Na pierwszy rzut oka przypomina strudel lub roladę, ale gdy tylko go spróbujemy, wiemy, że to coś wyjątkowego. Burek, znany też jako byrek, to jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań kuchni bałkańskiej. Jemy go na ciepło, na zimno, w wersji mięsnej, warzywnej, serowej albo słodkiej. I choć przepis wydaje się prosty, jego smak potrafi zaskoczyć.
Spis treści
Z Bałkanów do naszych rąk
Burek pochodzi z terenów dzisiejszej Turcji. Stamtąd trafił do krajów bałkańskich, gdzie przyjął się na dobre. Dziś spotykamy go w Serbii, Albanii, Bośni, Macedonii Północnej czy Czarnogórze. Również w Polsce coraz częściej gości na stołach. Czasem kupujemy go w piekarniach, czasem próbujemy odtworzyć smak wakacji we własnej kuchni.
Tradycyjnie przygotowuje się go z bardzo cienkiego ciasta filo. Nadzienie zawijane jest spiralnie albo układane warstwami w formie. Każdy region ma swoją wersję, a czasem i każda rodzina.
Co kryje się w środku?
Najczęściej spotykamy burek z mięsem mielonym, podsmażoną cebulą i przyprawami. W wersji serowej używa się lokalnych serów, jak ser sirene lub feta. W Albanii popularny jest byrek ze szpinakiem, a w Bośni – z dynią lub ziemniakami.
Na słodko też się go przygotowuje. Ciasto nadziewane jabłkami, orzechami lub serem i cukrem to wersje deserowe. Czasem bywa posypany cukrem pudrem lub polany syropem.
Warto dodać, że ciasto bywa skrapiane oliwą lub masłem, co nadaje mu wyjątkową chrupkość.

Szybka przekąska albo porządny posiłek
Na Bałkanach burek to codzienność. Jemy go na śniadanie, w porze obiadowej albo wieczorem, z jogurtem. Sprzedawany jest na ulicy, w piekarniach, na stacjach benzynowych. Podawany bywa w papierze, zawinięty jak kanapka.
Najczęściej je się go rękami. Często dzielimy się nim z kimś bliskim, odrywając kolejne kawałki. Bywa, że jeden kawałek syci bardziej niż cały obiad.
W niektórych miastach organizowane są nawet festiwale poświęcone burkowi. Wówczas próbujemy go w wielu wersjach – także nowoczesnych, z egzotycznymi dodatkami.
Różnice w nazwie i podejściu
W Albanii używa się głównie określenia byrek. W Bośni czy Serbii króluje forma burek, ale zastrzeżona najczęściej do wersji mięsnej. Pozostałe nadzienia nazywa się odpowiednio – na przykład pita sa sirom to placek z serem.
Niektóre regiony traktują temat poważnie. Prawdziwy burek ma być z mięsem, a inne nazwy zarezerwowane są dla różnych smaków. To lokalna duma i kulinarna tradycja, którą się pielęgnuje.
Warto jednak wiedzieć, że niezależnie od tego, jak go nazwiemy, najważniejszy jest smak i chrupiące ciasto.
Zrobimy go w domu
Choć przygotowanie własnego burka może wydawać się trudne, to nie jest niemożliwe. Ciasto filo dostępne jest w większych sklepach lub delikatesach. Wystarczy je delikatnie rozłożyć, posmarować tłuszczem i nałożyć nadzienie.
Nie potrzebujemy specjalnego sprzętu. Blacha z piekarnika, trochę cierpliwości i dobre nadzienie wystarczą. Pieczemy go około 30–40 minut w średniej temperaturze. Smakuje najlepiej na ciepło, ale i na zimno jest wyśmienity.
Jeśli kiedyś jedliśmy burek na wakacjach i chcemy powrócić do tamtego smaku, domowa wersja może być świetnym początkiem. To także dobry sposób, by poczuć klimat Bałkanów bez wychodzenia z domu.
Dlaczego warto spróbować?
Bo burek to coś więcej niż przekąska. To część kultury i codzienności naszych południowych sąsiadów. Dzięki niemu odkrywamy ich podejście do jedzenia – proste, smaczne, oparte na naturalnych składnikach.
Nie jest to danie wykwintne, ale właśnie w tym tkwi jego siła. Prosty pomysł, doskonałe wykonanie i smak, który zapamiętujemy na długo. Do tego jest tani, sycący i dostępny niemal wszędzie.
Podczas wyjazdu na Bałkany warto zatrzymać się choć raz przy małej piekarni i spróbować lokalnego burka. A potem może wrócić z przepisem i upiec go samodzielnie. To naprawdę daje dużo radości.













