Hardcore kajaki: te spływy są tylko dla odważnych (i tych z techniką eskimoski)

Tu nie ma miejsca na przypadek – to rzeki dla tych, którzy z niejednego kajaka wypadli. Wysoka woda, zwałki po horyzont, dzikość totalna – to właśnie tu testuje się sprzęt, refleks i charakter. Jeśli szukasz granicy między przygodą a szaleństwem – dobrze trafiłeś. Przed Tobą najtrudniejsze trasy kajakowe w Polsce. Wskakuj do kokpitu… jeśli się odważysz.

Woda po pas i adrenalina po dach

Jeśli po ZWC tylko się przeciągasz z nudów, pora na rzeki, które mają pazur. Górne odcinki Brdy i Drawy, rzeki zwałkowe jak Cicha Woda czy Czerna Wielka, przełom Dunajca (tylko dla zaawansowanych, skala WW!), a nawet klasyk jak Czarna Hańcza – tu wiosło to Twoja broń, a każdy manewr to decyzja. Oczywiście tylko dla doświadczonych i z dobrym sprzętem. Tu kajak to nie relaks – to sport ekstremalny.

Pamiętaj! Zanim wybierzesz trasę, warto przypomnieć sobie tajny język kajakarzy:

  • ZWA – jak bułka z masłem, idealne na start.
  • ZWB – lekkie wyzwanie, ale bez dramatu.
  • ZWC – tu już trzeba ogarniać.
  • U1–U6 mówi o tym, ile razy będziesz musiał/a nosić kajak nad drzewem (albo się przez nie przeczołgać), a gwiazdki mówią, jak bardzo warto.

Hardcore na wodzie: trasy dla tych, którzy nie odpuszczają

Masz na liczniku setki, jeśli nie tysiące kilometrów? Dodatkowo spokojne rzeki wywołują u Ciebie ziewanie, a na widok bystrza oczy Ci błyszczą? Lubisz, gdy adrenalina miesza się z wodą w kokpicie? Polska ma też coś dla prawdziwych kajakowych komandosów – trasy, które testują granice umiejętności, sprzętu i zdrowego rozsądku. Rzeczywiście tu nie ma miękkiej gry, liczy się technika, siła i stalowe nerwy.

Jeleń nad Czarną Hańczą
Czarna Hańcza – płyniesz i płyniesz i nagle… spotykasz takiego koleżkę / Fot. canva.com

1. Czarna Hańcza (Suwalszczyzna): 

Chociaż technicznie często klasyfikowana jako łatwa (ZWA), jej dzikość i długość czynią ją wyzwaniem dla wytrwałych. 98 km szlaku przez serce Puszczy Augustowskiej (Czarna Hańcza spływ) to 3-5 dni prawdziwej przygody, wymagającej dobrej kondycji, samodzielności i świetnej organizacji. Przepiękna, ale wymagająca szacunku. To nie sprint, to maraton przez jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce (kajaki Czarna Hańcza).

2. Dunajec (Pieniny): 

Król polskich rzek górskich. Spływ Dunajcem (szlak Nowy Targ – Ujście Jezuickie to aż 202 km!) to absolutnie topowe doświadczenie, ale zarezerwowane dla zaawansowanych kajakarzy górskich. Rwący nurt, kamieniste bystrza (tzw. szypoty), wiry i słynny, zapierający dech w piersiach przełom przez Pieniny – to wszystko sprawia, że kajaki na Dunajcu to zabawa na poziomie WW (Whitewater), wymagająca specjalistycznego sprzętu i umiejętności. Początkujący mogą podziwiać widoki z tratwy flisackiej, a ci, którzy po kajakowych wyczynach odnajdą w sobie resztki sił, mogą podziwiać uroki Pienin z rowerowego siodełka.

Rzeka Dunajec Polsa
Spływ Dunajcem tylko dla profesjonalistów. Tych mniej pro- zapraszamy na flisackie tratwy / Fot. canva.com

3. Górne odcinki Brdy i Drawy: 

Te rzeki, jak już wiemy, mają swoje trudniejsze oblicza. Ich górne biegi, często węższe, bardziej kręte i usłane powalonymi drzewami (zwałkowe), a także wspomniane „Piekiełko” na Brdzie, to już terytorium dla doświadczonych graczy (ZWC), którzy nie boją się przedzierać i przenosić kajaka.

4. Rzeki zwałkowe (np. Cicha Woda, Czerna Wielka, Skrwa Północna): 

Kategoria dla tych, co lubią, gdy kajak bardziej przypomina maczetę do przedzierania się przez dżunglę niż środek transportu.

Te rzeki (często ZWC, z wysoką uciążliwością U4-U6) płyną przez dzikie, trudno dostępne tereny. Główną atrakcją są tu wszechobecne zwałki – powalone drzewa, pod którymi trzeba się przeciskać, nad którymi trzeba się przenosić, lub które trzeba omijać z chirurgiczną precyzją. Cicha Woda (10 km walki!), Czerna Wielka (46 km kameralnej, ale wymagającej trasy z ruinami w tle) czy Skrwa Północna (dziki nurt, wysoka uciążliwość) to test charakteru, techniki i cierpliwości.

Inne rzeki ZWC: Wybór jest spory. BóbrOszczenicaSłupiaKorytnica – każda z nich ma swój unikalny charakter i oferuje specyficzne wyzwania dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko ładnych widoków. Szybszy nurt, kamieniste progi, naturalne przeszkody – tu trzeba umieć grać z rzeką.

Na takich trasach nie wystarczy entuzjazm. Potrzebujesz doskonałej techniki (eskimoska, czyli umiejętność podniesienia się z wywrotki bez wychodzenia z kajaka, bywa bezcenna!), świetnej kondycji, umiejętności oceny ryzyka i niezawodnego sprzętu (kask, dobra kamizelka, odpowiedni kajak to podstawa). To już nie jest relaks, to aktywny wypoczynek w wersji premium, z solidną dawką adrenaliny.

Manewr eskimoski na kajaku
Ktoś się boi zamoczyć? Lepiej wtedy wybrać łatwiejsze trasy / Fot. canva.com

Kajaki w Polsce: podsumowanie z dryfem

Z kajaka Polska wygląda zupełnie inaczej. Z bliska, z perspektywy lustra wody. Tu bocian przelatuje nad głową, tu rzeka skręca bez zapowiedzi, a z piaszczystej wysepki nagle robi się najlepsze miejsce na piknik. Niezależnie, czy szukasz spokoju, czy wrażeń – znajdziesz swoją rzekę. I tylko jedno pytanie zostanie bez odpowiedzi: dlaczego nie zacząłem wcześniej?

Tipio Tip: szukaj tras ZWA lub ZWB na początek, sprawdzaj prognozy, pakuj krem z filtrem i powerbank. No i pamiętaj – kapok to nie dekoracja!

Olga Szarycka

Olga Szarycka