Coolcations: trend, który zamraża południowe kurorty – sprawdź, dokąd teraz wszyscy jeżdżą

Masz dość przeciskania się przez tłumy na rozpalonych plażach południa Europy? Marzysz o wakacjach, które naprawdę dadzą ci wytchnienie, a nie kolejny skwar do kolekcji? Witaj w erze coolcations – chłodniejszych, bardziej świadomych i o wiele spokojniejszych podróży, które w 2024 i 2025 roku rozpychają się łokciami na mapie trendów. Zamiast palm i potu – fiordy, świeże powietrze i przestrzeń.

Co to właściwie są coolcations i dlaczego robią furorę?

Coolcations – czyli „cool” + „vacations” – to coś więcej niż słowotwórczy żart. To styl podróżowania, który zrywa z wakacyjnymi stereotypami. W skrócie: rezygnujesz z upalnych miejscówek na rzecz chłodniejszych, mniej zatłoczonych kierunków. Powód? Przegrzane południe Europy zaczyna odstraszać. Fale upałów, pożary, susze i tłumy turystów sprawiają, że marzymy nie o klimatyzacji, a o… chłodnym wiaterku.

Jak podkreśla Jenny Southan, CEO Globetrender:

„Trend »coolcations« odzwierciedla świadomą decyzję coraz większej liczby konsumentów, aby unikać najbardziej intensywnego letniego upału i pożarów – wskazuje Jenny Southan, CEO portalu Globetrender (źródło: globetrender.com).”

I faktycznie – dane to potwierdzają. Rezerwacje kierunków takich jak Norwegia czy Islandia lecą w górę, a południe notuje lekkie spadki – szczególnie w środku sezonu.

Zalety coolcations – czemu warto wybrać chłodniej?

Coolcations to nie tylko ucieczka przed słońcem. To też:

  • Więcej przestrzeni i ciszy – bez kolejek, tłoku i parawaningu.
  • Bardziej lokalne doświadczenia – jedzenie u rybaka, nie w turystycznej pułapce.
  • Kontakt z naturą – z dala od betonu i rozgrzanego asfaltu.
  • Ekologiczny wybór – mniej lotów, więcej natury, mniej stresu dla planety.

Jak podkreśla Estońska Rada Turystyczna:

„To nie tylko kwestia temperatury – chodzi też o spokój, naturę i ucieczkę od masowej turystyki.”

Gdzie na coolcation? Kierunki, które cię zaskoczą

  • Norwegia: Fiordy, górskie szlaki, zorze polarne – pełen pakiet świeżości.
  • Dania: Rowery, kanały i plaże bez parawanów.
  • Irlandia: Zielone wzgórza, klify i magiczna mgła.
  • Szwajcaria: Alpejskie doliny i jeziora – 47% wzrost rezerwacji!
  • Islandia: Gejzery, lodowce i zapach siarki – brzmi kusząco?
  • Szkocja: Whisky, zamki, wrzosowiska i potwór z Loch Ness.
  • Kanada: Przestrzeń, niedźwiedzie i jeziora wielkości województwa.
  • Estonia: Tallinn, lasy, wyspy i nowoczesność.
  • Skandynawia: Hygge, jeziora i nikt ci nie nadepnie na koc.
Para turystów na Islandii
Zamiast gorącej Hiszpanii chłodna Islandia? Czemu nie / Fot. canva.com

Kto już to robi? Zaskoczy cię, kto rzucił południe

Boomersów i młodzież – niby dwa bieguny, a jednak razem odkrywają coolcations. Dla jednych to komfort i czas, dla drugich – autentyczność i tanie loty.

Zrównoważone podróżowanie = coolcation

Chcesz podróżować bardziej świadomie? Oto jak:

Przyszłość chłodnych wakacji

Czy palmy pójdą w odstawkę? Może nie całkiem, ale jedno jest pewne – chłodne kierunki przestały być niszą. Coolcations to trend, który zostanie z nami na dłużej. Dają wytchnienie, sens i autentyczne wspomnienia.

Więc może zamiast leżeć na rozgrzanym piasku i spalać się w 38 stopniach, lepiej założyć bluzę, zaparzyć kawę i patrzeć na fiord? Wybór należy do ciebie. Ale my już pakujemy polar!

Olga Szarycka

Olga Szarycka