Grille spakowane, kiełbaski gotowe, a tu… STOP. Majówka może się nie odbyć tak, jak planowaliśmy. Wszystko przez suszę, która wypala nadzieje na spokojny weekend w lesie. Wiesław Leśniakiewicz, wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji, mówi wprost: jeśli sytuacja się nie poprawi, scenariusz zamknięcia lasów jest jak najbardziej realny.
Spis treści
Dlaczego lasy mogą zostać zamknięte?
Zima była sucha, wiosna nie przyniosła poprawy. Już od grudnia opady były minimalne, a wilgoci w glebie brakuje jak soli we frytkach. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) nie zostawia złudzeń – ściółka jest sucha jak pieprz, a iskra wystarczy, by rozpętać pożar na skalę kraju.
„Już od grudnia opady były bardzo małe, dlatego w porównaniu do poprzednich lat zapasu wilgoci w glebie praktycznie nie ma” – alarmował analityk IMGW w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP, 19.04.2025).
Dodajmy do tego wysokie temperatury i silny wiatr, a dostajemy gotowy przepis na majówkę w stylu „ogień i dym” – i to nie z grilla.
Płonąca Biebrza – ostrzeżenie z natury
Wystarczy spojrzeć na dramatyczne wydarzenia z Biebrzańskiego Parku Narodowego. Tylko w ostatnich tygodniach ogień pochłonął tam ponad 500 hektarów. Tak, dobrze czytasz – 500. I nie była to jednorazowa iskra, ale seria pożarów, które zagrażały nie tylko faunie i florze, ale też mieszkańcom i turystom.
Instytut Badawczy Leśnictwa śledzi sytuację niemal na bieżąco i wskazuje – wiele obszarów w Polsce już osiągnęło trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.
„Określane są stopnie zagrożenia pożarowego w lasach od zera do trzech. Obecnie wiele miejsc notuje trójkę” – potwierdził w rozmowie z Radiem Zet wiceminister MSWiA Wiesław Leśniakiewicz.
Wspomnienie z pandemii? Tym razem powód poważniejszy
Zakaz wstępu do lasów? Było już grane – pamiętamy pandemiczny absurd z 2020 roku. Ale dziś sytuacja jest o wiele bardziej namacalna. To nie wirus nas zatrzyma, tylko ryzyko pożaru. Jeden niedopałek, jeden nielegalny grill i wszystko może pójść z dymem. Dosłownie.
„Jeśli w najbliższych dniach nie spadnie solidny deszcz, zamknięcie lasów na czas majówki stanie się koniecznością” – zapowiedział Wiesław Leśniakiewicz w rozmowie z Radiem Zet (21.04.2025).
Leśnicy, turyści, właściciele agroturystyk – każdy ma swój punkt widzenia. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie.
Rząd bierze się za podpalaczy
Problemem są też… ludzie. Nie wszyscy, ale wystarczy jeden, żeby było po wszystkim. Podpalenia, przypadkowe ogniska, papierosy rzucane gdzie popadnie – to właśnie te zachowania najczęściej stoją za pożarami.
Dlatego rząd szykuje zmiany w prawie. Kiedy wejdą w życie? Może szybciej niż się spodziewamy – w sprawie zbiera się już zespół ekspertów.
„Szykowane są zmiany w Kodeksie wykroczeń – chcemy, by kary za nieostrożność były bardziej dotkliwe. Bo obecnie nie odstraszają” – mówił Wiesław Leśniakiewicz, wiceminister MSWiA w wywiadzie dla Radia Zet (21.04.2025).
Majówka 2025 – będzie czy nie będzie?
Na ten moment decyzja jeszcze nie zapadła. Wszystko zależy od pogody i… zdrowego rozsądku. Ale jeśli lasy zostaną zamknięte, lepiej już teraz zacząć myśleć o planie B. Bo jak nie grill w lesie, to może piknik nad jeziorem? Albo zwiedzanie miast?
Jedno jest pewne: natura daje sygnał, że trzeba się zatrzymać i pomyśleć. A my, zamiast złościć się na zakazy, może powinniśmy się złościć na tych, którzy lekceważą zagrożenie.













