Alpy 2025: lawina zmiotła wioskę Blatten w Szwajcarii!

Z alpejskiej sielanki zostały gruzy. W zaledwie 20 minut spokojna dolina Lötschental w szwajcarskim kantonie Valais zamieniła się w pogorzelisko kamieni, błota i zniszczonych domów. 29 maja o 15:30 gigantyczna lawina kamienno-lodowa runęła na Blatten, niszcząc niemal całą wioskę.

„Niewiarygodna ilość materiału spadła do doliny” – powiedział Matthias Ebener, rzecznik kantonu Valais (Welt, 2025-05-30).

W zaledwie 20 minut spokojna dolina Lötschental zamieniła się w apokaliptyczne gruzowisko. To nie przypadek – to efekt zmian klimatycznych, które już dziś przekształcają alpejskie krajobrazy w strefy zagrożenia.

Wszystko zaczęło się od trzeszczącego lodowca

Geolodzy od tygodni obserwowali niepokojące pęknięcia w lodowcu Birch, który zalegał na zboczach Kleines Nesthorn. W szczelinach gromadziło się ponad 9 milionów ton lodu i skał. Punkt krytyczny nadszedł, gdy masa oderwała się z wysokości 4000 m.

„To kompletna katastrofa” – skomentował Franz Ruppen, członek rządu kantonu Valais (SWR Aktuell, 2025-05-30).

Ostatecznie lawina sunęła w dół z prędkością do 300 km/h, miażdżąc wszystko: zabytkowy kościół, 200-letni most, dziesiątki domów. Na nagraniach z dronów widać zwały kamieni o grubości dwóch boisk piłkarskich. To już nie alpejski raj, to strefa zero.

20 minut na życie: dramatyczna ewakuacja

Pierwsze ostrzeżenia służby ratunkowe wydały już 19 maja, dając mieszkańcom Blatten zaledwie 20 minut na ewakuację.

„Drodzy mieszkańcy Blatten, wioska jest stracona. Ale żyjemy” – powiedział burmistrz Matthias Bellwald podczas konferencji prasowej (Reuters/CBS News Facebook, 2025-05-30).


„Wioska znajduje się pod gruzami. Odbudujemy ją” – dodał Bellwald (Reuters/CBS News Facebook, 2025-05-30).

Jednak nie wszyscy zdążyli uciec – trwają poszukiwania 64-letniego mężczyzny. Ewakuowano również sąsiednie wsie: Wiler i Kippel. Ostatecznie Blatten zostało całkowicie odcięte, a ratownicy korzystali z dronów termowizyjnych i śmigłowców.

Niewidzialny sprawca: degradacja zmarzliny

Choć niepozorna, to właśnie ona odegrała kluczową rolę – zmarzlina.

„Wieloletnia zmarzlina zanika wszędzie, destabilizując stoki. To nie problem tylko Alp, ale i Himalajów” – tłumaczy dr Bartłomiej Luks z Instytutu Geofizyki PAN (PAN, Facebook, 2025-05-29).

Blatten nie jest wyjątkiem. Włoska Marmolada (2022) i szwajcarskie Bondo (2017) to wcześniejsze sygnały alarmowe. Od 1850 roku Alpy straciły już 60% swojej lodowej masy. A jeśli emisje gazów cieplarnianych nie spadną, do końca stulecia lodowców nie będzie wcale (GLAMOS.ch, 2024).

„Nie odbudujemy wioski tam, gdzie góry są niestabilne”

Ewakuacja uratowała życie, ale nie ochroniła majątku. Około 300 osób zostało bez dachu nad głową.

„Rodzinna ziemia to więcej niż domy – to pamięć” – powiedziała prezydent Szwajcarii Karin Keller-Sutter (SRF Info, 2025-05-30).

Władze zapowiedziały, że Blatten nie zostanie odbudowane w tym samym miejscu. Podobne decyzje zapadły w Brienz w 2023 roku. Góry stają się nieprzewidywalne – i coraz trudniejsze do zamieszkania.

Panorama Blatten - Szwajcaria
Niestety szwajcarskie Blatten nie będzie wyjątkiem / Fot. Wikimedia Commons

Alpy w stanie alarmowym. Świat wciąż śpi?

„Przerażające obrazy ze Szwajcarii… Miliony metrów sześciennych lodu i skał właśnie zniszczyły wioskę” – napisał profil @MeteoFrComtoise na platformie X (d. Twitter) (X/Twitter, 2025-05-29).

Specjaliści nie mają wątpliwości: aż 85% alpejskich osiedli znajduje się na obszarach zagrożonych osuwiskami. Blatten nie było wyjątkiem – po prostu znalazło się pierwsze w kolejce. Ta katastrofa to nie „akt Boga”, tylko dramatyczny sygnał, że czas się kończy. Czy świat go usłyszy?

Olga Szarycka

Olga Szarycka