Polacy pokochali Bałkany za słońce, ciepłe morze i ceny przyjazne portfelowi. Ale 2025 i 2026 rok mogą być przełomowe: Bułgaria właśnie dostała zielone światło na wejście do strefy euro, a Grecja już wprowadza drastyczne podwyżki opłat turystycznych. Sprawdzamy, czy era taniego plażowania właśnie się kończy i co to oznacza dla polskiego turysty.
Spis treści
Bułgaria wchodzi do euro. Nowa waluta przesądzi o cenach wakacji
5 czerwca 2025 roku Bułgaria otrzymała oficjalną zgodę na przystąpienie do strefy euro. Lew zniknie 1 stycznia 2026 roku — wtedy kraj formalnie dołączy do eurolandu. Premier Bułgarii Rossen Żelazkow nazwał tę decyzję „historyczną” (cyt. za: BTA, 5.06.2025).
Wśród części mieszkańców pojawiły się jednak wątpliwości. Nikolai Ivanov, były wysoki urzędnik państwowy, skomentował dla AFP:
„Jeśli Bułgaria wejdzie do strefy euro, to będzie jak wejście na pokład Titanica” (AFP / France24, 5.06.2025).
Obawy o wzrost cen nie są bezpodstawne. Chorwacja, która przeszła podobny proces rok wcześniej, pokazała, że przyjęcie euro często oznacza wyraźne podwyżki w branży turystycznej.
Tania Bułgaria? Być może po raz ostatni w 2025
Przez lata Bułgaria była dla polskich turystów synonimem dobrego stosunku ceny do jakości — zarówno w hotelach, jak i gastronomii. Dodatkowo wielu Polaków kupuje tu nieruchomości — obecnie apartamenty z basenem kosztują około 1000 euro za m².
Wraz z wprowadzeniem euro ceny mogą jednak wzrosnąć. Jarosław Grabczak, ekspert rynku turystycznego, komentuje:
„Przystąpienie do strefy euro może chwilowo osłabić zainteresowanie Bułgarią wśród osób, które kierowały się wyłącznie niską ceną” (money.pl, 5.06.2025).
Bułgarski rząd planuje duże inwestycje w sektor turystyczny, które podniosą standardy, ale też wpłyną na wzrost kosztów. Weronika Ziółkowska, ekspertka związana z bułgarską branżą turystyczną, podkreśla:
„W środowisku turystycznym Bułgaria nadal jest jednym z trudniejszych rynków, ale ma ogromny potencjał” (businessinsider.com.pl, 5.06.2025).

Grecja: waluta bez zmian, ale ceny już idą ostro w górę
Grecja pozostaje przy euro, jednak dla turystów oznacza to zupełnie inną siłę nabywczą niż jeszcze kilka lat temu. Od 2025 roku obowiązuje nowa opłata klimatyczna, naliczana według standardu noclegu:
- 2 euro za noc w hotelach 1–2*,
- 5 euro w 3*,
- 10 euro w 4*,
- 15 euro w 5*.
Dla czteroosobowej rodziny tygodniowy pobyt w hotelu 4-gwiazdkowym oznacza dodatkowy koszt 70 euro samych podatków. Równolegle rosną ceny w restauracjach (o 15–20% wyżej niż jeszcze 2 sezony temu), a wejście na Akropol to już nawet 30 euro za osobę.
Grecja tłumaczy: drożej, bo potrzebne są pieniądze na odbudowę
Nowe dochody z podatków mają wesprzeć odbudowę kraju po licznych pożarach i powodziach. Szacuje się, że w skali roku budżet państwa zyska na tej opłacie około 400 mln euro.
Eksperci podkreślają jednak, że Grecja zmienia model turystyki: ma być mniej masowo, drożej, z wyższą jakością usług. Dla wielu turystów z Polski oznacza to konieczność dokładnego przeliczania wakacyjnych budżetów.

Czy trzeba szukać nowych kierunków?
Czy Bałkany kończą swoją erę „taniego raju”? Jeszcze nie, ale zmiany są nieuniknione. Polacy coraz częściej spoglądają na inne destynacje:
- Turcja – wciąż konkurencyjna cenowo, szczególnie w formułach all inclusive,
- Egipt – gwarantowana pogoda i dobre ceny,
- Albania – rosnąca oferta i nadal stosunkowo niskie koszty.
Jak planować wakacje w 2025 i 2026?
W Grecji:
- Uwzględnijcie w budżecie opłatę klimatyczną (2–15 euro za noc).
- Planujcie wyższe wydatki na jedzenie i zwiedzanie.
W Bułgarii:
- Sezon 2025 może być ostatnią okazją na skorzystanie z taniego lewa.
- Warto polować na oferty first minute i unikać szczytu sezonu.
Ogólnie:
- Im wcześniej zarezerwujesz, tym większa szansa na oszczędności.
- Poza sezonem ceny bywają nawet o kilkadziesiąt procent niższe.
Podsumowując: Bułgaria wprowadzi euro w 2026 roku, Grecja trzyma się euro, ale drastycznie drożeje. Tanie wakacje w regionie mogą powoli przechodzić do historii. Dla polskich turystów nadchodzący sezon będzie wymagał znacznie dokładniejszego planowania niż dotąd.













