Jest produkowany w Korycinie od niemal 350 lat. Chroni go specjalny certyfikat UE

Ser koryciński to jeden z tych smaków, które przenoszą nas w czasie. Wytwarzany od pokoleń na Podlasiu, zyskał uznanie nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Chroniony unijnym certyfikatem, stał się symbolem lokalnej tradycji i rzemiosła. W Korycinie ser robi się niemal od 350 lat, a przepis na niego przekazywany jest z ojca na syna. Dziś wciąż możemy poczuć ten sam, delikatny smak i aromat, który zachwycał już w XVIII wieku.

Historia, która zaczęła się w XVII wieku

Z produkcją sera w Korycinie związana jest długa i ciekawa historia. W XVII wieku osiedlili się tu uciekinierzy z Mazowsza i Litwy. To oni przywieźli ze sobą umiejętność wytwarzania sera, który szybko stał się popularny w całej okolicy. Tradycja przetrwała zabory, wojny i zmiany ustrojowe. Dziś, kiedy próbujemy sera korycińskiego, sięgamy do tych dawnych czasów. Jego historia to opowieść o sile lokalnej kultury i umiejętności dostosowania się do nowych realiów, bez utraty tożsamości.

Jak powstaje ser koryciński?

Proces produkcji sera korycińskiego nie zmienił się od wieków. Wciąż używa się do tego świeżego mleka od krów wypasanych na podlaskich łąkach. Mleko podgrzewa się, dodaje podpuszczkę i czeka, aż skrzep się uformuje. Następnie masa serowa jest krojona, odciskana i formowana w charakterystyczne kręgi. Ser dojrzewa przez kilka dni, nabierając swojego delikatnego smaku i lekko sprężystej konsystencji. W tradycyjnej wersji nie dodaje się żadnych konserwantów. To czysty smak mleka i pracy ludzkich rąk. Dziś spotykamy też wersje z dodatkiem ziół, czosnku czy papryki, ale podstawa pozostaje ta sama.

Sprawdź: Zapomnij o ruskich! Szlachcice to królewskie pierogi z Mazowsza. Poznaj przepis na regionalny specjał

Unijny certyfikat gwarancją jakości

Ser koryciński nie bez powodu znalazł się na liście produktów chronionych przez Unię Europejską. W 2005 roku został wpisany na listę produktów tradycyjnych, a w 2012 roku uzyskał Chronione Oznaczenie Geograficzne. To znaczy, że prawdziwy ser koryciński może być produkowany tylko w określonym regionie Podlasia. Taki certyfikat nie tylko chroni recepturę, ale też wspiera lokalnych rolników. Kupując ten ser, mamy pewność, że powstał z mleka od krów z okolic Korycina i według tradycyjnych metod. Dzięki temu ser koryciński utrzymał swój unikalny charakter i nie poddał się masowej produkcji.

Smak, który podbija nie tylko Podlasie

Choć ser koryciński kojarzy się głównie z Podlasiem, dziś zdobywa serca smakoszy w całym kraju. Jego delikatny, lekko orzechowy smak i elastyczna konsystencja sprawiają, że pasuje do wielu dań. Możemy go jeść na zimno, w kanapkach lub jako przekąskę. Świetnie komponuje się też z miodem, konfiturami albo świeżymi ziołami. W kuchni podlaskiej często trafia na grilla lub do zapiekanek. Jego uniwersalność sprawia, że chętnie sięgają po niego szefowie kuchni i miłośnicy regionalnych smaków. Każdy, kto spróbuje go raz, zazwyczaj wraca po więcej.

Korycin – miejsce, gdzie ser jest częścią codzienności

Odwiedzając Korycin, szybko zauważamy, że ser jest tu obecny na każdym kroku. W lokalnych sklepach i na straganach króluje w wielu odmianach. Mieszkańcy są dumni z tego dziedzictwa i chętnie opowiadają o tradycji serowarstwa. Co roku odbywa się tu Festiwal Sera, przyciągający gości z całej Polski. To okazja, by zobaczyć, jak wygląda produkcja i spróbować różnych wersji tego przysmaku. Spacerując po okolicy, mijamy gospodarstwa, w których ser wciąż wytwarzany jest według dawnych receptur. Widać, że to nie tylko produkt, ale ważny element tożsamości regionu.

Dlaczego warto sięgnąć po ser koryciński?

Decydując się na ser koryciński, wybieramy produkt, który ma duszę i historię. To przykład, jak tradycja może iść w parze z jakością i nowoczesnym podejściem do produkcji. Ser ten łączy w sobie prostotę składników z bogactwem smaku. Jest też symbolem lokalnej przedsiębiorczości i dbałości o środowisko. Rolnicy z Korycina wiedzą, że tylko dobre mleko daje dobry ser, dlatego dbają o swoje stada i łąki. Sięgając po ser koryciński, wspieramy także małe, rodzinne gospodarstwa, które przekazują tradycję kolejnym pokoleniom.

Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska