Dom za 1 euro i 600 euro miesięcznie – Sardynia walczy o mieszkańców

Sardynia kojarzy się z turkusowym morzem, skalistymi zatokami i spokojem śródziemnomorskiego życia. To miejsce, które przyciąga turystów z całego świata, ale jednocześnie zmaga się z poważnym kryzysem demograficznym. Choć wyspa wygląda jak raj, coraz więcej jej mieszkańców znika z mapy. Wyludnianie Sardynii to złożony proces, który obejmuje problemy społeczne, ekonomiczne i kulturowe. Władze próbują temu przeciwdziałać, oferując zachęty dla nowych mieszkańców. Czy to wystarczy, by zatrzymać ten trend?

Sardynia traci mieszkańców – demografia nie pozostawia złudzeń

Od lat obserwujemy spadek liczby ludności na Sardynii. W ciągu trzech dekad populacja zmniejszyła się o prawie 100 tysięcy osób. Obecnie wyspę zamieszkuje około 1,5 miliona ludzi. Największym problemem jest niski przyrost naturalny. Wskaźnik dzietności wynosi zaledwie 0,91 dziecka na kobietę. To jeden z najniższych wyników w Unii Europejskiej. W niektórych miejscowościach dzieci nie rodzą się wcale. W Baradili ostatnie narodziny miały miejsce dziesięć lat temu. Starzenie się społeczeństwa postępuje, a młodzi wyjeżdżają do miast lub za granicę.

Zobacz także: To włoskie miasteczko zaraz może zniknąć. Już dziś mieszka tu tylko kilkanaście osób

Małe miejscowości pustoszeją – życie toczy się w miastach

Na Sardynii połowa mieszkańców skupia się w dwóch największych aglomeracjach – Cagliari i Sassari. Mniejsze miejscowości znikają z mapy społecznej wyspy. Młodzi ludzie opuszczają wsie, szukając pracy i rozrywki w większych miastach. Na prowincji zamykane są szkoły, sklepy i punkty usługowe. Codzienne życie staje się trudne, a dostęp do podstawowych usług ograniczony. W niektórych wsiach nie ma już ani jednego sklepu. W Baradili, gdzie mieszka około 80 osób, przeprowadzka czterech rodzin w 2022 roku była wydarzeniem porównywanym do święta.

Turystyczny blask nie rozświetla lokalnej gospodarki

Sardynia przyciąga turystów, celebrytów i inwestorów. Jej wybrzeża są pełne luksusowych hoteli i willi. Jednak ten splendor nie przekłada się na stabilność ekonomiczną mniejszych społeczności. W głębi wyspy brakuje miejsc pracy, a lokalna gospodarka nie rozwija się równomiernie. Mieszkańcy prowincji nie korzystają z turystycznego boomu. Wiele osób musi wyjeżdżać za pracą, a młodzi nie widzą perspektyw na rozwój. Władze regionu próbują temu przeciwdziałać, oferując programy wsparcia i zachęty finansowe.

Zachęty dla nowych mieszkańców – czy pieniądze wystarczą?

Władze Sardynii wprowadziły programy mające na celu przyciągnięcie nowych mieszkańców. Osoby, które zdecydują się zamieszkać w miejscowości liczącej mniej niż 3000 mieszkańców, mogą otrzymać do 15 000 euro na zakup lub remont domu. W niektórych gminach oferowane są domy za 1 euro. Dodatkowo przedsiębiorcy i freelancerzy mogą liczyć na bezzwrotne granty do 20 000 euro, jeśli założą działalność w małej miejscowości. Rodziny z dziećmi otrzymują miesięczne świadczenia – 600 euro na pierwsze dziecko i 400 euro na każde kolejne. Programy te są dostępne także dla obcokrajowców.

Ten błąd popełnia wielu turystów. Na lotnisku kończy się to konfiskatą
Sardynia – turystyczny raj czy demograficzna katastrofa? / Fot. Pexels.com

Imigranci nie wybierają Sardynii – migracja nie rozwiązuje problemu

Sardynia nie przyciąga migrantów w takim stopniu jak inne regiony Włoch. Cudzoziemcy stanowią tylko 3,3 procent populacji, podczas gdy średnia krajowa wynosi 8,9 procent. Imigranci koncentrują się głównie w większych miastach, takich jak Cagliari i Sassari. W mniejszych miejscowościach ich obecność jest znikoma. To sprawia, że naturalne uzupełnianie populacji przez migrację nie działa. Brak napływu nowych mieszkańców pogłębia kryzys demograficzny. Sardynia pozostaje atrakcyjna turystycznie, ale nie jako miejsce do życia dla osób z zewnątrz.

Zobacz także: Mała Katalonia na włoskiej wyspie. Z Katowic do Alghero dolecisz tu w 2 godziny

Czy Sardynia ma szansę na odwrócenie trendu?

Pomimo licznych programów i zachęt, trend wyludniania Sardynii nie został zatrzymany. Problemy demograficzne i społeczne są głęboko zakorzenione. Młodzi ludzie nie wracają na wieś, a migracja nie rekompensuje strat. Władze próbują ratować sytuację, ale efekty są ograniczone. Potrzebne są długofalowe działania, które poprawią jakość życia na prowincji. Inwestycje w infrastrukturę, edukację i lokalną gospodarkę mogą pomóc. Sardynia ma potencjał, by stać się miejscem do życia, nie tylko do wypoczynku. Musimy jednak spojrzeć na nią szerzej niż przez pryzmat turystyki.

Źródła: Politico, Biznes.interia.pl, RMF24.pl

Agnieszka Grabowska

Agnieszka Grabowska