wrażenie.
4. Czarny Las i Mokry Bór – woda, mchy i ptasie rarytasy
Czarny Las (26,45 ha) to enklawa grądu subkontynentalnego, w którym jodła króluje niepodzielnie. Teren jest stosunkowo niewielki, ale zachwyca zachowanym układem naturalnym i bogactwem mchów, paproci oraz grzybów. Mokry Bór (38,44 ha) to z kolei ewenement w skali parku – jedyny obszar boru bagiennego. Znajdziemy tu trzcinnikowe zbiorowiska, torfowiska przejściowe i łąki o wysokiej wilgotności. Idealne warunki dla wodniczki, cietrzewia czy bociana czarnego – rzadkości w skali kraju.
5. Psarski Dół – nowy, ale z charakterem
Ten stosunkowo nowy rezerwat (od 2016 roku, 451,15 ha) to przykład, jak współczesna ochrona przyrody łączy się z tradycją. Dominuje tu mieszany las świerkowo-jodłowy z dużym udziałem mchów i paproci. Obszar ten objęto także programem Natura 2000 – jako ostoję rzadkich owadów (np. kozioroga dębosza) i storczyków. Znajdziesz tu ciszę nieprzerywaną przez tłumy – idealne miejsce na refleksję i obserwację nieoczywistych aspektów dzikiej przyrody.
Jodły: zielone giganty świętokrzyskiego
Te drzewa sięgają 50 metrów i tworzą leśną katedrę, w której przyroda prowadzi swoje misterium. W rezerwatach Łysica i Święty Krzyż stanowią 40–60% drzewostanu, a naukowcy badają ich odporność na zmiany klimatyczne. Imponują wysokością, ale też funkcją – zatrzymują wodę, chłodzą powietrze, dają dom dzikim zwierzakom. I tak od setek lat.

Między lasem a legendą: mitologia świętokrzyskich rezerwatów
Nie samą florą i fauną człowiek żyje. W Świętokrzyskim krążą też legendy – stare jak buki w Puszczy Jodłowej i tak żywe, jak echo na Łysej Górze. Przekazywane z ust do ust, czasem doprawione szczyptą fantazji, tworzą magiczne tło dla surowego krajobrazu gór. Oto kilka z nich:
- Łysa Góra: legendarna arena sabatów czarownic, które według ludowych podań zlatywały się tu na miotłach w noc świętojańską.
Rozsiane po zboczach Łysej Góry głazy miały – jak głosi opowieść – zostać porzucone przez same diabły, gdy ich plan zniszczenia klasztoru pokrzyżowała interwencja sił niebiańskich. Naukowcy mówią dziś o reliktowych gołoborzach z czasów zlodowaceń, ale magia tej góry nie słabnie – to jeden z najbardziej symbolicznych punktów Gór Świętokrzyskich, łączący geologię z legendą. - Święty Krzyż: klasztor, który przez wieki był celem pielgrzymek dzięki relikwiom Krzyża Świętego, ale według lokalnych podań strzegą go także duchy dawnych zakonników. Wierzono, że nocą słychać ich kroki na krużgankach i modlitwy dobiegające z niezamieszkanych cel. To miejsce, gdzie sacrum splata się z legendą, a historia z metafizyką.
- Czarny Las: dolina kamieni nazywana „diabelskim polem” to miejsce równie tajemnicze, co fascynujące. Legenda głosi, że rozsiane tu głazy mają nadprzyrodzone pochodzenie i „rosną” z ziemi – co ciekawe, lokalni przewodnicy twierdzą, że przez dekady niektóre kamienie rzeczywiście wydają się coraz większe.
Naukowo tłumaczy się to osuwaniem ściółki i wypłukiwaniem gleby, ale magia tego miejsca nie znika. Kamienie leżą w naturalnym amfiteatrze porośniętym jodłami, co tylko potęguje efekt „nie z tego świata”. To idealny przystanek na chwilę zadumy – i niejedną fotografię z klimatem jak z baśni.
Świętokrzyski Park Narodowy: tu las ma głos
Nie ma ochrony bez działania. Świętokrzyski Park Narodowy to nie tylko las – to zespół specjalistów, którzy:
- Monitorują – od ptaków po korzenie drzew.
- Współpracują z nauką – m.in. z Uniwersytetem Jana Kochanowskiego.
- Uczą i ostrzegają – tablice, ścieżki edukacyjne, warsztaty i programy dla szkół.
Od 2021 r. testowany jest system wczesnego wykrywania pożarów – bo nawet stare drzewa nie są niezniszczalne.
Zasady są proste:
- Tylko po wyznaczonych szlakach – 42 km oznakowanych tras.
- Nie zrywaj, nie wycinaj, nie dotykaj – 68 gatunków roślin to relikty lub endemity.
- Robisz zdjęcia? Super. Zostaw kwiaty, zabierz wspomnienia.
- Widzisz coś niepokojącego? Zadzwoń na infolinię parku – lepiej raz za dużo niż za późno.
„Ochrona przyrody zaczyna się od szacunku do każdego liścia” – przypominają przewodnicy parku.
Świętokrzyski Park Narodowy nie potrzebuje billboardów. Wystarczą mu zapach wilgotnej ziemi, cień jodłowych kolosów i szum wiatru na gołoborzach. To miejsce, gdzie można nie tylko odpocząć – ale zrozumieć, jak kruche i jednocześnie potężne są naturalne procesy. Jeśli szukasz ciszy z historią i mocy bez hałasu – to tu.













