Gdzie pyra to królowa: kulinarna i kulturalna podróż do serca Wielkopolski

W Wielkopolsce ziemniak to nie tylko składnik – to bohater narodowy. Pyry z gzikiem to coś więcej niż jedzenie – to tradycja, duma i punkt wyjścia do odkrycia regionu, który karmi nie tylko smakiem, ale i historią. Poznaj Poznań śladami pyry: odwiedź muzeum, zjedz z garkuchni, a potem zrób to danie sam w domu.

Zacznij od Starego Rynku – tu pyra ma swoje święto

Oczywiście poznański Stary Rynek to serce miasta i kulinarna mapa skarbów w jednym. Dlatego to właśnie wśród renesansowych kamienic, trykających się koziołków i kramów z regionalnymi pamiątkami, znajdziesz miejsca, gdzie pyry z gzikiem smakują najlepiej. Po pierwsze zajrzyj do legendarnego Pyra Baru, gdzie ziemniaki podają na dziesiątki sposobów – z gzikiem, z mięsem, zapiekane, smażone lub po prostu… w wersji klasycznej. Obok – bardziej elegancko – Modra Kuchnia i restauracja Ratuszova z tradycyjnym menu w nowoczesnej odsłonie.

Ale pyra to nie tylko jedzenie. W tym rejonie co roku odbywa się Święto Pyry, podczas którego ziemniak staje się bohaterem gier miejskich, warsztatów kulinarnych i pokazów dla dzieci. I tak, naprawdę można wtedy spróbować zupy ziemniaczanej podawanej w chlebie albo słodkich naleśników z nadzieniem… z gziku!

Oczywiście nie zapomnij zrobić zdjęcia przy Pomniku Starego Marycha – lokalnej legendzie i mistrzu gwary poznańskiej. To on dumnie trzyma rower i uśmiecha się pod wąsem, jakby właśnie zaprosił Cię na pyrę.

Co zobaczyć, gdy pyra już nasyci?

Poznań nie kończy się na talerzu. Gdy już zaspokoisz apetyt na gzika, zrób sobie spacer w kierunku Ostrowa Tumskiego – najstarszej części miasta. To tutaj według wielu historyków zaczęła się Polska. Zajrzyj do gotyckiej Archikatedry św. Piotra i Pawła, gdzie spoczywają Mieszko I i Bolesław Chrobry, a nowoczesne multimedialne Brama Poznania ICHOT pokaże Ci dzieje kraju w wersji 2.0.

Masz ochotę na zieleń? Park Cytadela to największy teren zielony Poznania, idealny na spacer po sycącym obiedzie. Znajdziesz tu muzeum uzbrojenia, klimatyczne rzeźby plenerowe i alejki pełne wiewiórek. Albo wybierz się na Sołacz – spokojną, secesyjną dzielnicę z willami z początku XX wieku i romantycznym parkiem.

Miłośnikom sztuki polecamy Centrum Kultury Zamek, mieszczące się w dawnym zamku cesarskim, z bogatą ofertą wystaw, koncertów i kina studyjnego. I koniecznie rzuć okiem na Jeżyce – dzielnicę, która łączy poznański charakter z miejskim luzem. Tu zjesz śniadanie, kupisz lokalny ser w rzemieślniczej serowarni i wypijesz kawę na schodach modernistycznej kamienicy.

A jeśli po solidnej porcji pyr i spacerze po Starym Mieście marzysz o relaksie – wskocz do Term Maltańskich, największego kompleksu rekreacyjno-basenowego w Polsce, gdzie ciepła woda i widok na jezioro to idealne zakończenie dnia w Poznaniu.

Pyry z gzikiem - Poznań, Wielkopolska
W Wielkopolsce ziemniak jest królem. Na zdjęciu pyry z gzikiem / Fot. Wikimedia Commons

Wielkopolska w 3 smakach – kulinarny city break

  1. Pyry z gzikiem – król prostoty i kremowości. Obiad, kolacja, grill, klasyk.
  2. Kaczka po poznańsku z modrą kapustą i kluskami – obowiązkowy punkt w każdej porządnej karcie.
  3. Rogal świętomarciński – certyfikowany, słodki, z białym makiem i legendą.

Chcesz zabrać Wielkopolskę do domu? Zrób pyry z gzikiem sam

Dla tych, którzy lubią gotować, mamy przepis gotowy do wdrożenia nawet w kuchni w Zakopanem.

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków (najlepiej mączystych),
  • 600 g tłustego/półtłustego twarogu,
  • 200 g śmietany 18% lub jogurtu naturalnego,
  • cebula lub szczypiorek,
  • sól, pieprz, cukier, opcjonalnie: czosnek, rzodkiewka, koperek, jajko.

Jak to zrobić:

  1. Ugotuj ziemniaki w mundurkach.
  2. Twaróg rozgnieć, dodaj śmietanę, przyprawy i dodatki.
  3. Wstaw gzik do lodówki na 15 minut – niech smaki się „przegryzą”.
  4. Podawaj gorące pyry z zimnym gzikiem, ogórkiem kiszonym i szklanką maślanki.

Tip: Magda Gessler dodaje kilka kropel soku z ogórków kiszonych. Działa! (Kuchenne Rewolucje, sezon 21, odc. 3, TVN, 12.03.2020)

Katedra w Poznaniu w oświetleniu nocnym
Zjedz i zobacz! Poznań kusi jedzeniem i zabytkami / Fot. canva.com

Pyra to więcej niż składnik. To styl życia

W gwarze poznańskiej „pyra” to nie tylko ziemniak – to człowiek swojski, serdeczny, lokalny. A „pyry z gzikiem” to coś więcej niż posiłek – to symbol kuchni, która nie udaje niczego, tylko mówi: jestem taka, jaka jestem. Prosta, sycąca, uczciwa. W czasach, gdy wszystko ma być eko, wege i gluten-free, warto przypomnieć sobie smak domowego jedzenia, które… zawsze takie było.

Pyry z gzikiem to pretekst, by odwiedzić Poznań. A Poznań to pretekst, by zakochać się w Wielkopolsce. Weź widelce, aparat i miejsce na rogalika – czeka Cię kulinarna podróż z duszą i smakiem.

Olga Szarycka

Olga Szarycka