Gdy podróżujemy po Bałkanach, nie sposób ich nie zauważyć. Cevapcici podawane są niemal wszędzie: w barach z grillem, nadmorskich knajpkach, a nawet na weselach. Te niewielkie, grillowane kotleciki z mielonego mięsa od dawna są kulinarnym symbolem regionu. Choć każdy kraj bałkański przygotowuje je trochę inaczej, jedno się nie zmienia – smak, do którego chce się wracać.
Spis treści
Co to są cevapcici?
Cevapcici, zwane też ćevapi, to małe, podłużne kotleciki z mielonego mięsa – najczęściej wołowego lub mieszanki wołowiny i wieprzowiny. Ich nazwa pochodzi od tureckiego słowa „kebap”, co już samo w sobie sugeruje, że mamy do czynienia z daniem z długą historią. Tradycyjnie przyprawiane są czosnkiem, cebulą, solą, pieprzem i odrobiną sody oczyszczonej. Niektóre wersje zawierają paprykę albo natkę pietruszki.
Najważniejsze jest jednak to, jak się je przygotowuje – cevapcici muszą trafić na rozgrzany grill. Tylko w ten sposób uzyskają chrupiącą skórkę i soczyste wnętrze. Idealne są lekko przypieczone z zewnątrz i miękkie w środku.
Zobacz także: Pljeskavica: bośniacki burger, który zgasi każdego Big Maca
Każdy kraj ma swoje
W Bośni i Hercegowinie ćevapi to niemal religia. Najsłynniejsze pochodzą z miasta Banja Luka – tam formuje się je w zlepione rzędy, a nie pojedyncze kiełbaski. W Sarajewie z kolei dostaniemy je w pitcie z cebulą i kajmakiem, czyli kremowym nabiałem, który przypomina coś między masłem a śmietaną.
W Chorwacji podaje się je często z ajvarem – pikantną pastą z pieczonej papryki i bakłażana. Czasem pojawia się też świeża cebula, chlebek lepinja albo frytki. W wersji czarnogórskiej spotykamy cevapcici z dodatkiem młodego sera lub z jeszcze bardziej pikantnymi przyprawami. W każdym z tych krajów serwuje się je z dumą i przekonaniem, że właśnie „nasze” są najlepsze.

Danie codzienne i świąteczne
Choć wyglądają niepozornie, cevapcici są częścią kuchni zarówno codziennej, jak i odświętnej. Często trafiają na stół podczas rodzinnych spotkań, grilla ze znajomymi albo miejskich festynów. W wielu domach przygotowuje się je w dużych ilościach, formując dziesiątki kotlecików, które potem trafiają na rozgrzany ruszt.
Na Bałkanach mówi się, że bez cevapcici nie ma prawdziwego grilla. I trudno się z tym nie zgodzić – wystarczy jeden kęs, by zrozumieć, dlaczego to danie zyskało aż taką popularność.
Zobacz także: Tak smakują Bałkany. Jeden kawałek burka zastępuje cały obiad
Co jeszcze do nich pasuje?
Najbardziej klasyczne dodatki to świeża cebula, chlebek lepinja lub pita oraz wspomniany ajvar. Czasem podaje się też jogurt naturalny lub kajmak. My też możemy wzbogacić ten zestaw o sezonowe warzywa – pomidory, ogórki czy paprykę. Świetnie sprawdzi się też cienko krojona kiszona kapusta.
Na Bałkanach często podaje się cevapcici z frytkami, a do picia wybiera się piwo albo jogurtowe napoje typu kefir. Ten kontrast – gorące, przyprawione mięso i zimny, orzeźwiający napój – działa zaskakująco dobrze.
Cevapcici w wersji domowej
Nie trzeba jechać do Chorwacji czy Czarnogóry, żeby spróbować cevapcici. Wiele osób przygotowuje je samodzielnie, bo składniki są proste i łatwo dostępne. Potrzebujemy jedynie dobrej jakości mielonego mięsa, przypraw i grilla – najlepiej węglowego.
W domowej wersji warto pamiętać o jednym: mięso powinno być dobrze wyrobione. Nie spieszymy się z formowaniem kotlecików – lepiej odstawić masę do lodówki na godzinę, żeby wszystkie składniki się „przegryzły”. Potem już tylko grillujemy i podajemy z ulubionymi dodatkami.
Zobacz także: Ten średniowieczny deser wciąż zachwyca smakiem. Rožaty możesz skosztować w Dubrowniku
Dlaczego warto ich spróbować?
Cevapcici to kuchnia Bałkanów w pigułce. Prosta, konkretna, oparta na dobrych składnikach. Każdy region ma swój sposób, ale idea jest ta sama – dobrze doprawione mięso z grilla, które smakuje najlepiej w dobrym towarzystwie.
Podczas wyjazdu do Chorwacji, Bośni czy Czarnogóry trudno ich nie zauważyć. Są w menu większości lokali, zarówno tych przy plaży, jak i w głębi lądu. Dla mieszkańców to coś więcej niż jedzenie – to smak dzieciństwa, rodzinnych spotkań i letnich wieczorów przy grillu.
Dla nas, podróżujących, to okazja, by spróbować czegoś autentycznego. I choć może się wydawać, że to tylko mielone mięso na ruszcie, cevapcici potrafią zaskoczyć.













