Gruzja i jej kulinarne korzenie. Te potrawy to „must eat” w Sakartwelo

Czujesz, że jeden smak to za mało? Gruzińska kuchnia ma sekret, który sprawia, że wracasz po więcej! To eksplozja smaków, aromatów i gościnności – żywa opowieść, która wciąga bez reszty. Odkryj fenomen Gruzji, gdzie jedzenie jest sztuką, a każda uczta uzależnia!

Kuchnia gruzińska to coś znacznie więcej niż tylko jedzenie – to żywa opowieść o historii, tradycji i gościnności, które od tysięcy lat są fundamentem tej niezwykłej kultury. Jeśli myślisz, że wiesz, jak smakuje Gruzja, pozwól, że cię zaskoczymy. Czas na podróż do kraju, gdzie jedzenie jest sztuką, a gościnność filozofią życia!

Smaki z historią – Gruzja i jej kulinarne korzenie

Wyobraź sobie miejsce, gdzie wino produkuje się od 8 tysięcy lat! Gruzja to prawdziwa kolebka winiarstwa. Unikalna metoda kwewri (fermentacja wina w glinianych amforach zakopanych w ziemi) została nawet wpisana na listę UNESCO. Położenie kraju na historycznym Jedwabnym Szlaku sprawiło, że kuchnia gruzińska chłonęła wpływy perskie, tureckie i śródziemnomorskie, tworząc jedyny w swoim rodzaju miks, który zachwyca do dziś.

Gruzińskie klasyki – od chinkali po kharcho

Co musisz zjeść? Zacznij od chinkali (charakterystycznych pierożków-sakiewek, wypełnionych mięsem i aromatycznym bulionem), które je się rękami – to wręcz kulinarny rytuał. Pamiętaj, by najpierw delikatnie nadgryźć ciasto i wypić gorący rosół, zanim zjesz resztę pieroga.

Królem stołu jest jednak chaczapuri – serowy chleb w różnych wersjach. Najpopularniejsze? Imeruli (okrągły placek z serem w środku) i adżaruli (kształt łódki, wypełniony serem, żółtkiem i masłem). To połączenie rozpływa się w ustach i jest symbolem gruzińskiego stołu.

Ale to dopiero początek. Wegetarianie pokochają lobio – gęstą, aromatyczną potrawę z czerwonej fasoli, kolendry, czosnku i orzechów włoskich, często podawaną z kukurydzianymi plackami mchadi. W upalne dni idealne będzie satsivi – delikatne kawałki kurczaka zatopione w aksamitnym sosie z orzechów włoskich, serwowane na zimno.

A na chłodne wieczory? Nic nie rozgrzeje lepiej niż kharcho – gęsta, intensywna zupa wołowa z pomidorami, ryżem i przyprawami, której aromat na długo pozostaje w pamięci. Dopełnieniem są świeże zioła, którymi hojnie posypuje się danie przed podaniem.

Gruzińskie pierożki chinkali
Gruzińskie chinkali – pyszne, mięsne, soczyste – je się rękami / Fot. canva.com

Regionalne perełki – kuchnia Gruzji w podróży

Każdy region Gruzji to osobna, smakowita historia, pełna lokalnych sekretów i kulinarnych tradycji przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

W górzystej Swanetii rządzi kubdari – placek z mięsem i przyprawami, często przygotowywany według starych rodzinnych receptur. Swanetia zachwyca nie tylko smakiem, ale i surowym, majestatycznym krajobrazem.

W słynącej z win Kachetii znajdziesz nie tylko najlepsze trunki wytwarzane w kwewri, ale też doskonałe specjały mięsne, aromatyczne szaszłyki i dania z dodatkiem świeżych ziół.

A Adżaria nad Morzem Czarnym zachwyci cię legendarnym chaczapuri adżaruli, którego zapach świeżo pieczonego chleba i rozpuszczonego sera unosi się w powietrzu, kusząc już z daleka.

