Jeśli marzyliśmy o egzotycznych wakacjach, ale bez długiego lotu i jet lagu, ta wyspa na Morzu Śródziemnym spełni nasze oczekiwania. Ta włoska perełka zachwyca białym piaskiem i turkusową wodą, przypominającą Karaiby. A wszystko to zaledwie dwie i pół godziny lotu z Krakowa.
Spis treści
Dlaczego Sardynia nazywana jest Karaibami Europy?
Sardynia słynie z plaż, które mogłyby śmiało konkurować z tropikami. Woda ma kolor lazurowy, a piasek jest jasny i drobny. Gdy stoimy nad brzegiem morza, naprawdę trudno uwierzyć, że jesteśmy w Europie. Takie krajobrazy kojarzą się raczej z Bahamami czy Malediwami niż z południową częścią Włoch.
Nieprzypadkowo więc Sardynia nazywana jest Karaibami Europy. To porównanie ma swoje uzasadnienie nie tylko w wyglądzie wybrzeża, ale też w atmosferze, jaka tam panuje. Poczucie spokoju, dzikości i braku tłumów przypomina bardziej bezludne wyspy niż popularne kurorty.
Jak szybko i łatwo się tam dostać?
Z Krakowa na Sardynię dolecimy w nieco ponad dwie godziny. Linie lotnicze oferują bezpośrednie połączenia, a ceny bywają bardzo przystępne, szczególnie poza sezonem. Najczęściej lądujemy w Cagliari lub Olbii, dwóch głównych miastach wyspy. Już sam widok z samolotu zapowiada rajskie wakacje – zielone wzgórza, białe plaże i niebieska tafla morza.
Sardynia jest dobrze skomunikowana wewnętrznie. Po przylocie bez trudu wynajmiemy samochód. To najlepszy sposób, by poznać mniej znane plaże i miasteczka. Dzięki temu mamy szansę odkrywać urokliwe zatoczki, do których nie docierają autokary pełne turystów.
Zobacz także: W tych miejscach ludzie żyją ponad 100 lat. Gdzie znajdują się niebieskie strefy długowieczności?
Co warto zobaczyć na Sardynii?
Wyspa oferuje nie tylko plaże. Znajdziemy tu zabytki, góry i niezwykłą przyrodę. W regionie Gallura zachwycają granitowe formacje skalne. W Barbagii zobaczymy miasteczka, w których czas się zatrzymał. Sardynia ma także swoją tajemniczą historię – tysiące nuragów, czyli kamiennych wież sprzed kilku tysięcy lat.
Podróżując przez wyspę, możemy zatrzymać się w mniejszych miejscowościach, gdzie życie toczy się spokojnym rytmem. Warto odwiedzić Alghero z jego katalońskim klimatem albo Bosa, która rozciąga się wzdłuż rzeki Temo i mieni się pastelowymi kolorami. To miejsca idealne na dłuższy spacer i kieliszek lokalnego wina.
Jakie plaże warto odwiedzić?
Sardynia słynie z plaż, które różnią się między sobą charakterem. Niektóre są dzikie, inne przypominają kąpieliska z katalogów. Jedną z najczęściej polecanych jest La Pelosa w pobliżu Stintino. Woda jest tam płytka i przejrzysta jak w basenie. Równie piękna jest Cala Brandinchi, często nazywana „małymi Karaibami”.

W regionie Ogliastra znajdziemy Cala Mariolu i Cala Goloritzé – plaże dostępne tylko pieszo lub łodzią. Ich urok tkwi w naturalnym otoczeniu, klifach i braku zabudowy. Jeśli szukamy spokoju, warto wybrać się tam poza sezonem, najlepiej w maju lub wrześniu. Wtedy unikniemy upałów i tłumów.
Kuchnia Sardynii – co warto spróbować?
Kiedy podróżujemy po Sardynii, kuchnia staje się częścią przygody. Smaki są wyraziste, a produkty lokalne. Skosztujemy tu nie tylko owoców morza, ale też mięs i serów, które produkowane są w górskich gospodarstwach. Pecorino sardo to duma wyspy, podobnie jak chleb carasau – cienki i chrupiący.
Na deser podają seadas – placki z serem i miodem. Do tego kieliszek mirto, czyli likieru z jagód mirtu. Wszystko proste, lokalne i pyszne. Kuchnia sardynska nie stara się na siłę przypodobać turystom, co tylko działa na jej korzyść.
Dlaczego warto jechać właśnie na majówkę?
Początek maja to idealny czas na zwiedzanie Sardynii. Pogoda jest już wakacyjna, ale bez męczących upałów. Temperatury sięgają 25 stopni, a przyjemna bryza od morza sprawia, że nawet w południe czujemy się komfortowo. Woda w morzu jest jeszcze chłodna, ale kąpiel dla odważnych jak najbardziej możliwa.
Poza sezonem wyspa jest spokojniejsza. Łatwiej znaleźć nocleg, wynająć samochód czy zrobić zdjęcie bez tłumu w tle. Ruch turystyczny dopiero się rozkręca, a lokalni mieszkańcy witają nas z uśmiechem. Majówka na Sardynii to doskonała okazja, by naładować baterie i poczuć klimat śródziemnomorskiego lata jeszcze przed jego rozpoczęciem.
Sardynia zaskakuje i zostaje w pamięci
Gdy już raz wybierzemy się na Sardynię, trudno będzie nam o niej zapomnieć. Połączenie pięknych widoków, słońca, gościnności i kuchni tworzy mieszankę, która uzależnia. To miejsce, do którego chce się wracać, bo każdy region oferuje coś innego. A wszystko to mamy na wyciągnięcie ręki – bez potrzeby wielogodzinnych lotów.
Sardynia pokazuje, że wakacyjny raj wcale nie musi być daleko. Czasem wystarczy dwie i pół godziny lotu, by znaleźć się na plaży, która wygląda jak z pocztówki. I choć nie leży na Karaibach, daje podobne wrażenia – może nawet lepsze, bo w europejskim stylu.













