Plaże jak z pocztówki, góry jak z katalogu przygód, a do tego kawa za euro. Albania coraz częściej kusi Polaków, ale czy da się ją dobrze poznać w zaledwie tydzień? Owszem – jeśli dobrze rozplanujesz trasę i nie dasz się zwieść turystycznym pułapkom. Ten przewodnik to Twój skrót do najlepszych miejsc i doświadczeń, bez marketingowej ściemy.
Spis treści
Co chcesz zobaczysz w 7 dni, a czego lepiej unikać?
Albania to 28 748 km² niespodzianek. Góry pokrywają 75% kraju, a reszta to plaże Riwiery Albańskiej i klimatyczne miasta z listy UNESCO (Berat, Gjirokastra, Butrint). W tydzień dasz radę ogarnąć 2-3 regiony. Które warto wziąć na celownik?
- Dla fanów plaż: Riwiera Albańska (Saranda, Ksamil, Himarë) + szczypta Beratu i Gjirokastry
- Dla aktywnych: Północne szlaki z Theth-Valbonë i rejsem po jeziorze Koman
Uwaga: Choć Szkodra bywa polecana – głównie ze względu na jezioro, bliskość zamku Rozafa i jako baza wypadowa w góry północy – w planach na tygodniówkę lepiej postawić na „południowe perełki” – czyli Riwiery Albańskiej z bajecznymi plażami, Sarandy i Ksamilu oraz zabytkowych miast jak Gjirokastra czy Berat, gdzie historia i klimat robią największe wrażenie.

Propozycje tras: od Ksamilu po kamienne miasta
Masz tylko tydzień, ale apetyt na wszystko? Dobra wiadomość: przy sprytnej logistyce zobaczysz i plaże, i góry, i trochę historii. Poniżej dwie trasy – jedna dla miłośników słońca, druga dla górskich zapaleńców.
Riwiera Albańska w 7 dni – nie tylko plaże
Ta trasa to ukłon w stronę słońca, ale nie tylko. To również historia, lokalny klimat i zaskoczenia poza sezonowym zgiełkiem. Idealna dla tych, którzy chcą połączyć leniwe plażowanie z nutą kultury i przyrody.
Dzień 1-2: Tirana. Zacznij od stolicy – wjedź kolejką na górę Dajti, skąd roztacza się widok na miasto, odwiedź bunkry z czasów Envera Hodży przerobione na muzea, a wieczorem zanurz się w kulinarno-barowym klimacie nowoczesnej Tirany.
Dzień 3-4: Saranda. To Twoja baza na południu – spokojniejsze plaże poza sezonem, a w okolicy spektakularne źródło Blue Eye i ruiny Butrintu, wpisane na listę UNESCO. Czas pozwoli? Wypłyń na rejs wzdłuż wybrzeża.
Dzień 5: Ksamil. Choć w szczycie sezonu bywa tłoczno, w maju czy wrześniu to mały raj. Możesz wskoczyć na prom na pobliskie wysepki lub po prostu poleniuchować na brzegu.
Dzień 6-7: Gjirokastra i Berat. Przenieś się do czasów osmańskich – brukowane uliczki, bielone domy z kamienia, zamki z panoramą i muzea, w których czas się zatrzymał. Oba miasta to żywe lekcje historii i kultury Albanii.
Albania Północna – trekkingi z efektem WOW
To propozycja dla tych, którzy wolą góry niż piasek między palcami. Dzika, surowa i pełna przestrzeni północ Albanii oferuje jedne z najpiękniejszych tras trekkingowych w Europie – bez tłumów i bez betonu.
Dzień 1-2: Tirana. Rozpocznij w stolicy, by złapać lokalny klimat, zaopatrzyć się w prowiant i przyzwyczaić do albańskiego rytmu. Nocleg w Tiranie pozwoli rano ruszyć w stronę gór.
Dzień 3: Dojazd do Theth. Trasa przez nową drogę SH20 dostarcza już pierwszych emocji – serpentyny, widoki i zmieniające się krajobrazy. Przyjazd do jednej z górskich wiosek, czas na aklimatyzację.
Dzień 4: Trekking Theth–Valbonë. 17 km górskiej trasy to ok. 6–8 godzin marszu przez przełęcze, pastwiska i lasy. Szlak nie jest trudny technicznie, ale wymaga kondycji.
Dzień 5: Valbonë i rejs po jeziorze Koman. Poranny spacer doliną, potem transport do Fierze i spektakularny rejs po jeziorze otoczonym przez strome, zielone zbocza.
Dzień 6-7: Powrót do Tirany lub – jeśli czas pozwoli – przystanek w Kukës lub Shkodrze, by poznać północne miasta Albanii.
- W październiku potrafi być chłodno – 5°C w górach nie dziwi. Sprawdź prognozę zanim ruszysz..
- Dojazd? Nowa asfaltowa SH20 z Tirany (ok. 3 godz.).

Jak się przemieszczać i nie zwariować?
Gdzie spać i jeść, by nie zbankrutować?
- Tirana: Średniej klasy hotel czy hostel – wybór zależy od budżetu, ale opcje od 20 € są dostępne.
- Saranda: Apartamenty z widokiem na morze znajdziesz od 40 €. Lokalne bary rybne oferują kolacje za ok. 15 €.
- Góry: Proste drewniane chaty z domowym śniadaniem – około 25 € za noc.
Kiedy tydzień nie wystarczy?
- Gdy marzy ci się Korab (2764 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Albanii, tuż przy Kosowie
- Gdy chcesz połączyć plaże z 3-dniowym trekkingiem w Alpach Albańskich
- Gdy kusi cię kanion Osumi – najgłębszy w regionie, 26 km od Beratu
Jak nie dać się zaskoczyć?
Albania potrafi oczarować – obiady z widokiem na Morze Jońskie za 6 €, a w starych twierdzach wciąż pieką chleb. Ale są rzeczy, o których lepiej wiedzieć wcześniej:
- Ksamil w lipcu? Zatłoczony jak Ibiza
- Drogi górskie wymagają skupienia (SH20 ma 102 zakręty!)
- W wielu miejscach brak bankomatów – miej przy sobie gotówkę (lek lub euro)
Tydzień w Albanii to dobry pomysł – pod warunkiem, że planujesz z głową. Sprawdź trasę, spakuj wygodne buty i ruszaj po bałkańskie przygody!