Nie można zapomnieć o regionie Imeretii, który słynie z wyjątkowo delikatnego chaczapuri imeruli oraz oryginalnych dań warzywnych z dodatkiem orzechów i przypraw.

Gruzińska kuchnia to podróż w podróży – różnorodna, autentyczna i pełna pasji, w której każdy kęs opowiada historię miejsca, z którego pochodzi.

Gruzińskie chaczapuri na drewnianej desce
Chaczapuri – serowy chleb w różnych wersjach – zawsze rozpływa się w ustach / Fot. canva.com

Supra – tam, gdzie gościnność staje się sztuką

Myślisz, że rozumiesz pojęcie gościnności? Gruzja zmieni twoje spojrzenie. Supra to nie tylko wspólny posiłek, ale wydarzenie społeczne, gdzie jedzenie, picie i rozmowy tworzą jedność.

Supra: uczta, toasty i tradycja

Podczas supry stół ugina się pod aromatycznymi daniami: mtsvadi (gruziński szaszłyk), pchali (pasty warzywne), badrijani nigvzit (roladki z bakłażana z orzechami), do tego chaczapuri, chinkali i oczywiście gruzińskie wino. Czasem pojawi się też chacha – mocny, domowy alkohol.

Nad wszystkim czuwa tamada – mistrz toastów. To nie są szybkie „na zdrowie”. To długie, poetyckie opowieści o rodzinie, przyjaźni, przodkach i gościach. Po toastach następuje wspólne picie i… śpiewy. Gruzińska polifonia potrafi wzruszyć do łez.

Gruzińska gościnność jest szczera i naturalna. Gość = dar od Boga. Niezależnie czy trafisz na wystawną suprę, czy skromny poczęstunek, gospodarz zrobi wszystko, byś czuł się jak w domu. Odmowa? W Gruzji to faux pas!

Gdzie doświadczyć gruzińskiej gościnności?

Wszędzie! W stolicy Tbilisi, w historycznej Mcchecie, nadmorskim Batumi, czy w górskich regionach Kaukazu jak Kachetia. Wystarczy zejść z turystycznych szlaków, zajrzeć na lokalny targ lub do małej, rodzinnej knajpki.

Bo gruzińska gościnność trzeba poczuć na własnej skórze!

Praktyczne porady – jak przygotować się do gruzińskiej uczty?

  • Kiedy jechać? Najlepiej od maja do września – świeże produkty, biesiady pod gołym niebem, idealna pogoda. Jesień to czas winobrania (Rtveli w Kachetii) i festiwali, np. Tbilisoba.
  • Savoir-vivre przy gruzińskim stole. Jeśli zaproszą cię do stołu – nie odmawiaj! Słuchaj toastów tamady, szanuj starszych.
    Naucz się kilku słów po gruzińsku: „Gamarjoba” (dzień dobry), „Madloba” (dziękuję). I ćwicz jedzenie chinkali bez rozlania bulionu!
  • Przydatne info dla podróżnych.
    Polacy mogą wjechać do Gruzji na dowód lub paszport.
    Waluta: lari (GEL).
    W większych miastach (Tbilisi, Kutaisi, Batumi) dogadasz się po angielsku, poza nimi – lepiej znać rosyjski lub podstawy gruzińskiego.
    Najlepiej poruszać się marszrutkami (lokalne minibusy).

Gruzja to coś więcej niż wakacyjna destynacja. To uczta zmysłów, smaków i emocji: chaczapuri prosto z pieca, rozmowy przy suprze, zapach świeżych ziół na targu i widok ośnieżonych Kaukazu. Nie czekaj! Zaplanuj swoje wakacje w Gruzji, skosztuj tradycyjnych dań, poznaj gruzińską serdeczność, posłuchaj toastów tamady. Ten kraj na długo zostanie w Twoim sercu. Udanej podróży!

Olga Szarycka

Olga Szarycka