Zaskoczenie! Co naprawdę znika z hoteli? Tego się nie spodziewasz! TOP 10

Wyobraź sobie poranek w luksusowym hotelu. Schodzisz na śniadanie, mijasz lobby i… czegoś brakuje. Czegoś dużego. Czegoś, co wczoraj stało dumnie w centralnym punkcie. Tak, dobrze myślisz – zniknął fortepian!

Brzmi jak scena z komedii pomyłek, ale dla niektórych hotelarzy to gorzka rzeczywistość i dowód na to, że kradzieże w hotelach przybierają czasem absurdalne formy. Jednak zapomnij o szamponach i kapciach – oto TOP 10 łupów, które sprawią, że złapiesz się za głowę. Niektóre z nich to już nie drobne kradzieże hotelowe, a skomplikowane operacje logistyczne!

TOP 10 najdziwniejszych przedmiotów skradzionych z hoteli

    1. Pianino z lobby

    Zapomnij o wynoszeniu czajnika pod płaszczem. Tutaj mówimy o logistyce godnej napadu na bank! Wyobraź sobie konsternację personelu, gdy z centralnego punktu lobby znika… fortepian. Ktoś nie tylko miał zuchwały pomysł, ale i plan oraz prawdopodobnie kilku silnych pomocników. Zaskakuje nie tylko pomysł, ale i skuteczność tej absurdalnej operacji. (Niemcy, Wellness Heaven)

    2. Zbroja rycerska

    Spróbuj przemycić przez recepcję pełną zbroję rycerską! Nie dość, że waży swoje i jest kompletnie nieporęczna, to jeszcze rodzi pytanie: jak wytłumaczyć jej obecność w bagażniku? Oczywiście to kradzież równie imponująca, co bezsensowna. Może planował weekendowy turniej? (Florencja / Włochy, Wellness Heaven)

    3. Wypchana głowa dzika

    Także wisząca na ścianie wypchana głowa dzika okazała się dla kogoś zbyt kuszącym trofeum. Bez wątpienia trudno o bardziej osobliwą pamiątkę z wakacji. Czy nowy właściciel powiesił ją nad kominkiem? To kradzież z gatunku „co autor miał na myśli?”. (Austria, Wellness Heaven)

    4. Materac hotelowy

    Wszyscy kochamy hotelowe łóżka. Ale żeby wynosić materac? Przede wszystkim to wyższa szkoła jazdy – wymaga siły, sprytu i zapewne wspólników. Może to desperacka próba zabrania ze sobą kawałka wakacyjnego komfortu? (Wellness Heaven)

    Recepcjonistka z uśmiechem wita turystkę w hotelu
    Powitanie z uśmiechem? Oby też pożegnanie przebiegło w miłej atmosferze / Fot. canva.com

    5. Telewizor (i to czasem nie jeden!)

    Choć wydaje się przykręcony na stałe, telewizor to łup, który kusi. Według Wellness Heaven aż 6,1% hoteli zgłosiło kradzież odbiornika TV. Jak zauważa James Dolan z Rady Hotelowej Aotearoa: „Prawie nic nie jest zamknięte na klucz, a niektóre z zamkniętych rzeczy zostały kiedyś skradzione z hoteli.” (Nowa Zelandia, Wellness Heaven / RHA)

    6. Dzieło sztuki

    Obrazy, rzeźby, instalacje – hotelowe lobby i pokoje często zdobią dzieła sztuki. Niestety, jak donosi 20% ankietowanych hoteli, one również padają łupem. Jednak to pokazuje, że drobne kradzieże w hotelach czasem przybiera formę koneserską. (Budapeszt / Węgry, Index.hu)

    7. Kompletne wyposażenie pokoju

    Także niektórzy działają metodycznie, jak para z Zakopanego, która „czyściła” kolejne pokoje niemal ze wszystkiego – od ręczników po konsole. Oczywiście to przykład skrajnych oszustw hotelowych. (Zakopane / Polska, RMF24)

    8. Luksusowe zasłony

    Kradzież pościeli? Nuda. Prawdziwi koneserzy demontują zasłony – zwłaszcza z jedwabiu lub z aksamitnym wykończeniem. Bez wątpienia to kradzież wymagająca determinacji. (Austria, Wellness Heaven)

    9. Hotelowa Biblia (lub inna książka)

    Choć książka nie szokuje jak fortepian, jej świadome przywłaszczenie – zwłaszcza Biblii – jest zastanawiające. Jak zauważa Aleksandra Górecka-Ostrowska z hotelu Krasicki: „Bardziej dotkliwa od kradzieży szlafroka jest kradzież książki z hotelowej biblioteki.” (Lidzbark Warmiński / Polska, Hotel Krasicki)

    10. Numer pokoju

    Na koniec drobiazg: tabliczka z numerem pokoju. Odkręcenie jej wymaga czasu i narzędzi. Dlaczego ktoś to robi? Może to chęć posiadania najbardziej absurdalnej pamiątki z wakacji. (Austria, Wellness Heaven)

    W głowie hotelowego złodzieja: co nimi kieruje?

    Czy to zwykła chciwość, czy coś więcej? Aż 87% gości przyznało się do kradzieży przynajmniej raz. Dla jednych (30%) to forma „sprawiedliwości” za cenę noclegu. Jak mówi James Dolan:

    „Kradzieże z hoteli stanowią problem od lat i z pewnością są ludzie, którzy uważają, że cena pokoju upoważnia ich do zabrania wszystkiego do domu.” (Nowa Zelandia, RHA).

    Inni odreagowują frustrację (30% w hotelach 2-gwiazdkowych). 26% kradnie coś podczas każdego pobytu – dla sportu. Prawie 90% chwali się swoimi „trofeami” znajomym.

    Jak hotele walczą z kleptomanami?

    Kradzieże hotelowe to realny problem finansowy – tylko w USA sięgają 1 mln dolarów rocznie. Hotel ma prawo obciążyć kartę kredytową, co spotkało 35% przyłapanych. Coraz częściej tworzy się czarne listy – 31% złodziei trafia na taką listę.

    Choć historie o wynoszeniu fortepianów mogą bawić, pamiętajmy, że każda kradzież to strata dla hotelu i w efekcie – dla nas. Szanujmy pracę ludzi i własność miejsca, które nas gości. Drobne kosmetyki czy kapcie zazwyczaj można zabrać, ale dzieła sztuki – już nie.

    Zostawmy fortepiany w lobby, zbroje w korytarzach, a wypchane dziki na ścianach. Prawdziwą pamiątką z wakacji niech będą wspomnienia i zdjęcia. Bądźmy gośćmi, których hotelarze wspominają z uśmiechem – a nie z ulgą, że już wyjechali.

    Olga Szarycka

    Olga Szarycka