Pamiętacie rok 2001? To wtedy ostatni raz na mapie Polski pojawił się nowy park narodowy. Przez 24 lata – całe pokolenie! – panowała cisza, jakbyśmy o ochronie przyrody na najwyższym poziomie trochę zapomnieli. Ale wygląda na to, że rok 2025 przyniesie rewolucję! Nad Odrą, w dzikim Międzyodrzu, dzieje się historia, która może na nowo zdefiniować zielone płuca Polski. Czy ten wodny labirynt stanie się naszym 24. narodowym skarbem? Zapnijcie pasy, bo zabieramy Was w sam środek tej ekscytującej rozgrywki!
Spis treści
Polska ochroni skarb przyrody: nadchodzi nowa era parków narodowych?
Od kiedy Park Narodowy Ujście Warty dołączył do zacnego grona w 2001 roku, na mapie polskich parków narodowych wiało nudą – jakby ktoś zapomniał, że przyroda potrzebuje czasem nowego, większego „domu” pod specjalną ochroną. Dwadzieścia cztery lata bez powiększania tej elitarnej grupy obszarów chronionych to szmat czasu, zwłaszcza gdy za oknem szaleją zmiany klimatu, a co rusz słyszymy o zagrożonych gatunkach.
W Europie jesteśmy w ogonie. Tylko 1% powierzchni Polski to parki narodowe. Obecnie mamy 23 takie perełki, od wiekowego Pienińskiego Parku Narodowego (założony w 1932 r.) po wspomniane Ujście Warty. Dlatego pomysł na 24. park, i to w tak zjawiskowym miejscu jak Dolina Dolnej Odry, to coś więcej niż tylko kreska na mapie. Bez wątpienia to może być sygnał, że w polskiej ochronie przyrody zaczyna się nowy, ekscytujący rozdział.
Dlaczego teraz? Pilna potrzeba ochrony przyrody w Polsce
Czemu akurat teraz ten zryw? Bo czas nagli, a Międzyodrze to nie jest zwykły kawałek zieleni. Przede wszystkim to przyrodniczy rollercoaster – plątanina kanałów, mokradeł, starorzeczy i ptasiego gwaru (ponad 200 gatunków!), jakiej ze świecą szukać w Europie. To ekosystem absolutnie wyjątkowy, który wręcz prosi się o najwyższą formę ochrony.
„Nowy polski park narodowy pomoże zachować unikatową przyrodę i krajobrazy oraz da impuls do rozwoju gospodarczego, w tym szczególnie dla turystyki w regionie” – podkreśla Ministerstwo Klimatu i Środowiska (komunikat MKiŚ, 17.04.2025).
Oczywiście jest jeszcze jeden as w rękawie Międzyodrza – woda. W czasach, gdy susze przeplatają się z powodziami, zdolność tego terenu do działania jak gigantyczna gąbka jest na wagę złota.
„Park ten to nie tylko bezcenna przyroda – to także kluczowy obszar o wysokich właściwościach retencyjnych. (…) jego rola w zatrzymywaniu wody (…) jest nie do przecenienia” – mówił Shivan Fate, Starosta Powiatu Polickiego (cyt. za PAP, 19.04.2025).

Gdzie powstanie Nowy Eden? Sekrety Doliny Dolnej Odry
Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie nawigacja Google wymięka, a najlepszym przewodnikiem jest bóbr albo śpiewający gdzieś w trzcinach wodnik. Międzyodrze, bo o nim mowa, to dziki labirynt wody i zieleni wciśnięty między dwa nurty Odry (które, co ważne, mają pozostać poza parkiem). To teren województwa zachodniopomorskiego, obejmujący fragmenty gmin Szczecin, Gryfino, Kołbaskowo i Widuchowa. To właśnie ten „koniec świata” pod Szczecinem ma stać się Parkiem Narodowym Doliny Dolnej Odry.
Jak nowy Park zmieni życie mieszkańców?
Nowy park to potencjalna żyła złota dla turystyki ekologicznej i wodnej. Kajaki, obserwowanie ptaków, agroturystyka – możliwości wydają się nieograniczone. Region może zyskać na rozwoju gospodarczym, przyciągając turystów szukających kontaktu z naturą i spokoju z dala od miejskiego zgiełku. Dla lokalnych przedsiębiorców to szansa na nowe miejsca pracy, promocję i rozwój usług opartych na zrównoważonym podejściu.
Ale nie wszyscy od razu wpadli w euforię. Mieszkańcy regionu, zwłaszcza rybacy i wędkarze, mieli uzasadnione obawy – czy park nie ograniczy im dostępu do tradycyjnych terenów połowowych? Czy ich styl życia i lokalna gospodarka przetrwają w nowej rzeczywistości?
Tu z pomocą przyszły rozmowy i konkretne propozycje. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że nowa forma ochrony przyrody nie będzie oznaczała końca lokalnych tradycji. Umożliwiono zachowanie połowów pod postacią tzw. „rybołówstwa kulturowego”, a rybacy i wędkarze zostali uznani za ważnych partnerów w procesie tworzenia parku.
Dzięki temu przyszły park może być nie tylko przyrodniczym sukcesem, ale też przykładem, jak skutecznie łączyć ochronę środowiska z lokalnymi interesami.
Park Narodowy Doliny Dolnej Odry – nowy skarb natury w Polsce?
Park Narodowy Doliny Dolnej Odry to projekt, który z tygodnia na tydzień nabiera realnych kształtów. Po latach bez nowego parku narodowego, teraz wszystko wskazuje na to, że przełomowy moment nadejdzie jeszcze w 2025 roku. Zgody samorządów – w tym Szczecina, Widuchowej i Kołbaskowa – to wyraźny sygnał, że społeczności lokalne dostrzegają szansę w połączeniu ochrony przyrody i rozwoju regionu.
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zapowiada, że park może powstać jeszcze w tym roku, a organizacje ekologiczne, takie jak WWF, od początku wspierają projekt, podkreślając jego wyjątkową wartość przyrodniczą.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Międzyodrze dołączy do elitarnego grona i stanie się symbolem nowego etapu w polskiej ochronie przyrody.













