Wyobraź sobie lotnisko bez nieustannego potoku komunikatów. Cisza, szmer rozmów, stukot walizek i tylko ekrany informacyjne. Tak rodzi się rewolucja „cichych lotnisk” – która jednych zachwyca, innych doprowadza do szału. Polska właśnie dołącza do tej światowej fali. Czy ta moda podbije wszystkie terminale i czy to naprawdę rozwiązanie dla każdego podróżnego?
Spis treści
Jak milkną lotniska? Tak działa rewolucja „Silent Airport”
Koncepcja „cichych lotnisk” to nie tylko przyciszenie głośników. Przede wszystkim obejmuje takie działania jak ograniczenie komunikatów w terminalu, inteligentne planowanie tras lotów czy ograniczenia nocnych operacji – m.in. w Schiphol (Amsterdam), El Prat (Barcelona), Helsinki, Delhi, Dubaju i Singapurze
Gdańsk: „31 stycznia wyłączamy większość komunikatów” – co to oznacza?
Port Lotniczy Gdańsk ogłosił 27 stycznia 2025:
„31 stycznia 2025 roku wyłączamy większość komunikatów emitowanych z głośników w terminalu pasażerskim. Zalecamy, by śledzić informacje o lotach na tablicach i ekranach.” (Port Lotniczy Gdańsk, 27.01.2025)
Prezes Tomasz Kloskowski dodał:
„Nadal jesteśmy przekonani, że lotnisko bez większości głośnych komunikatów, to komfort i spokój naszych pasażerów. … Wierzymy, że pomoże to także osobom, które bardzo źle znoszą hałas.” (Port Lotniczy Gdańsk, 27.01.2025)
W reakcji na uwagi pasażerów i organizacji wspierających osoby z niepełnosprawnościami wzrokowymi, zdecydowano:
- w terminalu będą tylko 3 komunikaty głosowe per rejs: rozpoczęcie boardingu, ostatnie wezwanie „last call” i zmiana gate’a,
- słyszalne tylko przy danym gate’cie,
- w sytuacjach awaryjnych – pełne wsparcie dźwiękowe
Zmiana miała wejść w życie już 31 stycznia 2025 r.
Redukcja hałasu w terminalach i w otoczeniu lotnisk to korzyści zdrowotne i ekologiczne. Mniej hałasu = mniej stresu, lepszy komfort życia dla pasażerów i okolicznych mieszkańców. To też element szerzej zakrojonych działań na rzecz zrównoważonego rozwoju portów lotniczych (np. programy przeciwhałasowe).
Głos krytyki – kto zostaje poza ciszą?
Zmiany spotkały się z krytyką – np. radna Jolanta Banach (Wszystko dla Gdańska) zwracała uwagę, że brak komunikatów głosowych pogłębi marginalizację osób niewidomych, słabowidzących i seniorów.
Media takie jak WP Turystyka i Dziennik Bałtycki podkreślały, że informacyjne braki mogą spowodować stres i ryzyko spóźnień, szczególnie przy braku wyraźnych alertów dźwiękowych.
Świat idzie w ciszę. Gdzie już działają „ciche lotniska”?
To nie chwilowa moda – „ciche lotniska” działają już w ponad 18 portach na świecie – m.in.: Schiphol (Amsterdam), Eindhoven, El Prat, London City, Bristol, Helsinki, Kapsztad, Delhi, Dubaj, Cancun, Changi.
Taka struktura sprawdza się tam, gdzie nacisk kładzie się na:
- wizualne systemy informacji,
- ograniczone komunikaty audio tylko przy gate’ach i emergency,
- większy udział technologii mobilnych.
Gdańsk postawił na hybrydę: większość lotniska cicha, ale trzy kluczowe komunikaty nadal obecne. To przemyślane podejście — choć wymaga od pasażerów większej uwagi, daje realny spokój i redukcję hałasu. Teraz najważniejsze: monitorowanie opinii pasażerów, wsparcie osób z niepełnosprawnościami, informacyjny balans między ciszą i bezpieczeństwem.













