Te polskie rajskie wody wyglądają jak z tropików – ale nie daj się zwieść kolorom

Turkusowa woda jak z katalogu biura podróży, romantyczne kładki, dzika natura i instagramowe pejzaże… Wszystko to znajdziesz w Polsce – bez paszportu i bankructwa. Ale zanim wrzucisz ręcznik do plecaka i ruszysz na szlak, sprawdź, gdzie faktycznie można się zachwycić, a gdzie lepiej nie moczyć nawet palca. Bo nie wszystko, co lazurowe, jest rajem.

Skąd ten kolor? Chemia, nie magia

Turkusowe zbiorniki to nie efekt czarów, tylko… stare wyrobiska po kopalniach i cementowniach, w których natura odzyskała teren. Jasne, wapienne dno + czysta woda + słońce = Instagram-ready lazurowa tafla. Tak powstał m.in. Park Gródek w Jaworznie – niegdyś cementownia, dziś duma Śląska. Ale podobnych przykładów w Polsce jest więcej. Trzeba tylko wiedzieć, które z nich są bezpieczne.

Park Gródek w Jaworznie: śląskie Malediwy z drewnianą kładką

Zdecydowany numer jeden wśród „polskich Malediwów”. Park Gródek – oficjalnie Arboretum – to ponad 58 hektarów czystej urody. Znajdziesz go w Jaworznie (woj. śląskie), a jego największą gwiazdą jest Zbiornik Wydra z krystalicznie czystą wodą i wijącą się kładką, która szturmem zdobywa Instagramy zakochanych par. Ale to tylko początek.

Co zobaczyć?

  • Zbiornik Wydra – zdjęcia same się robią. Zakaz kąpieli, ale można posiedzieć na pomoście i pomoczyć stopy.
  • Zbiornik Orka – głębszy, z zatopionymi koparkami i wrakiem statku. Działa tu baza nurkowa.
  • Arboretum – spacer wśród zieleni, dla tych, którzy szukają kontaktu z naturą bez tłumów.

Praktycznie:

  • Wstęp: darmowy, 24/7, cały rok.
  • Dojazd: łatwy, są dwa parkingi (płatne: 15 zł).
  • Udogodnienia: ścieżki, altanki, gastronomia (burger 40 zł, lody 7 zł), dostępność dla wózków i psów (na smyczy).
  • Rada: unikaj niedziel. Jak ktoś słusznie napisał: „lepiej wybrać dzień, gdy nie ma tłumów, zdecydowanie nie niedzielę”.
Park Gródek w Jaworznie
Instagramowy turkus – akurat w Jaworznie w 100% bezpieczny / Fot. canva.com

Osadnik Gajówka: lazurowe jezioro z czerwoną lampką

Turkus? Jest. Widoki? Są. Ale i czerwone flagi. Osadnik Gajówka, czyli dawne wyrobisko po Kopalni Węgla Brunatnego Adamów, to gigantyczny (100 ha!) zbiornik w Wielkopolsce, niedaleko Turka. I choć wygląda obłędnie, nie nadaje się do kąpieli. Dlaczego?

Bo to sztuczny zbiornik osadowy, w którym woda ma bardzo wysoki odczyn zasadowy – kontakt może skończyć się jak kąpiel w wybielaczu. Piasek na brzegu? To często popiół z elektrowni. I choć miejsce jest otwarte i bywa celem wycieczek, trzeba tu wyjątkowo uważać.

Gródek vs. Gajówka – kto wygrywa bitwę o turkus?

Dwa rajskie krajobrazy, dwa zupełnie inne doświadczenia.

Park Gródek (Jaworzno)

  • Dostępność: super – dobre oznaczenia, parking blisko.
  • Atrakcje: malownicze pomosty, baza nurkowa, ścieżki, zieleń.
  • Bezpieczeństwo: bezpiecznie, choć bez kąpieli.
  • Infrastruktura: bardzo dobra – dla rodzin, par, seniorów i piesków.

Osadnik Gajówka (koło Turka)

  • Dostępność: tylko autem, parking dalej.
  • Atrakcje: ogromny zbiornik, dziki klimat, wał widokowy.
  • Bezpieczeństwo: zero kąpieli, grząskie brzegi – ostrożnie!
  • Infrastruktura: brak – miejsce bardziej „dzikie”, surowe.
Kąpielisko Zakrzówek w Krakowie
Zakrzówek kiedyś słynął z nielegalnych kąpieli w starym kamieniołomie, dziś to oficjalne miejskie kąpielisko z pływającymi platformami, ratownikami i infrastrukturą / Fot. canva.com

Inne turkusowe miejscówki w Polsce

Gródek i Gajówka to dopiero początek. Polska ma więcej takich miejsc, gdzie woda zachwyca kolorem, a historia krajobrazu potrafi zaskoczyć.

  • Zakrzówek (Kraków)
    Kiedyś nielegalne kąpiele w starym kamieniołomie, dziś – oficjalne miejskie kąpielisko z pływającymi platformami, ratownikami i infrastrukturą. Położony tuż przy centrum Krakowa, oferuje widoki jak z Chorwacji i świetne miejsce do odpoczynku w upalne dni. Od 2023 roku – legalnie i z klasą.
  • Kolorowe Jeziorka (Rudawy Janowickie, Dolny Śląsk)
    To jak cztery pory roku zamknięte w wodzie – od intensywnej purpury po szmaragd i żółć. Cztery jeziorka na trasie zielonego szlaku turystycznego powstały w miejscu dawnych kopalni pirytu. Idealne na pieszą wyprawę z aparatem – natura i geologia w jednym.
  • Jezioro w Kamieniołomach Piechcin (Kujawsko-pomorskie)
    To miejsce zna każdy nurek z pasją – głębokość do 25 metrów, przejrzystość wody jak w Adriatyku, a na dnie… zatopione pojazdy, łodzie, a nawet – według miejskich legend – tramwaj. Działa tu baza nurkowa, ale z brzegu też można się zachwycić widokami.
  • Geopark Łuk Mużakowa (Łęknica, Lubuskie)
    To nie jeden zbiornik, ale prawdziwa mozaika kolorowych oczek wodnych – ponad 100 jeziorek po polskiej stronie geoparku wpisanego na listę UNESCO. Turkusowe, czerwone, czarne – każda barwa to efekt innego składu chemicznego gleby. Trasa wiodąca przez geopark to prawdziwa podróż przez krajobrazy nie z tej ziemi.

Polska też ma swoje lazurowe rajskie zakątki

Nie trzeba lecieć na Malediwy, by poczuć klimat egzotyki. Wystarczy odrobina planowania i Polska potrafi zachwycić turkusem – od Śląska po Wielkopolskę. Ale pamiętaj: kolor to nie wszystko. Sprawdzaj, czy dane miejsce jest bezpieczne i dostępne, zanim zdecydujesz się na wizytę.

Bo piękne zdjęcia to jedno – ale zdrowie i komfort to już zupełnie inna bajka.

Szukasz swojego kawałka raju? Zaplanuj weekend w Gródku, sprawdź Zakrzówek albo wybierz się na turystyczny szlak w Rudawach. Turkus czeka – i to bez paszportu.

Olga Szarycka

Olga Szarycka