Ciechocinek znają wszyscy. Ale czy wiesz, że w Polsce kryją się uzdrowiska z historią dłuższą niż 150 lat, o których mało kto pamięta? Jedno z nich świętuje właśnie wielki jubileusz! Zapomnij o tłumach – odkryj z nami mniej znane perły, gdzie lecznicze wody leczą od pokoleń.
Spis treści
Zapomniane skarby polskiej balneologii: historia i sekrety uzdrowisk
Zanim modne stało się „wellness” na Instagramie, Polacy już wiedzieli, gdzie szukać zdrowia i spokoju. Bez wątpienia nasze uzdrowiska to nie wymysł ostatnich dekad – to tradycja sięgająca czasów dyliżansów. Podczas gdy historia Ciechocinka dopiero nabierała tempa, inne miejsca już szeptały opowieści o cudownych źródłach i zbawiennym klimacie. Dodatkowo niektóre z nich mają na karku solidne 150 lat doświadczenia w stawianiu ludzi na nogi. To właśnie tam, często w cieniu bardziej znanych ośrodków, kryje się prawdziwa dusza polskiego lecznictwa uzdrowiskowego.
Inowrocław: kujawski skarb z półtorawieczną tradycją
Prosto z serca województwa kujawsko-pomorskiego melduje się Inowrocław – weteran z imponującym stażem, bo właśnie świętuje 150-lecie uzdrowiskowej historii! Ciechocinek może mieć większe tężnie, ale czy ma takie urodziny? Oczywiście sercem kurortu jest przepiękny Park Solankowy z własnymi tężniami solankowymi – pierwszymi w Europie z oświetleniem LED. Dodatkowo w ramach jubileuszu szykuje się masa atrakcji: specjalna wystawa, Jarmark Kujawski, Dzień Soli, Święto ulicy Solankowej. Miasto mocno stawia na promocję.
„Mamy pełną świadomość, że promocja mogłaby być większa i przez takie działania mamy możliwość zaznaczyć swoje miejsce na uzdrowiskowej mapie Polski” – mówi prezydent Arkadiusz Fajok w rozmowie z „Gazetą Pomorską” (marzec 2024).
Wraz z uzdrowiskami w Ciechocinku i Wieńcu-Zdroju Inowrocław tworzy regionalne trio zdrowia.
Wysowa-Zdrój – beskidzka oaza spokoju w Małopolsce
Teraz czas na skok do Małopolski. Tutaj, w sercu Beskidu Niskiego, tuż przy granicy ze Słowacją, leży Wysowa-Zdrój – spokojna perełka z klimatem alpejskiego kurortu. Już w XVIII wieku zauważono zdrowotne właściwości tutejszych wód, a w XIX porównywano je do Merano. Otoczona lasami Gór Hańczowskich, Wysowa kusi resetem dla ciała i duszy.
Państwowy Zakład Uzdrowiskowy specjalizuje się w leczeniu schorzeń układu trawiennego, oddechowego, kostno-stawowego, anemii, cukrzycy i nadwagi.
Lądek-Zdrój – historia zamknięta w secesji
Przede wszystkim to jedno z najstarszych uzdrowisk w Polsce – tradycje sięgają XIII wieku! Oczywiście Lądek-Zdrój to kwintesencja uzdrowiskowego klimatu: secesyjna architektura, zabytkowe łazienki, urokliwy rynek i piękna okolica. Poza tym lecznicze wody siarczkowo-fluorkowe pomagają przy schorzeniach reumatologicznych, neurologicznych i pourazowych. Dla tych, którzy lubią połączyć terapię z historią – pozycja obowiązkowa.

Busko-Zdrój – siarka, serce i klasyka
Jeśli Twoim celem są zabiegi na układ krążenia, Busko-Zdrój w Świętokrzyskiem będzie strzałem w dziesiątkę. Znane z wód siarczkowych i wyjątkowego mikroklimatu, uzdrowisko specjalizuje się też w leczeniu chorób skóry, ortopedycznych i neurologicznych. Bonus? Ciekawa oferta kulturalna, w tym prestiżowy festiwal muzyki klasycznej.
