Mazury z klimatem: 6 portów z duszą, o których nie przeczytasz w przewodnikach

Męczy cię tłok w Mikołajkach i kolejka do kei w Giżycku? Spokojnie – Mazury mają drugą twarz. Kameralne przystanie, klimatyczne tawerny, porty z historią i miejsca, gdzie wieczorem słychać szanty, a nie klaksony. Odkryj mniej znane mazurskie porty z duszą – idealne, jeśli marzysz o spokojnym cumowaniu, lokalnym klimacie i żeglowaniu po swojemu.

Mazury poza szlakiem: gdzie kończy się tłum, a zaczyna prawdziwa przygoda

Główne trasy żeglugowe – od Piszu po Węgorzewo, przez Śniardwy, Mamry, Niegocin – to klasyka gatunku. Ale jeśli masz ochotę zejść z głównego nurtu, poczuć ciszę i autentyczny klimat regionu, dobrze trafiłeś.

Mazury to nie tylko atrakcje, to też dzika przyroda – bociany, żubry, dzikie konie, rezerwaty, zapomniane kanały i… porty, o których wiedzą tylko wtajemniczeni. Oto one:

Ryn: port z zamkiem i duszą średniowiecznego miasta

Wciśnięty między jeziora Ryńskie i Ołów, Ryn przyciąga klimatem starego miasteczka z widokiem na monumentalny zamek krzyżacki – drugi co do wielkości w Polsce. Żeglując tu z Mikołajek, mijasz malownicze jeziora rynnowe, by dopłynąć do przystani z widokiem na gotyckie mury. Choć infrastruktura portowa jest skromniejsza niż w marinach „z pierwszych stron”, Ryn nadrabia spokojem i autentycznością. Świetna baza do eksploracji rezerwatów przyrody, zwłaszcza Ptasiej Wyspy, i na piesze wycieczki po okolicznych wzgórzach.

Zamek w Rynie - widok z nadbrzeża nocą, Mazury
Zamek w Rynie robi wrażenie nie tylko gotyckimi murami, ale i położeniem nad jeziorem / Fot. canva.com

Pisz: brama do Puszczy Piskiej i ostatni port południa

Pisz to port dla tych, którzy szukają Mazur bardziej dzikich i spokojnych. Leży na południowym krańcu szlaku, nad jeziorem Roś i rzeką Pisą, tuż przy granicy Puszczy Piskiej. Dotrzesz tu z Mikołajek przez Śniardwy i Kanał Jegliński, a po drodze miniesz m.in. śluzę Karwik. W samym mieście warto zobaczyć neogotycki ratusz, Dom Królewski, Muzeum Ziemi Piskiej i zabytkową wieżę ciśnień. To świetna baza do spływu Pisą (kajakiem!), wypraw rowerowych i pieszych – czyli idealna dla żeglarzy, którzy lubią zejść na ląd i zniknąć w lesie.

Marina Wilkasy: komfort bez wielkomiejskiego chaosu

Jeśli szukasz kompromisu między pełną infrastrukturą a odrobiną spokoju, Marina Wilkasy to strzał w dziesiątkę. Tuż przy Giżycku, nad jeziorem Niegocin, działa nowoczesny, dobrze zarządzany port. Sprawna obsługa bosmańska, sanitariaty, prąd, woda, serwis jachtowy i bliskość punktów czarterowych sprawiają, że to idealne miejsce na postój – nawet w szczycie sezonu. A wieczorem? Czas na kolację w jednej z tawern i relaks z widokiem na jezioro.

Ani duże, ani małe – Wilkasy zapewniają ciszę i komfort tak poszukiwane przez wielu żeglarzy / Fot. pizabay.com

Port Tajty: Cisza i zieleń 3 km od Giżycka

Port Tajty, położony w Wilkasach-Zalesiu, to alternatywa dla tych, którzy chcą być blisko miasta, ale bez jego tempa. Nad spokojnym jeziorem Tajty, z dala od głównego szlaku, znajdziesz kameralną przystań z podstawową, ale solidną infrastrukturą. Idealne miejsce na regenerację sił, z widokiem na wodę i zieleń. Dobrze położony na trasie między Niegocinem a Mamrami.

Port nad Święcajtami: tawerna z gitarą i widokiem

Port nad Święcajtami, jednym z północnych jezior kompleksu Mamry, zyskuje coraz większe uznanie żeglarzy. Świetnie zaplanowana marina z nowoczesnymi pomostami, dostępem do prądu i czystymi sanitariatami zachęca do dłuższego postoju. Wieczorem tutejsza tawerna ożywa szantami, muzyką na żywo i zapachem grillowanej ryby. Jeśli lubisz miejsca z duszą, ale nie chcesz rezygnować z komfortu – to idealne połączenie.

Bogaczewo i okolice: ciche przystanie, które znają tylko wtajemniczeni

Wokół Niegocina i jeziora Boczne, w takich miejscach jak Bogaczewo, Bystry czy Gajewo, kryją się przystanie, które trudno znaleźć na mapie – ale które pamięta się długo. Często prowadzone przez pensjonaty, campingi lub gospodarzy agroturystycznych, oferują proste pomosty, czasem tylko za symboliczne opłaty. To opcja dla żeglarzy z własnym zapleczem, ceniących kontakt z naturą, ciszę i poranki z kawą na pokładzie wśród trzcin.

Kanał mazurski
Kanały mazurskie – koszmar początkujących żeglarzy / bułka z masłem dla zaawansowanych / Fot. canva.com

Jak wybrać port dla siebie? 5 sprawdzonych wskazówek

  1. Wiesz, czego chcesz – historia i nowoczesność? → Sztynort. Tawerna z muzyką? → Święcajty. Klimat małego miasteczka? → Ryn.
  2. Zbadaj mapę – mniej uczęszczane trasy mogą być węższe, płytsze, mniej oznakowane. Locja to twoja przyjaciółka.
  3. Nie oczekuj luksusów – małe przystanie mają klimat, ale często ograniczoną infrastrukturę. Sprawdź dostęp do prądu, wody i sanitariatów.
  4. Zaopatrz się wcześniej – w niektórych miejscowościach ciężko o sklep spożywczy z prawdziwego zdarzenia.
  5. Pytaj, pytaj, pytaj – lokalni bosmani i inni żeglarze to kopalnia wiedzy. Czasem wystarczy pogadać, żeby odkryć perełkę.

Mazury z nowej perspektywy

Główne szlaki są fajne – ale Mazury poza szlakiem to zupełnie inny wymiar. Sztynort, Ryn, Pisz, Tajty, Bogaczewo, Wilkasy, Święcajty – każde z tych miejsc ma swój rytm i charakter. I właśnie to sprawia, że warto zaryzykować i skręcić w mniej uczęszczany kanał.

Znajdź swoją przystań. Tę, do której chcesz wracać.

Olga Szarycka

Olga Szarycka