Tak pije się kawę w Turcji. Tradycja, której warto spróbować w czasie podróży

Gdy myślimy o kawie, często wyobrażamy sobie filiżankę espresso albo latte z pianką. Jednak w Turcji kawa to coś więcej niż napój. To rytuał, który łączy ludzi i przypomina o dawnych zwyczajach. Pijąc ją w tureckim stylu, nie tylko poznajemy smak, ale też kulturę tego kraju. Warto wiedzieć, jak zrobić to poprawnie, zwłaszcza jeśli planujemy podróż.

Kawa po turecku to nie to samo co nasza

Na początek musimy zrozumieć, czym różni się kawa po turecku od tej, którą znamy. Nie jest ona filtrowana, jak klasyczna czarna kawa z ekspresu. Zmielone ziarna są bardzo drobne, niemal jak puder. Wsypuje się je bezpośrednio do specjalnego dzbanka zwanego cezve. Następnie dodaje się zimną wodę i ewentualnie cukier. Całość podgrzewa się powoli na małym ogniu, aż kawa zacznie się pienić. Ważne jest, by nie doprowadzić jej do wrzenia. Gdy piana się unosi, kawa jest gotowa do podania. Smak tak przyrządzonego napoju jest intensywny i gęsty.

Słodycz wybieramy już na początku

W tureckiej kawie nie dosładza się napoju po zaparzeniu. Dlatego przy zamówieniu w kawiarni od razu podajemy, ile cukru chcemy. Możemy wybrać wersję bez cukru, lekko słodką lub bardzo słodką. Jeśli powiemy „sade”, dostaniemy kawę gorzką. „Az şekerli” oznacza mało cukru, a „çok şekerli” dużo. Dzięki temu kawa parzona jest od razu z odpowiednią ilością słodyczy. To ważny element tradycji, który wpływa na jej smak.

Nie pijemy fusów

Kiedy dostajemy filiżankę tureckiej kawy, widzimy na wierzchu charakterystyczną piankę. To znak, że została dobrze przyrządzona. Pijemy ją małymi łykami, delektując się aromatem. Fusy, które osiadają na dnie filiżanki, zostawiamy nietknięte. Nie wolno ich mieszać ani wypijać. W tradycji tureckiej z fusów wróży się przyszłość, ale to już osobny zwyczaj. Warto o tym pamiętać, by nie popsuć sobie przyjemności z picia.

Zobacz także: Ziarno do ziarnka: jak parzy się kawę od Afryki po Azję?

Zawsze w towarzystwie czegoś słodkiego

W Turcji kawa rzadko podawana jest sama. Zazwyczaj towarzyszy jej coś słodkiego, na przykład lokum, czyli galaretka o różnych smakach. Może to być też kawałek baklawy. Słodycze łagodzą intensywny smak kawy i tworzą idealne połączenie. Często obok filiżanki znajdziemy też szklankę wody. Pijemy ją przed kawą, by oczyścić podniebienie, i po niej, by odświeżyć smak. To drobny gest, ale ważny w tureckiej kulturze picia kawy.

Kawa po turecku.  W tradycji tureckiej mówi się, że filiżanka kawy to „czterdzieści lat przyjaźni”
W tradycji tureckiej mówi się, że filiżanka kawy to „czterdzieści lat przyjaźni” / Fot. Pexels.com

Rytuał, który zbliża ludzi

Pijąc kawę w Turcji, uczestniczymy w czymś więcej niż tylko przerwie na napój. To sposób na spotkanie, rozmowę i spędzenie czasu z bliskimi. W tradycji tureckiej mówi się, że filiżanka kawy to „czterdzieści lat przyjaźni”. To podkreśla, jak wielką rolę odgrywa ten zwyczaj w budowaniu relacji. Dlatego kawa serwowana jest podczas wizyt, zaręczyn czy spotkań rodzinnych. To nie tylko smak, ale też symbol gościnności i szacunku.

Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska