Egina to wyspa spokojna, niedaleko Aten, pełna greckiego słońca, smaku pistacji i historii. Znajdziemy tu ciszę, piękne plaże i klimat prawdziwej Grecji – bez tłumów i pośpiechu.
Spis treści
Grecka wyspa, do której łatwo dopłynąć
Do Eginy dopływamy promem z Pireusu. Rejs trwa około godziny, więc nie męczy. Po zejściu z pokładu czujemy od razu inny rytm. Ulice portu tętnią życiem, ale w zupełnie innym tempie niż Ateny. Spacerując wzdłuż nabrzeża, widzimy kawiarnie, rybaków i rzędy stoisk z lokalnymi produktami. Najbardziej rzuca się w oczy pistacja – w każdej formie. Prażona, w miodzie, w ciastach, a nawet jako likier. Egina uchodzi za kolebkę upraw pistacji w Grecji. Orzechy z tej wyspy mają europejski certyfikat jakości i są dumą mieszkańców.
Śladami starożytnych
Historia Eginy sięga czasów antycznych. Już w VI wieku p.n.e. była potęgą morską. W tamtym okresie wybijano tu pierwsze greckie monety. W centrum wyspy możemy zobaczyć pozostałości po starożytnym mieście. Ruiny Kolony przypominają o tym, jak ważną rolę odgrywała Egina w historii Hellady. Niedaleko stoi jedyna zachowana kolumna ze świątyni Apollina. Warto ją odwiedzić zwłaszcza o poranku, gdy światło słońca delikatnie opromienia marmurowe fragmenty budowli.

Świątynia Afaii i duch starożytności
Jednym z najważniejszych zabytków Eginy jest świątynia Afaii. Położona na wzgórzu, otoczona piniami, zachowała się w świetnym stanie. Kolumny wznoszą się wysoko i budzą podziw. Świątynia powstała na długo przed Partenonem, a według mitologii Afaja była lokalną boginią czczoną tylko tutaj. Miejsce to jest spokojne, rzadko oblegane przez turystów. Możemy stanąć na skale i spojrzeć na morze, wyspy i zatokę sarońską. Widok zapiera dech. Podobno świątynia tworzyła trójkąt z Partenonem i świątynią Posejdona w Sunionie. Nazywano to świętym trójkątem starożytnej Grecji.
Pistacje – skarb Eginy
Egina znana jest w całej Grecji jako wyspa pistacji. Klimat i gleba sprawiają, że te orzechy mają wyjątkowy smak. Uprawia się je tu od końca XIX wieku. Każdego września odbywa się Festiwal Pistacji. Wtedy przez kilka dni port zamienia się w targ i scenę. Artyści prezentują rękodzieło, kucharze przygotowują lokalne potrawy z pistacją, a muzycy grają tradycyjne melodie. To święto smaku i radości. Możemy spróbować wszystkiego – lodów, kremów, ciast, pieczywa. Możemy też kupić paczki surowych pistacji lub miód pistacjowy, który staje się doskonałą pamiątką z podróży.
Spacer po stolicy i kąpiel w krystalicznej wodzie
Stolica wyspy nosi tę samą nazwę co wyspa – Egina. To urokliwe miasteczko z kolorowymi domami, tawernami i cerkwiami. Spacerując wzdłuż portu, mijamy neoklasyczne wille i budynki administracji. W centrum znajdziemy rynek, a wokół niego kawiarnie i piekarnie. Czuć lokalny klimat, rozmowy mieszkańców, zapach świeżych wypieków i kawy po grecku. Wieczorem wszystko spowalnia jeszcze bardziej. Światła uliczne odbijają się w wodzie, a port staje się miejscem spotkań. Możemy usiąść w jednej z tawern i zamówić grillowaną ośmiornicę lub pistacjowy deser.
Na południu wyspy znajdują się plaże idealne do kąpieli. Marathona, Agia Marina czy Perdika przyciągają czystą wodą i spokojem. Znajdziemy tu drobny żwir, skały lub piasek. Niektóre plaże są dzikie i dostępne tylko pieszo. Inne mają leżaki i tawerny. Woda ma piękny, turkusowy kolor. Nie brakuje miejsc do snorkelingu i spacerów brzegiem.

Mniej znana, bardziej prawdziwa
Egina nie konkuruje z Santorini czy Rodos. Nie ma tu spektakularnych klifów ani długich promenad. Jest za to autentyczność. Ludzie żyją swoim rytmem. Turyści są mile widziani, ale nie dominują. Możemy spokojnie usiąść w kawiarni, poczytać książkę albo rozmawiać z właścicielem tawerny. To miejsce, gdzie nic nie trzeba, a wszystko można. Egina pokazuje nam, jak wygląda Grecja bez pośpiechu i komercji. Idealnie nadaje się na wakacje inne niż wszystkie. Nawet jeśli spędzimy tu tylko weekend, zostanie w pamięci na długo. A pistacje będą smakowały lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.