Gdzie tradycja spotyka nowoczesność
Uzdrowisko dziś to nie tylko moczenie nóg w siarczance i spacery z laseczką. To miejsce, gdzie obok klasycznych pijalni i kąpieli znajdziesz kriokomory, elektroterapię i komfort jak w dobrym hotelu.
W Geotermii Grudziądz powstała jedyna w Europie piramida z tężnią. A Wieniec-Zdrój – z ponad 100-letnią historią – przyciąga jakością usług i nowoczesnymi wnętrzami.
„Naszym skarbem jest lecznicza solanka termalna. Jej unikatowy skład stawia ją w pozycji najlepszych wód leczniczych w Europie” – czytamy na stronie Geotermii Grudziądz (geotermiagrudziadz.pl).
To dowód, że uzdrowiska potrafią łączyć tradycję z innowacją.

Czas na relaks: wybierz swoje miejsce
Polska ma znacznie więcej uzdrowisk niż Ciechocinek. Inowrocław, Wysowa, Krynica, Busko, Lądek – każde z nich ma swój klimat i specjalizację. Niektóre przyciągają historią, inne nowoczesnością, a wszystkie – obietnicą zdrowia i odpoczynku.
Zamiast czytać o rankingach, warto przekonać się samemu. Spakuj kapcie, wygodne buty i otwórz się na uzdrowiskową przygodę. Polska balneologia wciąż zaskakuje – i bardzo dobrze!
Jak wybrać sanatorium dla siebie? Mini-przewodnik
Nie musisz mieć skierowania, by pojechać do uzdrowiska – wystarczy chęć zadbania o siebie i odrobina rozeznania. Oto kilka prostych pytań, które pomogą Ci wybrać idealne miejsce:
1. Czego potrzebujesz najbardziej?
- Leczenia konkretnych schorzeń? Szukaj miejsc z profilem dopasowanym do Twojego problemu (układ trawienny, oddechowy, serce, reumatyzm itp.).
- Relaksu i odcięcia się od świata? Celuj w mniejsze uzdrowiska z dala od tłumów (jak Wysowa).
- Wellness i hotelowego standardu? Postaw na obiekty z rozbudowaną strefą SPA i zabiegami.
2. Ile możesz wydać?
- Uzdrowiska mają bardzo różny poziom cen – od budżetowych, państwowych sanatoriów po ekskluzywne obiekty z prywatną opieką medyczną.
3. Wolisz morze, góry, czy może lasy?
- Wybierz lokalizację zgodną z Twoimi preferencjami klimatycznymi – powietrze, wysokość, mikroklimat też mają znaczenie!
4. Na NFZ, z ZUS czy prywatnie?
- Masz skierowanie? Sprawdź dostępne terminy i ośrodki. Chcesz sam decydować? Rezerwuj prywatnie – coraz więcej miejsc oferuje wygodny system online.
Dla kogo co? Oto przykłady:
- Szukasz ciszy i spokoju z dala od tłumów – wybierz Wysowę-Zdrój.
- Interesuje Cię historia i klimatyczna architektura – Lądek-Zdrój będzie strzałem w dziesiątkę.
- Chcesz nowoczesnych zabiegów i komfortu hotelowego – sprawdź Wieniec-Zdrój.
- Potrzebujesz konkretnych zabiegów na układ krążenia – wybierz Busko-Zdrój.
- Szukasz uzdrowiska z bogatą ofertą kulturalną – rozważ Krynicę-Zdrój.
- Cenisz unikatowe atrakcje i ciekawe podejście – odwiedź Geotermię Grudziądz.
Pamiętaj – wybór uzdrowiska to nie tylko decyzja zdrowotna, ale i inwestycja w siebie. Warto!













